Kwiecień 2023 Wiosną 2023 roku świat wciąż czekał na „punkt zwrotny" w Ukrainie. Zachodni komentatorzy odliczali dni do kontrofensywy, analizowali dostawy czołgów Leopard 2 i Bradley, szacowali liczbę ukraińskich żołnierzy przeszkolonych w krajach NATO. Media prześcigały się w prognozach: kiedy ruszy wielki atak? Czy to będzie maj, czy czerwiec? Czy Ukraina zdoła przeciąć lądowy korytarz do Krymu? Tymczasem punkt zwrotny już nastąpił. Tylko nie tam, gdzie patrzono, i nie w takiej formie, jakiej oczekiwano. To nie było spektakularne natarcie ani utrata kluczowego miasta. To była zmiana samej natury konfliktu, powolna i strukturalna, trudna do uchwycenia w jednym kadrze telewizyjnym. W kwietniu 2023 roku wojna w Ukrainie przestała być szybka. I ten fakt, niewidoczny na pierwszy rzut oka, zdeterminował wszystko, co wydarzyło się potem. ...