Grudzień 1972 roku. Eugene Cernan, ostatni człowiek stojący na powierzchni Księżyca, wsiada do lądownika misji Apollo 17. Zamyka za sobą właz i wraca na orbitę. Od tamtego momentu żaden człowiek nie oddalił się od Ziemi dalej niż na kilkaset kilometrów — odległość, na jakiej krąży Międzynarodowa Stacja Kosmiczna. Minęło ponad pięćdziesiąt lat. Teraz, w kwietniu 2026 roku, czworo astronautów ma wsiąść na pokład kapsuły Orion, ustawionej na szczycie stumetrowej rakiety Space Launch System, i polecieć dalej, niż ktokolwiek przed nimi. Ponad 400 tysięcy kilometrów od domu. Misja Artemis II nie przewiduje lądowania, ale NASA traktuje ją jako kluczowy test przed powrotem ludzi na powierzchnię Księżyca. ...