Z lotu ptaka wyglądają zaskakująco podobnie. Prostokątna lub trapezoidalna plama zieleni wciśnięta między gęstą zabudowę, alejki rozchodzące się jak naczynia krwionośne, sztuczne stawy, place koncertowe, ogrody zoologiczne. A przecież dzieli je niemal wszystko: kontynent, wiek założenia, ustrój polityczny i tradycja kulturowa. Central Park w Nowym Jorku i Park Śląski w Chorzowie powstały w okolicznościach trudnych do porównania, ale niosły tę samą obietnicę: że nawet w środku duszącej miejskiej tkanki można wykroić kawałek przestrzeni dla każdego. ...