Od garstki do ośmiu miliardów — historia przyrostu ludności na świecie
Gdyby całą historię naszego gatunku — owe trzysta tysięcy lat istnienia Homo sapiens — zmieścić w jednej dobie, to niemal do ostatniej sekundy przed północą ludzi na Ziemi byłoby tak niewielu, że zmieściliby się w jednym współczesnym mieście. A potem, w ułamku tego symbolicznego dnia, populacja wystrzeliła w górę niczym rakieta. Z kilku milionów do ośmiu miliardów. Co się właściwie stało? Przyrost ludności to splątana opowieść o rewolucjach — rolniczej, przemysłowej, medycznej — ale też o katastrofach, które cofały demograficzny zegar. Epidemie i odkrycia naukowe, głody i nadwyżki żywności, wojny i długie dekady dobrobytu — wszystko to kształtowało krzywą populacji. ...