Teheran nie jest miastem, które daje się łatwo opisać: raczej przypomina rozrastający się w dół stok górski, po którym spływają nowe dzielnice, sprzeczne oczekiwania i zmieniające się reguły gry. Wystarczy kilka kilometrów, by przejść od luksusowych kawiarni na północy po zatłoczone bazary i blokowiska, gdzie państwowa ideologia spotyka się z bardzo prywatnymi negocjacjami codzienności. ​

Historia Teheranu nie zaczyna się w samym Teheranie – jej korzenie sięgają Ray (Rej, Rhages), starożytnego miasta położonego dziś na wschodnich przedmieściach metropolii. Najwcześniejsze ślady osadnictwa w Ray sięgają epoki brązu; badania archeologiczne pokazują ciągłe zasiedlenie tego terenu przez wiele tysiącleci. Ray był ważnym węzłem handlowym na Jedwabnym Szlaku – stąd odchodziły trzy kluczowe drogi przez Alborz w stronę Morza Kaspijskiego. Przez wieki pełnił rolę znaczącego ośrodka kolejnych imperiów irańskich: Partów, Sasanidów, a po islamizacji – także Seldżuków, dla których był w XI wieku stolicą. ​

Miasto wielokrotnie niszczyły wojny, najazdy mongolskie i konflikty wewnętrzne, aż ostatecznie utraciło pozycję politycznego centrum. Współcześnie zostało wchłonięte przez aglomerację Teheranu jako dzielnica Rey, zachowując jednak ślady dawnej świetności w ruinach, sanktuariach i miejskiej topografii. ​

Teheran przez długi czas był zaledwie osadą w cieniu Ray. W przekazach z okresu wcześniejszego panowania Kadżarów opisywano go raczej jako garnizon niż w pełni ukształtowane miasto. Dopiero decyzja Aghy Mohammada Chana z dynastii Kadżarów, który w 1786 roku wybrał Teheran na nową stolicę Iranu, rozpoczęła jego nowoczesną historię jako centrum politycznego. ​

Wybór nie był przypadkowy. Poprzednie stolice – Isfahan i Szyraz – wiązały się z poprzednimi dynastiami i ich elitami, co groziło buntami przeciw nowej władzy. Teheran nie miał tak silnych lokalnych struktur, był więc dla Kadżarów politycznie „bezpieczny”. Dodatkowo jego położenie w pobliżu kaukaskich prowincji, o które Iran rywalizował z Rosją, czyniło go strategicznym, choć ostatecznie większość tych ziem kraj utraci na mocy traktatów w Golestanie (1813) i Turkmanchaju (1828). ​

Na początku panowania Kadżarów miasto rosło stosunkowo powoli: po około 50 latach stołeczności Teheran liczył nieco ponad 80 tysięcy mieszkańców. Jednak pod koniec XIX wieku tempo wzrostu zdecydowanie przyspieszyło. Pierwszy spis z 1867 roku wykazał populację rzędu 155 tysięcy, czyli dziesięciokrotny wzrost w porównaniu z okresem sprzed stołeczności. Do końca XIX wieku liczba mieszkańców zbliżała się już do 300 tysięcy. ​

Ciekawa jest także kwestia formalnego „usankcjonowania” Teheranu jako stolicy. De facto pełnił tę funkcję od 1786 roku, ale dopiero w okresie konstytucyjnym otrzymał wyraźną sankcję prawną. W poprawkach do Konstytucji z 1907 roku Teheran został explicite wskazany jako stolica kraju, a 6 października 1907 roku uchwalono ustawę o zarządzie lokalnym (Baladie), która szczegółowo regulowała zasady funkcjonowania rad miejskich i procedury wyborcze. Współcześnie właśnie ta data obchodzona jest jako „Dzień Teheranu”. ​

XX wiek zamienił Teheran w scenę, na której rozgrywają się kolejne akty irańskiej polityki: od rewolucji konstytucyjnej, przez autorytaryzm Pahlawich, po rewolucję islamską i jej długie trwanie. ​

Na początku XX wieku Teheran stał się epicentrum rewolucji konstytucyjnej (1905–1911). Latem 1906 roku tysiące protestujących porzuciło miasto, szukając azylu w sanktuarium św. Abdol-Azima poza Teheranem. Gdy i to miejsce przestało być bezpieczne, około 14 tysięcy osób schroniło się na terenie ambasady brytyjskiej w Golhaku – dramatyczny gest pokazujący skalę społecznego niezadowolenia. Pod naciskiem mas szach zgodził się na przyjęcie konstytucji (grudzień 1906), a następnie na jej poprawki (październik 1907). ​

Konstytucja wprowadzała liberalne gwarancje praw jednostki, ale jednocześnie bardzo jasno określała religijny charakter państwa: szyizm dwunastniczy (zwany też imamizmem lub dwunastkowym) został uznany za religię oficjalną, a specjalna rada duchownych miała czuwać nad zgodnością prawa z islamem. Ten model – po wzmocnieniu i przeformułowaniu – stanie się później fundamentem Islamskiej Republiki Iranu. ​

Rządy Rezy Szaha Pahlawiego (od 1925) uczyniły z Teheranu laboratorium centralizacji i modernizacji. Powstawały nowe ministerstwa, szkoły, uczelnie, budynki administracyjne; ulice poszerzano pod ruch samochodowy, a tradycyjną tkankę miejską przecinały nowe, reprezentacyjne aleje. Jednocześnie wprowadzano reformy obyczajowe – zmiana stroju, świecka edukacja – często w sposób brutalny i bezkompromisowy. Po II wojnie światowej, zwłaszcza po obaleniu premiera Mosaddeka w 1953 roku przy czynnym udziale USA i Wielkiej Brytanii, Teheran stał się symbolem modernizacji zależnej od Zachodu, ale i narastających społecznych napięć, szczególnie wśród młodzieży i inteligencji. ​

Rewolucja 1979 roku, która obaliła monarchię i ustanowiła Islamską Republikę Iranu, miała swoje najbardziej ikoniczne sceny właśnie w Teheranie: masowe demonstracje, starcia uliczne, formowanie nowych instytucji. Nowy system połączył republikańskie procedury (wybory prezydenta, parlamentu, rad lokalnych) z teokratycznym nadzorem. Najwyższy Przywódca (obecnie ajatollah Ali Chamenei, od 1989 roku) stoi ponad innymi organami władzy i kontroluje wojsko, media oraz wymiar sprawiedliwości, a 12‑osobowa Rada Strażników filtruje kandydatów i nadzoruje zgodność prawa z islamem. ​

W kolejnych dekadach Teheran pozostaje zarazem centrum władzy, jak i epicentrum niezadowolenia – to tu kumulują się skutki sankcji, kryzysu gospodarczego i inflacji, które uderzają w nieformalną „umowę społeczną”, opartą kiedyś na wymianie stabilności za minimalny dobrobyt. W miejskiej przestrzeni widać napięcie między oficjalnym językiem rewolucji a codziennymi taktykami obywateli, którzy negocjują granice posłuszeństwa i sprzeciwu. ​

Teheran jest stolicą państwa, którego konstytucja opiera się na szyickiej doktrynie wilajat al-fakih – władzy uczonego prawnika religijnego nad kluczowymi decyzjami politycznymi. Islam w wersji szyickiej dwunastniczej jest religią oficjalną i przenika porządek prawny, kalendarz świąt, system edukacji i sądownictwo. ​

Przez lata podawano, że 90–95% Irańczyków stanowią szyici, jednak nowsze badania opinii publicznej malują bardziej złożony obraz. Ankieta GAMAAN z 2023 roku sugeruje, że zaledwie około 37,9% badanych określa się jako szyici, 17,3% jako wierzący w Boga bez przynależności religijnej, a około 6,5% jako ateiści, przy licznych innych kategoriach pośrednich. W Teheranie ta różnorodność postaw jest szczególnie widoczna, zwłaszcza wśród młodszych mieszkańców. ​

Miasto jest domem dla mniejszości religijnych – żydowskiej, chrześcijańskiej (w tym ormiańskiej, asyryjskiej, katolickiej i protestanckiej) oraz zoroastryjskiej – które utrzymują własne świątynie, szkoły i instytucje społeczne. Istnieją też mniejsze społeczności, w tym sikhijska, których gurdwary (świątynie) pełnią funkcję zarówno miejsc kultu, jak i centrów edukacji i filantropii. ​

Rytm roku wyznaczają zarówno staroirańskie święta wywodzące się z zoroastryzmu – Nowruz (perski Nowy Rok, przypadający około 21 marca), Chaharshanbe Suri (święto ognia) – jak i muzułmańskie święta i dni żałoby: Ramadan, Eid al-Fitr, Eid al-Adha, Aszura, arbain. Przekłada się to na specyficzny kalendarz codzienności: godziny pracy i nauki dostosowane do modlitw, piątkowy dzień odpoczynku, liczne religijne procesje i ceremonie, które modyfikują rytm miasta. ​

Teheran bywa opisywany jako miasto wielu kultur. Z jednej strony – tradycyjna, bazarowa tkanka społeczna, oparta na rodzinnych sieciach, religijnych rytuałach i długoterminowych relacjach handlowych. Z drugiej – nowoczesne, często eksperymentalne obiegi artystyczne, rozwijające się w galeriach, niezależnych kinach, klubach muzycznych i w przestrzeni internetu. ​

W północnych dzielnicach – takich jak Shemiran czy Elahiyeh – można znaleźć kameralne kina, galerie sztuki współczesnej, kawiarnie, w których toczą się dyskusje o filmie, filozofii czy polityce. Sztuka współczesna, kino autorskie, literatura – wszystko to często mówi o pamięci, ciele, przemocy czy cenzurze językiem metafor, aluzji i półsłówek. ​

Centralne i południowe obszary, zwłaszcza wokół Wielkiego Bazaru i historycznych meczetów, tworzą inny pejzaż: intensywnej i głośnej kultury ulicznej, gdzie handel miesza się z religijną symboliką i politycznymi hasłami. Flagi, portrety męczenników, slogany rewolucyjne, plakaty religijnych uroczystości tworzą gęstą warstwę znaków, od których trudno uciec. ​

Ograniczenia obyczajowe – zakaz publicznego tańca, restrykcje dotyczące muzyki, zakaz sprzedaży alkoholu, ścisłe normy stroju – nie likwidują potrzeby ekspresji, lecz ją przesuwają. Wiele dzieje się w przestrzeniach prywatnych: domowe koncerty, kameralne pokazy filmowe, nieformalnie organizowane dyskusje czy warsztaty. Artyści często stosują „kamuflaż”: grają z językiem, symbolami i formą tak, aby ich przekaz pozostał zrozumiały dla odbiorców, a jednocześnie trudny do jednoznacznego zakwestionowania przez cenzurę. ​

Ważnym obszarem kultury jest też przestrzeń cyfrowa – media społecznościowe, blogi, kanały na komunikatorach. To tam rozgrywają się dyskusje o sztuce, polityce, religii; tam zyskują życie memy, ironiczne przetworzenia oficjalnych sloganów, alternatywne narracje o historii i współczesności. Dla wielu młodych Teheranczyków to właśnie internet jest najważniejszą przestrzenią kultury. ​

Położenie Teheranu u podnóża pasma górskiego Alborz kształtuje nie tylko jego panoramę, ale i codzienność mieszkańców. Północne dzielnice, położone wyżej (nawet do 1500 m n.p.m.), są chłodniejsze, z czystszym powietrzem, często bardziej zamożne. Południe, położone niżej, jest zwykle cieplejsze i bardziej narażone na zanieczyszczenia powietrza. ​

Miasto zmaga się z intensywnym ruchem samochodowym i motocykli, który w połączeniu z ukształtowaniem terenu sprzyja kumulacji smogu. W miesiącach jesienno‑zimowych gęsta warstwa zanieczyszczeń potrafi przykryć miasto na wiele dni, zmniejszając widoczność i znacząco pogarszając jakość życia. Zanieczyszczenie powietrza to nie tylko problem estetyczny – wiąże się z wyższą zapadalnością na choroby układu oddechowego i krążenia.

Ilustracja poglądowa przedstawiająca Teheran – miejską zabudowę na tle Gór Alborz
Ilustracja poglądowa przedstawiająca Teheran – miejską zabudowę na tle Gór Alborz.
AI / faleinspiracji.pl / CC BY 4.0
​ System metra, uruchomiony w 2000 roku, stał się kręgosłupem komunikacyjnym miasta. Mimo rozwoju transportu zbiorowego wielu mieszkańców spędza jednak codziennie długie godziny w drodze: w korkach, wagonach, na przystankach. Codzienność Teheranu to życie „w tranzycie” – między domem, pracą, szkołą, uniwersytetem, a często także między różnymi rolami społecznymi. ​

Regulacje dotyczące stroju – obowiązkowy hidżab dla kobiet, zakaz zbyt krótkich, obcisłych czy odsłaniających ubrań dla obu płci – są w praktyce negocjowane na poziomie ulicy. W jednych dzielnicach strój jest bardziej konserwatywny, w innych – szczególnie w zamożniejszej północy – bardziej „liberalny”, choć nadal w ramach przepisów. W efekcie powstaje swoista wizualna mapa miasta: sposób noszenia chusty, kolorystyka płaszczy, obecność makijażu czy nowoczesnych krojów staje się czytelnym kodem klasowym, pokoleniowym i światopoglądowym. ​

Obecność kobiet w przestrzeni publicznej Teheranu – w pracy, na uczelniach, w sporcie, kulturze – jest stale negocjowana między oficjalnymi normami a codzienną praktyką. Prawo i jego interpretacje ograniczają swobodę stroju, niektóre formy aktywności sportowej czy obecność w określonych sektorach rynku pracy, ale rzeczywistość bywa bardziej złożona. ​

Teherańskie parki, ścieżki w górach Alborzu i miejskie siłownie pod gołym niebem stały się ważnymi przestrzeniami „sportu widzialności”. Bieganie, jazda na rowerze, ćwiczenia fitness – wszystko to w stroju dostosowanym do przepisów – przekracza wymiar czysto zdrowotny i staje się formą codziennego, cichego upominania się o prawo do przestrzeni publicznej. Każda biegaczka w chustce, każda drużyna trenująca w wydzielonej sali, każda kobieta uprawiająca sport w przestrzeni półpublicznej wprowadza do miasta obraz, który jeszcze kilka dekad temu był rzadkością. ​

Kobiety są także bardzo widoczne w sferze edukacji wyższej – od lat stanowią znaczącą część studentów irańskich uczelni, w tym teherańskich uniwersytetów. Przekłada się to stopniowo na rynek pracy: coraz więcej kobiet pracuje w zawodach specjalistycznych, prowadzi własne biznesy, działa w kulturze i sztuce. Ograniczenia wciąż istnieją, ale przesunięcia są widoczne: w nowych zawodach, stylach życia, formach obecności w przestrzeni publicznej. ​

Z zewnątrz media często pokazują te procesy w kategoriach ostrych konfliktów – wolność kontra zakaz – ale w codzienności częściej przypominają one serię drobnych, często nieheroicznych przesunięć. Inny krój płaszcza, nowa dyscyplina sportu, dodatkowy kurs, który otwiera drogę do lepszej pracy – to w skali mikro zmienia pejzaż miasta. Teheran staje się laboratorium tych zmian, bo skupia instytucje, uczelnie, media i sieci społeczne, które przyspieszają obieg nowych wzorów. ​

Oficjalny opis systemu irańskiego – republika islamska z wyborami i silnym nadzorem religijnym – tylko częściowo tłumaczy, jak polityka funkcjonuje na ulicach Teheranu. Z jednej strony istnieją wybieralne instytucje: parlament (Madżles), prezydent, rady miejskie. Z drugiej – Najwyższy Przywódca, Rada Strażników, Zgromadzenie Ekspertów i sieć quasi‑państwowych fundacji mają ogromny wpływ na gospodarkę, media i życie publiczne, przy braku bezpośredniej kontroli wyborców. ​

Rada Strażników, składająca się z 12 członków (sześciu duchownych mianowanych bezpośrednio przez Najwyższego Przywódcę i sześciu prawników wybieranych przez parlament spośród kandydatów wskazanych przez szefa wymiaru sprawiedliwości), ma szerokie uprawnienia: od oceny zgodności ustaw z konstytucją i islamem po zatwierdzanie list kandydatów w wyborach. Oznacza to, że sama możliwość startu w wyborach jest ograniczona politycznie i ideologicznie. ​

Polityka obecna jest w mieście także w warstwie wizualnej: plakaty męczenników (szahidan), portrety ajatollaha Chomejniego i Chameneiego, hasła rewolucyjne, murale i bannery tworzą swoistą ikonografię Islamskiej Republiki. Przestrzeń publiczna jest „mówiona” przez państwo – ale nie wyłącznie. Równolegle w prywatnych rozmowach, żartach, memach, mediach społecznościowych powstają nieoficjalne narracje, w których język władzy bywa parodiowany, przekształcany, przyswajany na własnych warunkach. ​

Teheran jest także centrum irańskiego społeczeństwa obywatelskiego, choć jego formy są często ostrożne i rozproszone. Działalność organizacji kulturalnych, inicjatyw pomocowych, nieformalnych sieci akademickich czy grup wsparcia odbywa się w warunkach ograniczonej swobody działania. W momentach kryzysu – gospodarczego, politycznego, ekologicznego – to właśnie mieszkańcy Teheranu: kupcy z bazaru, urzędnicy, studenci, artyści – stają się kluczowymi aktorami nacisku na władzę, choć ich możliwości są zarazem znaczne i ograniczone. ​

Teheran jest jednocześnie przestrzenią bardzo konkretną i głęboko symboliczną. To tu mieszka, pracuje, uczy się i dojeżdża codziennie kilkanaście milionów ludzi; to tu zapadają decyzje państwowe; to stąd transmitowane są obrazy, które mają reprezentować „Iran” na zewnątrz. ​

Przedmioty codzienności – karta metra, czarna chusta, plastikowe krzesło w kawiarni, sportowy dres, smartfon z zainstalowanym VPN‑em – nie są tylko praktycznymi narzędziami. Stają się nośnikami znaczeń: religijnych, politycznych, klasowych, generacyjnych. W tym sensie miasto to nie tylko zbiór budynków i ulic, lecz gęsta sieć symboli i praktyk. ​

Mapa Teheranu to zapis warstw historii: starożytne dziedzictwo Ray, kadżarowskie mury i pałace, modernistyczne osie Rezy Szaha, blokowiska i autostrady epoki powojennej, powojenne inwestycje infrastrukturalne. Każda linia metra, każda arteria, każdy kompleks mieszkaniowy to ślad określonych decyzji politycznych i gospodarczych. ​

Jednocześnie miasto pozostaje intensywnie cielesne i zmysłowe: smog, który trzeba wdychać; strome ulice, po których trzeba się wspinać; tłok w metrze; zapach przypraw na bazarze; gwar modlitw i klaksonów. W Teheranie polityka, religia i kultura nie istnieją w abstrakcji – zawsze dzieją się w konkretnych ciałach, w ruchu, w oddechu, w codziennym wysiłku. To właśnie czyni z tego miasta miejsce tak trudne do jednoznacznego opisania, a równocześnie fascynujące: przestrzeń, w której wielkie narracje historii spotykają się z bardzo osobistą, codzienną walką o odrobinę przestrzeni, powietrza i sensu.


Literatura i źródła