Amazonia przez dziesięciolecia funkcjonowała w europejskiej wyobraźni jako „dziewicza puszcza" – zielony ocean natury, niemal nietknięty przez człowieka. Tymczasem pod warstwą liści, korzeni i czerwonej, ubogiej gleby kryje się coś, co podważa ten obraz. Ciemna, niemal czarna ziemia, wyraźnie odcinająca się od otoczenia. Żyzna. Stabilna. Niewyjaławiająca się po kilku latach uprawy. Terra Preta – po portugalsku po prostu „czarna ziemia" – nie jest wytworem natury. To efekt świadomej działalności ludzi sprzed setek, a być może tysięcy lat. W świecie, w którym rolnictwo przemysłowe coraz częściej prowadzi do degradacji gleby, a klimat wymusza myślenie o magazynowaniu węgla, ta prekolumbijska technologia zaczyna brzmieć zaskakująco współcześnie. ...