Latem 1787 roku w Filadelfii panował nieznośny skwar. Okna Pennsylvania State House (dziś znany jako Independence Hall) zamknięto szczelnie, by rozmowy toczące się w środku nie wydostały się na ulicę. Pięćdziesięciu pięciu mężczyzn w kaftanach z grubego sukna spierało się przez blisko cztery miesiące o to, jak urządzić państwo, które ledwie co wyszło z wojny o niepodległość. Trzy i pół roku później, wczesnym rankiem 3 maja 1791 roku, w Warszawie inni mężczyźni zbierali się w pośpiechu na Zamku Królewskim, wiedząc, że mają kilka godzin, zanim wrogowie reformy zorientują się, co się święci. Jedni i drudzy chcieli napisać historię. Jednym się to udało w sposób, który przetrwał wieki. Drugim — na czternaście miesięcy. ...