Brad Pitt przez lata unikał imprez branżowych. Nie dlatego, że brzydził się hollywoodzkim przepychem ani że był z natury odludkiem. Powód był prozaiczny i jednocześnie trudny do wytłumaczenia: aktor po prostu nie pamiętał twarzy. Nawet twarzy osób, które widział kilka godzin wcześniej. W wywiadzie dla magazynu Esquire przyznał wprost, że gdy próbował pytać nieznajomych, gdzie się spotkali, ludzie odbierali to jako arogancję. „Myślą, że ich lekceważę", mówił. „A to dla mnie zagadka, bo nie mogę uchwycić twarzy". Sam podejrzewał u siebie prozopagnozję, choć nigdy nie przeszedł formalnej diagnostyki. ...