W październiku 1946 roku w Oksfordzie dwóch mężczyzn, którzy poznali się przypadkiem w przedziale pociągu, założyło organizację opartą na jednym, z pozoru prostym kryterium: wynik w teście inteligencji plasujący się w górnych dwóch procentach populacji. Nie pytali o wykształcenie, majątek ani pochodzenie. Wystarczył sam potencjał intelektualny mierzony liczbą na skali. Osiem dekad później Mensa International zrzesza około 150 tysięcy członków w przeszło stu krajach świata i pozostaje największym oraz najstarszym stowarzyszeniem tego typu na Ziemi. Jednocześnie od ośmiu dekad budzi spory — bo krytycy testów IQ mają swoje racje, a kwestia, czym tak naprawdę jest inteligencja, wciąż nie doczekała się jednoznacznej odpowiedzi.
Zanim powstała Mensa — krótka historia pomiaru inteligencji
Ale zanim dojdziemy do Mensy — kilka słów o tym, skąd w ogóle wzięły się testy inteligencji. Bo bez nich nie byłoby organizacji, o której tu mowa.
Alfred Binet i narodziny testów
Historia testów inteligencji zaczyna się w Paryżu w 1904 roku. Francuski rząd powołał komisję, której zadaniem było opracowanie metody identyfikowania dzieci wymagających dodatkowego wsparcia edukacyjnego. W jej skład wszedł psycholog Alfred Binet, który wraz ze swoim współpracownikiem Théodore’em Simonem stworzył pierwszy praktyczny test zdolności umysłowych — skalę Bineta-Simona, opublikowaną w 1905 roku.
Test składał się z trzydziestu zadań o rosnącym stopniu trudności, od prostych czynności manualnych po zdolność zapamiętywania faktów i rozumienia abstrakcyjnych pojęć. Na podstawie wyników dziecku przypisywano tak zwany „wiek umysłowy" — jeśli sześciolatek rozwiązywał zadania typowe dla ośmiolatka, jego wiek umysłowy wynosił osiem lat. Binet od początku jednak zastrzegał, że jego narzędzie nie mierzy żadnej stałej, wrodzonej cechy. Uważał inteligencję za plastyczną i zależną od środowiska. Testy miały służyć wyłącznie identyfikacji dzieci potrzebujących pomocy — nie sortowaniu ludzi na lepszych i gorszych.
Tyle że Binet zmarł w 1911 roku. I stracił kontrolę nad tym, co zrobiono z jego narzędziem po drugiej stronie Atlantyku.
Od „wieku umysłowego" do ilorazu inteligencji
W 1912 roku niemiecki psycholog William Stern zaproponował podzielenie wieku umysłowego przez wiek chronologiczny i pomnożenie wyniku przez sto. Tak narodziło się pojęcie Intelligence Quotient — ilorazu inteligencji, w skrócie IQ. Dziecko o wieku umysłowym piętnaście lat i chronologicznym dziesięć otrzymywało IQ równe 150. Wzór był prosty i kuszący — jedna liczba, rzekomo oddająca zdolności umysłowe człowieka.
Kilka lat później Lewis Terman ze Stanforda przystosował skalę Bineta-Simona do warunków amerykańskich, tworząc test Stanford-Binet, który szybko stał się standardem. Terman poszedł jednak znacznie dalej niż Binet. Zaczął wykorzystywać testy do klasyfikowania ludzi — i, co gorsze, do propagowania idei eugenicznych. W jego wizji testy inteligencji miały służyć nie edukacji, lecz „ograniczaniu reprodukcji osób upośledzonych umysłowo".
Podczas pierwszej wojny światowej armia amerykańska przeprowadziła masowe testy inteligencji wśród ponad 1,7 miliona rekrutów. Testy Alpha (dla osób piśmiennych) i Beta (dla niepiśmiennych) miały przydzielać żołnierzy do odpowiednich zadań, ale ich wyniki posłużyły również do formułowania daleko idących wniosków o inteligencji poszczególnych grup etnicznych i narodowościowych — wniosków, które z dzisiejszej perspektywy są naukowo bezzasadne i moralnie odpychające.
Wechsler i współczesne testy
W 1939 roku David Wechsler opublikował Wechsler-Bellevue Intelligence Scale, test, który zrywał z koncepcją „wieku umysłowego" na rzecz porównywania wyników z rozkładem normalnym w populacji. Współczesne testy IQ — w tym obecna piąta edycja skali Stanford-Binet (SB-5) z 2003 roku oraz popularna seria testów Wechslera (WAIS dla dorosłych, WISC dla dzieci) — działają właśnie na tej zasadzie. Średni wynik w populacji to 100, odchylenie standardowe wynosi 15 punktów. Około dwie trzecie populacji mieści się w przedziale 85–115, a w górnych dwóch procentach — powyżej 130 — znajduje się właśnie ta grupa, z której Mensa rekrutuje swoich członków.
Rozmowa w pociągu — jak powstała Mensa
Historia Mensy zaczyna się prozaicznie: od rozmowy dwóch nieznajomych w pociągu gdzieś w hrabstwie Surrey, niedługo po zakończeniu drugiej wojny światowej. Jednym z nich był Roland Berrill — urodzony w Australii w 1896 roku, od piątego roku życia wychowywany w Anglii. Formalnie prawnik, w praktyce nigdy nie wykonywał zawodu, utrzymując się z odziedziczonych inwestycji. Drugim — Lancelot Lionel Ware, biochemik z doktoratem z Imperial College London, który po wojnie podjął studia prawnicze na Lincoln College w Oksfordzie. Ware od lat nosił się z pomysłem stworzenia organizacji skupiającej osoby o najwyższych zdolnościach intelektualnych — pomysłem, który Berrill chętnie podchwycił, widząc w nim szansę na zbudowanie czegoś w rodzaju „arystokracji umysłu".
Zaczęli korespondować. Po kilku miesiącach, 1 października 1946 roku, Berrill wydrukował pierwszą ulotkę reklamową nowej organizacji. Ta data jest dziś uznawana za oficjalny moment założenia Mensy. Berrill wyłożył kapitał początkowy, napisał materiały rekrutacyjne i objął funkcję pierwszego sekretarza organizacji.
Ilustracja poglądowa: AI / faleinspiracji.pl / CC BY 4.0
Nazwa i symbol
Nazwa „Mensa" pochodzi od łacińskiego słowa oznaczającego „stół" — co miało symbolizować spotkanie równych sobie wokół okrągłego stołu, bez hierarchii wynikającej z pochodzenia, zamożności czy wyznania. Założyciele celowo nawiązali też do łacińskich słów mens (umysł) i mensis (miesiąc), sugerując comiesięczne spotkania wielkich umysłów. Logo organizacji — stylizowana litera M wpisana w okrąg — nawiązuje do kształtu stołu.
Rozczarowania założycieli
Organizacja od początku nie spełniła oczekiwań żadnego ze swoich twórców. Berrill wyobrażał sobie ekskluzywne zgromadzenie intelektualistów z wyższych sfer — tymczasem większość pierwszych członków pochodziła z klasy robotniczej i średniej. Na jednym z wczesnych spotkań organizacyjnych ktoś zaproponował wykluczenie czarnoskórych. W sali zapadła cisza. Berrill przejął inicjatywę — zaproponował zmianę treści wniosku: zamiast czarnoskórych wykluczyć „zielonych ludzi w żółte paski". Sala zrozumiała żart. Zmieniony wniosek przegłosowano niemal jednogłośnie, tylko jedna osoba była przeciw. Rasistowska propozycja utonęła w absurdzie.
Ware z kolei — choć to on miał oryginalny pomysł — odszedł z Mensy już około 1950 roku, zniechęcony sposobem zarządzania organizacją przez Berrilla i pochłonięty własnymi zainteresowaniami prawniczymi i politycznymi. Wiele lat później, po powrocie do Mensy, narzekał na coś zgoła innego: że zbyt wielu członków poświęca czas głównie rozwiązywaniu łamigłówek zamiast dyskusjom o wielkich pytaniach. Ware pozostał członkiem aż do śmierci w 2000 roku, z honorowym tytułem Fons et Origo — Źródło i Początek.
Ilustracja poglądowa: AI / faleinspiracji.pl / CC BY 4.0
Jak dostać się do Mensy?
Jedynym kryterium przyjęcia jest wynik w górnych dwóch procentach populacji w zatwierdzonym teście inteligencji. Brzmi prosto, ale diabeł tkwi w szczegółach. Zresztą sam próg dwóch procent ma osobliwą genezę — pierwotnie Mensa miała przyjmować jedynie górny jeden procent, ale błąd w obliczeniu odchylenia standardowego przesunął granicę. Pomyłka została, bo nikt nie miał serca jej korygować.
Akceptowane testy
Mensa uznaje wyniki z szeregu standaryzowanych testów psychometrycznych, w tym z różnych edycji testów Wechslera (WAIS, WISC), Stanford-Binet, a także Raven’s Progressive Matrices — testu opartego wyłącznie na rozpoznawaniu wzorców wizualnych, który ma być możliwie wolny od wpływów kulturowych. Oprócz tego poszczególne oddziały krajowe organizują własne sesje testowe, podczas których kandydaci rozwiązują test opracowany specjalnie na potrzeby Mensy.
W praktyce próg wejścia to wynik IQ na poziomie około 130–132 w skali ze standardowym odchyleniem 15 (lub odpowiednik w innej skali — np. 148 przy odchyleniu 24, stosowanym w starszych wersjach Stanford-Binet). Trzeba jednak pamiętać, że Mensa nie podaje kandydatom ich dokładnego wyniku IQ — test służy wyłącznie do stwierdzenia, czy dana osoba spełnia kryterium procentylowe.
Procedura w różnych krajach
Zasady testowania różnią się w zależności od oddziału krajowego. W Niemczech i Austrii test mensowski można zdawać najwyżej raz w roku i łącznie trzy razy w życiu (choć można też przedłożyć wyniki innego uznawanego testu). Niemiecka Mensa przeprowadza przy tym rekordową liczbę testów rocznie — ponad 4200 w skali roku, co stanowi ponad dwukrotność liczby testów organizowanych przez Mensę amerykańską.
W niektórych krajach rozwijających się, takich jak Brazylia, Indie, Indonezja czy Pakistan, testy mensowskie są również dostępne, choć infrastruktura testowa bywa ograniczona.
Koszty i formalności
Oprócz zdania testu wymagana jest regularna opłata składki członkowskiej. W Stanach Zjednoczonych roczna składka wynosi 79 dolarów, z rozbudowanym systemem zniżek rodzinnych i opłat dożywotnich zależnych od wieku. W Polsce składki są znacznie niższe, choć dokładna kwota zależy od aktualnych ustaleń zarządu stowarzyszenia.
Struktura i działalność — czym Mensa zajmuje się na co dzień?
Mensa International to federacja stowarzyszeń krajowych, z siedzibą zarejestrowaną w Caythorpe w hrabstwie Lincolnshire w Anglii. Na czele organizacji stoi Międzynarodowy Zarząd Dyrektorów (IBD) oraz Komitet Wykonawczy (ExComm), w którym zasiadają przedstawiciele trzech największych sekcji krajowych: amerykańskiej, brytyjskiej i niemieckiej.
Oddziały krajowe i lokalne
Federacja liczy 54 stowarzyszeń krajowych działających na wszystkich kontynentach z wyjątkiem Antarktydy. Członkowie z krajów nieposiadających własnego oddziału podlegają bezpośrednio Mensie International jako tzw. Direct International Members (DIM). Większe oddziały krajowe dzielą się na grupy lokalne — amerykańska Mensa ma ich 134, niemiecka 42. Każdą grupą lokalną kieruje sekretarz lokalny (LocSec).
Grupy zainteresowań
Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów mensowskiej kultury organizacyjnej są SIG-i — Special Interest Groups, czyli grupy specjalnych zainteresowań. Mensa International oferuje ich ponad dwieście, a tematyka rozciąga się od klubów motocyklowych przez grupy miłośników szachów po kooperatywy przedsiębiorcze. Istnieją też elektroniczne SIG-i (eSIG), funkcjonujące głównie jako listy mailingowe.
W polskiej Mensie działają SIG-i skupiające między innymi miłośników poezji, kina, pokera, żeglarstwa, fotografii, gier RPG czy informatyki. Spectrum zainteresowań doskonale ilustruje, jak różnorodną grupę tworzą osoby, które łączy jedynie wynik testu.
Zjazdy i wydarzenia
Wiele oddziałów krajowych organizuje coroczne zjazdy — tak zwane Annual Gatherings (AG). Amerykański AG odbywa się tradycyjnie w okolicach 4 lipca. W Europie od 2008 roku organizowane jest EMAG (European Mensa Annual Gathering), goszczone co roku przez inne miasto — od Kolonii przez Pragę, Kraków, Bukareszt po Cardiff w 2025 roku. W 2026 roku EMAG odbędzie się w Podgoricy.
Od 1990 roku amerykańska Mensa przyznaje też nagrodę Mensa Select — wyróżnienie dla pięciu najlepszych gier planszowych ocenianych jako „oryginalne, wymagające i dobrze zaprojektowane". W ramach programu SIGHT (Service of Information, Guidance and Hospitality to Travellers) członkowie mogą korzystać z gościnności innych mensan podczas podróży po świecie.
Ilustracja poglądowa: AI / faleinspiracji.pl / CC BY 4.0
Publikacje
Każdy oddział krajowy wydaje własne pismo — amerykańska Mensa publikuje miesięcznik Mensa Bulletin, brytyjska Mensa Magazine, niemiecka MinD-Magazin, a serbska MozaIQ. Mensa International wydaje Mensa World Journal, a fundacja mensowska — Mensa Research Journal, poświęcony badaniom nad inteligencją, dostępny również dla osób spoza organizacji.
Mensa w Polsce
Polska sekcja Mensy powstała w 1989 roku — symbolicznie, w roku upadku komunizmu. Pierwszą sesję testową poprowadził w Warszawie Ed Vincent, ówczesny dyrektor administracyjny Mensa International. Od tej sesji datuje się początek polskiego oddziału organizacji.
Stowarzyszenie Mensa Polska zostało formalnie zarejestrowane w Krajowym Rejestrze Sądowym w 2002 roku, z siedzibą przy ulicy Rakowickiej w Krakowie. Przez ponad trzy dekady istnienia organizacja powoli, ale systematycznie rosła. W 2019 roku obchodzono jej trzydziestolecie, organizując szereg wydarzeń okolicznościowych.
Polscy mensanie to zaskakująco różnorodna grupa. Wśród członków znajdziemy lekarzy, inżynierów, prawników, informatyków, ale też artystów, drwali, studentów i harcerzy. Wewnątrz organizacji działają grupy regionalne — od trójmiejskiej po dolnośląską i olsztyńską — oraz liczne SIG-i tematyczne. Stowarzyszenie organizuje regularne sesje testowe w większych miastach Polski, zarówno grupowe, jak i indywidualne.
Największe „zagęszczenie" członków Mensy w przeliczeniu na milion mieszkańców odnotowuje się jednak nie w Polsce, lecz w Finlandii — 420 mensan na milion obywateli.
Kto należy do Mensy? Znani i mniej znani członkowie
Lista znanych mensan jest intrygująca nie tylko ze względu na nazwiska, ale też na ich różnorodność. Wśród najbardziej rozpoznawalnych członków — obecnych i byłych — znajdziemy między innymi:
Isaac Asimov — jeden z ojców science fiction, autor ponad pięciuset książek, niegdyś wiceprezes Mensa International. Ostatecznie odszedł z organizacji, rozczarowany postawami wielu członków, które uznał za elitarystyczne i pseudonaukowe. W swojej autobiografii pisał o grupach w Mensie, które „akceptowały astrologię i inne pseudonaukowe przekonania" i tworzące grupy zainteresowań poświęcone „różnym odmianom intelektualnych śmieci".
Geena Davis — aktorka nagrodzona Oscarem, założycielka Instytutu Geeny Davis ds. Równości Płci w Mediach. Jej IQ ocenia się na 140.
Martin Cooper — inżynier uważany za wynalazcę telefonu komórkowego.
Joyce Carol Oates — wielokrotnie nominowana do Nagrody Nobla pisarka amerykańska.
Marilyn vos Savant — przez lata figurowała w Księdze Rekordów Guinnessa jako osoba o najwyższym zmierzonym IQ (228 w skali ze starszymi normami). Prowadzi popularną kolumnę w magazynie Parade, w której zasłynęła wyjaśnieniem paradoksu Monty’ego Halla — wzbudzając przy tym gniew wielu profesorów matematyki, którzy początkowo nie chcieli uwierzyć, że ma rację.
Nolan Gould — aktor znany z roli Luke’a w serialu Współczesna rodzina, który ukończył szkołę średnią w wieku 13 lat i zaczął studia w wieku 14 lat, z IQ szacowanym na 150. Fani serialu bywają zaskoczeni, że aktor jest znacznie inteligentniejszy od swojej postaci.
Lista obejmuje ponadto dziesiątki mniej znanych, ale fascynujących postaci: od bokserów (Henry Milligan, mistrz USA wagi ciężkiej z 1983 roku) po członków południowokoreańskich zespołów popowych (Kyung Park z Block B, z IQ 156). Warto też odnotować, że za najmłodszych członków Mensy w historii uznaje się dzieci przyjęte w wieku zaledwie dwóch lat i czterech miesięcy.
Mensa wobec krytyki — elitaryzm, pseudonauka i ograniczenia IQ
Żadna organizacja opierająca swoje istnienie na wyniku testu nie uniknie pytania: czy ten test naprawdę mierzy to, co twierdzi, że mierzy? Mensa jest tego najlepszym przykładem.
Problem definicji inteligencji
Fundamentalny problem z Mensą jest taki sam jak z każdą organizacją zbudowaną wokół jednej liczby: co właściwie ta liczba mierzy? Testy IQ badają określony zestaw zdolności poznawczych — rozumowanie abstrakcyjne, pamięć roboczą, szybkość przetwarzania informacji, rozpoznawanie wzorców. Robią to rzetelnie. Współczesne testy, takie jak WAIS-IV, osiągają współczynniki rzetelności na poziomie 0,97–0,98.
Problem w tym, że zdolności mierzone przez testy IQ stanowią tylko wycinek tego, co potocznie rozumiemy jako „inteligencję". Kreatywność, inteligencja emocjonalna, mądrość praktyczna, umiejętności społeczne — nic z tego nie pojawia się w standardowym teście. Psycholog Wayne Weiten argumentował, że testy IQ są rzetelną miarą rodzaju inteligencji potrzebnego do osiągnięć akademickich, ale jeśli chcemy oceniać inteligencję w szerszym sensie, ich trafność staje się wątpliwa.
Robert Sternberg, jeden z najgłośniejszych krytyków tradycyjnego rozumienia IQ, dowodził, że sprowadzenie inteligencji do jednego ogólnego czynnika (g) nie uwzględnia różnorodności umiejętności i typów wiedzy, które prowadzą do sukcesu w realnym świecie. Z kolei Howard Gardner z Harvardu zaproponował w 1983 roku teorię inteligencji wielorakich, wyróżniając osiem odrębnych typów inteligencji: lingwistyczną, logiczno-matematyczną, przestrzenną, muzyczną, cielesno-kinestetyczną, interpersonalną, intrapersonalną i przyrodniczą. Według Gardnera, testy IQ badają co najwyżej dwa–trzy z tych typów.
Teoria Gardnera ma przy tym poważne luki — neuronauka nie potwierdziła istnienia ośmiu odrębnych „komputerów" poznawczych w mózgu, a wielu psychologów traktuje ją raczej jako inspirujący framework pedagogiczny niż rygorystyczny model naukowy. Ale samo pytanie — czy jedna liczba oddaje złożoność umysłu — nie straciło na aktualności.
Efekt Flynna — czy inteligencja rośnie z pokolenia na pokolenie?
Kolejne wyzwanie dla organizacji opartej na procentylach to tak zwany efekt Flynna. W latach osiemdziesiątych politolog James Flynn odkrył, że wyniki testów IQ systematycznie rosną z pokolenia na pokolenie — średnio o około 3 punkty na dekadę. Przy takim tempie zmian osoba ze „średnim" IQ w 1932 roku uzyskałaby dziś wynik na poziomie zaledwie 80, czyli poniżej normy.
Zjawisko to udokumentowano w ponad trzydziestu krajach na sześciu kontynentach. Największe przyrosty dotyczą inteligencji płynnej (mierzonej np. testem Ravena), a nie skrystalizowanej (wiedzy i słownictwa). Naukowcy wskazują na poprawę odżywiania, dłuższą edukację, mniejszą ekspozycję na toksyny środowiskowe i bardziej złożone środowisko poznawcze jako prawdopodobne przyczyny.
Efekt Flynna ma poważne konsekwencje dla Mensy. Testy IQ są okresowo renormalizowane, aby utrzymać średni wynik populacji na poziomie 100. Oznacza to, że osoba, która zdała test mensowski na starszych normach, mogłaby nie zdać na nowszych — i odwrotnie. Próg „górnych dwóch procent" jest więc ruchomy i historycznie uwarunkowany.
W ostatnich dekadach niektórzy badacze zaobserwowali też odwrócenie efektu Flynna w wybranych krajach rozwiniętych — spadek średnich wyników IQ. Badania norweskie z 2018 roku wykazały, że trend ten występuje nawet w obrębie tych samych rodzin, co wskazuje na przyczyny środowiskowe, nie genetyczne. To kolejny argument na rzecz tezy, że IQ jest miarą bardziej dynamiczną, niż sugerowałby sztywny próg organizacji takiej jak Mensa.
Uprzedzenia kulturowe
Jest jeszcze kwestia, która spędza sen z powiek nie tylko krytykom Mensy, ale całej psychometrii: uprzedzenia kulturowe. Testy powstawały w kontekście zachodniej, miejskiej, klasy średniej i w dużej mierze odzwierciedlają wartości i doświadczenia tej grupy. Robert Sternberg wykazywał, że zachodnioeuropejska koncepcja inteligencji kładzie nacisk na indywidualistyczne zdolności analityczne, pomijając aspekty cenione w innych kulturach — takie jak umiejętność harmonijnego współżycia społecznego czy praktyczną mądrość.
Klasycznym przykładem jest wiedza o roślinach leczniczych, uznawana za formę inteligencji w niektórych społecznościach afrykańskich, lecz zupełnie niekorelująca z wynikami zachodnich testów IQ. Dziecko z ubogiej rodziny, pytane na teście o to, co zrobiłoby po zgubieniu piłki, może nie uznać „kupienia nowej" za oczywistą odpowiedź — a właśnie ta odpowiedź jest punktowana.
Od lat sześćdziesiątych XX wieku prowadzono intensywne badania nad stronniczością testów IQ. Współczesne testy przechodzą rygorystyczne procedury analizy zróżnicowanego funkcjonowania pozycji testowych (DIF). Profesjonalnie skonstruowane testy uznaje się za wolne od stronniczości — pod warunkiem, że są stosowane w populacjach, dla których zostały opracowane. Problem pojawia się wtedy, gdy ten sam test administruje się w różnych kontekstach kulturowych i ekonomicznych.
Mensa a pseudonauka
Jednym z bardziej kłopotliwych faktów dotyczących Mensy jest badanie z lat osiemdziesiątych, przeprowadzone wśród kanadyjskich członków organizacji. Wykazało ono, że 44 procent mensan wierzyło w astrologię, a 51 procent w biorytmy — zjawiska, które nie mają żadnego potwierdzenia naukowego. Dane te pochodzą z innej epoki i dotyczą jednego oddziału, ale celnie ilustrują punkt, który wielokrotnie podnosili krytycy: wysoki wynik w teście inteligencji nie chroni przed bezkrytycznym przyjmowaniem pseudonaukowych przekonań.
Isaac Asimov, który przez lata był prominentnym członkiem Mensy, ostatecznie odszedł właśnie z tego powodu. Pisał o grupach zainteresowań w Mensie poświęconych „różnym odmianom intelektualnego śmiecia" i zarzucał wielu członkom elitaryzm sprzeczny z ideałami demokracji i otwartej edukacji.
Współcześni psychologowie podkreślają, że testy IQ mierzą moc poznawczą, ale nie racjonalność. Keith Stanovich z Uniwersytetu w Toronto od lat argumentuje, że zdolność do racjonalnego myślenia — unikania błędów poznawczych, podejmowania decyzji zgodnych z dostępnymi dowodami — jest czymś zupełnie odrębnym od IQ. Można mieć bardzo wysokie IQ i jednocześnie być podatnym na pułapki irracjonalnego rozumowania. Jak ujął to jeden z naukowców: „IQ mierzy jasność reflektora, ale to, gdzie go skierujemy, też ma znaczenie".
Zarzut elitaryzmu
Mensa od początku boryka się z opinią organizacji elitarystycznej — i trudno powiedzieć, że ta opinia jest całkowicie bezpodstawna. Współzałożyciel Roland Berrill otwarcie mówił o „arystokracji intelektu". Choć oficjalna retoryka organizacji podkreśla równość i otwartość, samo kryterium przyjęcia — wynik testu stawiający cię powyżej 98 procent populacji — z definicji tworzy hierarchię.
Na forach internetowych i w mediach powtarza się obserwacja, którą celnie sformułował w jednym z felietonów komik David Mitchell: ludzie, którzy naprawdę osiągają wybitne sukcesy intelektualne, rzadko czują potrzebę legitymizowania swojej inteligencji kartą członkowską. Z kolei na portalu LessWrong — społeczności racjonalistów — ktoś zauważył, że „wpisanie Mensy do CV sygnalizuje, iż albo jesteś na tyle niepewny swoich osiągnięć, że potrzebujesz tego wpisu, albo na tyle niedomyślny, by sądzić, że to robi wrażenie". Ostra diagnoza, ale oddająca pewien realny problem wizerunkowy organizacji.
Obrona Mensy — dlaczego 150 tysięcy ludzi wciąż płaci składki?
Po tak długiej liście zarzutów wypada zapytać: skoro testy IQ są ograniczone, efekt Flynna podważa stałość progu, a elitaryzm odstrasza — to dlaczego Mensa wciąż istnieje i rośnie?
Potrzeba przynależności
Odpowiedź jest banalna, choć przez to nie mniej trafna: ludzie potrzebują towarzystwa osób podobnych do siebie. Dla wielu mensan — szczególnie tych, którzy dorastali jako „dziwni", zbyt szybko myślący, niepasujący do otoczenia — organizacja oferuje coś bezcennego: przestrzeń, w której nie trzeba się tłumaczyć ani hamować. Gdzie żart oparty na podwójnym znaczeniu łacińskiej frazy spotyka się ze śmiechem, nie z niezrozumieniem.
Na profilu LinkedIn Mensy Polskiej czytamy opisy członków — od chirurga implantologa i mistrza świata lekarzy w skoku w dal, przez Holenderkę nagrodzoną złotym przyciskiem w Holland’s Got Talent, po harcerkę ze SWPS grającą na gitarze przy ognisku. Łączy ich nie wspólny zawód ani światopogląd, lecz specyficzny rodzaj komfortu intelektualnego w swoim towarzystwie.
Wartość predykcyjna IQ
Choć krytycy mają rację, że IQ nie jest synonimem inteligencji w pełnym tego słowa znaczeniu, badania naukowe konsekwentnie potwierdzają, że wyniki testów IQ korelują z wieloma istotnymi zmiennymi życiowymi. Osoby o wyższym IQ statystycznie żyją dłużej, zarabiają więcej i rzadziej cierpią na choroby przewlekłe. Testy IQ pozostają jednym z najsilniejszych pojedynczych predyktorów wyników akademickich i — w mniejszym stopniu — sukcesu zawodowego.
Oczywiście korelacja nie jest tożsama z przyczynowością, a IQ wyjaśnia jedynie część wariancji w wynikach życiowych. Motywacja, sumienność, stabilność emocjonalna, warunki ekonomiczne — bez tego sam wynik testu niewiele daje. Wielu ludzi z IQ 130+ prowadzi życie, które ani pod względem finansowym, ani zawodowym, ani osobistym nie wyróżnia się niczym szczególnym. I nie ma w tym nic złego.
Działalność edukacyjna i charytatywna
Mensa to nie tylko spotkania przy piwie i rozwiązywanie łamigłówek. Fundacja edukacyjna i badawcza Mensy (MERF), założona w 1971 roku, przyznaje stypendia, finansuje badania nad inteligencją i wspiera programy dla uzdolnionych dzieci i młodzieży. Mensa International prowadzi też inicjatywy na rzecz uzdolnionych dzieci w krajach rozwijających się, w tym Międzynarodową Fundację Dziecięcą Mensy (MICF).
Wiele oddziałów krajowych angażuje się w działalność społeczną — organizuje otwarte wykłady, wspiera programy edukacyjne, prowadzi kampanie informacyjne na temat zdolności intelektualnych. Polska Mensa w 2009 roku przeprowadziła akcję rejestracji potencjalnych dawców szpiku.
Mensa a inne stowarzyszenia wysokiego IQ
Mensa nie jest jedyną organizacją tego typu, choć pozostaje zdecydowanie największą. Od lat sześćdziesiątych XX wieku powstawały kolejne stowarzyszenia z coraz wyższymi progami wejścia. Triple Nine Society przyjmuje osoby z 99,9 percentyla (IQ powyżej 146), Prometheus Society — z 99,997 percentyla (IQ powyżej 160 w skali Stanford-Binet), a Mega Society — z jednej na milion (IQ powyżej 176).
Im wyższy próg, tym mniejsza organizacja i tym większe wątpliwości metodologiczne. Rzetelne pomiary IQ powyżej trzech odchyleń standardowych od średniej (czyli powyżej 145) są niezwykle trudne ze względu na niedostateczne normowanie testów w tym zakresie i zbyt małe próby referencyjne. Organizacje z progami powyżej czterech sigma bywają wręcz określane jako „wątpliwe" pod względem naukowym.
Historia tych stowarzyszeń obfituje w rozłamy i konflikty wewnętrzne — często dotyczące właśnie tego, które testy powinny być akceptowane. International Society for Philosophical Enquiry rozpadło się, dając początek Triple Nine Society, która z kolei wydała z siebie Cincinnatus Society. Mensa, ze swoim stosunkowo „niskim" progiem 98 percentyla, unika przynajmniej części tych metodologicznych pułapek.
Co z tego wszystkiego wynika
IQ jako pojęcie ma za sobą ponad sto lat historii — i przez ten czas zdążyło posłużyć zarówno identyfikowaniu dzieci wymagających wsparcia, jak i uzasadnianiu programów eugenicznych. Narzędzie powstałe z troski o edukację bywało nadużywane, ale nie przestało być użyteczne.
Mensa istnieje gdzieś pośrodku tych napięć. Łączy SIG-i poświęcone pokerowi i coroczne zjazdy z tańcami z fundacją badawczą, stypendiami i programami dla uzdolnionych dzieci. Organizacja, która zaczynała jako marzenie o „arystokracji umysłu", stała się przede wszystkim społecznością — miejscem, gdzie ludzie o podobnym sposobie myślenia mogą się po prostu spotkać.
Stephen Jay Gould pisał w The Mismeasure of Man, że Binet tworzył swoją skalę, żeby pomagać i rozwijać — nie po to, by etykietować i zamykać drzwi. Wynik testu IQ mówi coś istotnego o zdolnościach poznawczych danej osoby. Ale o jej mądrości, charakterze czy zdolności do szczęścia nie mówi nic. Może właśnie dlatego najciekawsze w Mensie nie jest to, kto do niej należy — lecz to, co jej członkowie robią po zamknięciu zeszytu z testem.
Literatura i źródła
- Mensa's History – US Mensa Oficjalna strona organizacji Mensa w USA; historia powstania stowarzyszenia.
- A Brief History of Mensa International – Mensa International Oficjalne opracowanie historii organizacji Mensa International.
- Mensa International – Wikipedia Hasło encyklopedyczne opisujące historię i strukturę organizacji Mensa.
- Mensa International – Encyclopaedia Britannica Artykuł encyklopedyczny dotyczący organizacji Mensa.
- O nas – Mensa Polska Oficjalne informacje o działalności polskiego oddziału Mensy.
- Mensa na świecie – Mensa Polska Opis globalnej struktury organizacji Mensa.
- List of Mensans – Wikipedia Lista znanych członków organizacji Mensa.
- Intelligence quotient – Wikipedia Hasło encyklopedyczne opisujące pojęcie ilorazu inteligencji (IQ).
- Alfred Binet – Wikipedia Biografia francuskiego psychologa, współtwórcy pierwszych testów inteligencji.
- Binet–Simon Intelligence Test – Wikipedia Opis pierwszego nowoczesnego testu inteligencji opracowanego na początku XX wieku.
- Stanford–Binet Intelligence Scales – Wikipedia Opis rozwiniętej wersji testu inteligencji stosowanej w psychologii.
- Flynn effect – Wikipedia Opis zjawiska wzrostu wyników testów IQ obserwowanego w XX wieku.
- Trahan L. i in., „The Flynn Effect: A Meta-analysis”, Psychological Bulletin, 2014 Artykuł naukowy analizujący zjawisko efektu Flynna na podstawie badań meta-analitycznych.
- Bratsberg B., Rogeberg O., „Flynn effect and its reversal are both environmentally caused”, PNAS, 2018 Publikacja naukowa dotycząca środowiskowych przyczyn efektu Flynna oraz jego odwrócenia.
- Gardner H., Frames of Mind: The Theory of Multiple Intelligences, Basic Books, 1983. Klasyczna monografia przedstawiająca teorię inteligencji wielorakich.
- Theory of multiple intelligences – Wikipedia Hasło encyklopedyczne opisujące koncepcję inteligencji wielorakich Howarda Gardnera.
- High-IQ society – Wikipedia Opis organizacji zrzeszających osoby o bardzo wysokich wynikach testów IQ.
- Clark J., „The Anti-Elitist Intellectualism of Isaac Asimov”, justinclark.org, 2020 Artykuł publicystyczny omawiający stosunek Isaaca Asimova do idei elit intelektualnych.
- Stanovich K., What Intelligence Tests Miss: The Psychology of Rational Thought, Yale University Press, 2009. Monografia analizująca ograniczenia klasycznych testów inteligencji.
- Gould S. J., The Mismeasure of Man, W. W. Norton & Company, 1981. Krytyczna analiza historii pomiaru inteligencji i nadużyć interpretacyjnych.