Kuba

Kuba – to słowo samo w sobie brzmi jak rytm kongi, jak szmer fal rozbijających się o hawański Malecón, jak szept historii zapisanej w spękanych murach kolonialnych kamienic. Największa wyspa Karaibów, Republika Kuby, to znacznie więcej niż kropka na mapie u wejścia do Zatoki Meksykańskiej. To żywy organizm, w którym pulsuje krew kilku kontynentów – Europy, Afryki i Ameryk. To miejsce, gdzie czas zatrzymał się i jednocześnie gnał naprzód, gdzie stare chevrolety z lat pięćdziesiątych dzielą ulice z młodzieżą przeglądającą smartfony, gdzie rewolucyjne hasła na murach blakną pod tropikalnym słońcem, a nadzieje i rozczarowania mieszają się jak rum z colą.

Przez dziesięciolecia Kuba fascynowała i dzieliła świat. Dla jednych – latarnia nadziei, dowód na to, że mały naród może stawić czoła imperium. Dla innych – przestroga przed utopijnymi wizjami, które zamieniają się w klatki. Prawda, jak zwykle, jest bardziej złożona, malowana tysiącem odcieni szarości na tle karaibskiej lazurowego błękitu.

Wyspa

Wyobraź sobie krokodyla wylegującego się w ciepłych wodach Karaibów – tak właśnie wygląda Kuba z lotu ptaka. Ponad 109 tysięcy kilometrów kwadratowych zielonej wyspy, rozciągającej się na długości 1250 kilometrów, jakby chciała dotknąć jednocześnie Meksyku i Haiti, Florydy i Jamajki. Jej ciało tworzą nie tylko główna wyspa, ale i 4000 mniejszych sióstr – cayos, wysepek i raf koralowych, które jak rozrzucone szmaragdy lśnią w słońcu.

Krajobraz Kuby to symfonia kontrastów. Większość wyspy to niziny, gdzie niekończące się pola trzciny cukrowej kołyszą się na wietrze niczym zielone morze. Ale wzrok wędruje też ku górom – Sierra Maestra na wschodzie, gdzie Pico Turquino wznosi się dumnie na prawie 2000 metrów, jakby chciało dosięgnąć nieba. To właśnie w tych górach partyzanci Fidela Castro prowadzili swoją rewolucyjną wojnę, ukryci w gęstych lasach, gdzie każdy kamień i drzewo stały się świadkami historii.

Wybrzeże – ponad 5700 kilometrów białych plaż, skalistych przylądków i tajemniczych zatok – opowiada własną historię. Tu pirackie okręty kiedyś szukały schronienia, tu hiszpańskie galeony pełne złota odpływały do Europy, tu dzisiaj turyści szukają swojego kawałka raju. A ocean… ocean pamięta wszystko. Pamięta niewolnicze statki, pamięta balserosów desperacko płynących ku Florydzie, pamięta kryzys rakietowy, gdy świat wstrzymał oddech.

Klimat wyspy jest jak jej charakter – namiętny i nieprzewidywalny. Przez większość roku tropikalne słońce smaży wszystko, co się rusza, a wilgoć przesyca powietrze. Ale od sierpnia do października przychodzą huragany – furia natury, która przypomina, że człowiek nie jest tu panem. Wiatr wyje, ocean wścieka się, a Kubańczycy, przyzwyczajeni do życia w cieniu zagrożenia, zamykają okiennice i czekają. Zawsze czekali. Na wolność, na zmiany, na lepsze jutro.

W lasach, które pokrywają nieco ponad ćwierć wyspy, mieszkają stworzenia nieznane nigdzie indziej na świecie. Najdrobniejszy ptak świata – zunzuncito, koliberek tak maleńki, że można go pomylić z pszczołą. Almiqui, żywa skamieniałość, która przetrwała miliony lat. A w ciszy nocy, gdy tropikalny księżyc wisi nisko nad drzewami, można usłyszeć tajemnicze dźwięki – śpiew coquí, szelest węża boa przemykającego przez podszyt. Ta ziemia żyje własnym życiem, oddycha własnym rytmem.

Echa przeszłości

Historia Kuby jest zapisana krwią i cukrem, łzami i rumem, nadzieją i rozczarowaniem.

Zanim Hiszpanie pojawili się na horyzoncie, wyspa należała do Indian Taíno, ludu, który nazywał ją Cubanacan – “miejsce w środku”. Żyli w harmonii z naturą, uprawiali maniok i bataty, łowili ryby w krystalicznych wodach. Ale gdy 28 października 1492 roku Krzysztof Kolumb postawił stopę na tej ziemi, myśląc że dotarł do Azji, rozpoczął się koniec ich świata. Przyszli konkwistadorzy – Diego Velázquez i jego żołnierze – z mieczami i krzyżami, z chorobami i chciwością. W ciągu kilku dekad cywilizacja Taíno przestała istnieć, rozpłynęła się jak mgła pod tropikalnym słońcem.

Na ruinach jednego świata Hiszpanie zbudowali inny. Hacjendy i plantacje, kościoły i forty, kolonialne miasta o kolorowych fasadach. Ale prawdziwym fundamentem tego imperium byli niewolnicy. Setki tysięcy Afrykanów, wyrwanych ze swoich domów, przywieziono w kajdanach przez Atlantyk. Pracowali do upadłego na polach trzciny cukrowej, umierali młodo, a ich miejsce zajmowali kolejni. Ale nie złamano ich ducha. W bębnach batá zachowali pamięć o Joruba, w tańcu rumby przetrwała siła przodków, w santerii odnaleźli sposób na zachowanie tożsamości pod maską katolickiej ortodoksji.

Przez trzy wieki Kuba była klejnotem w hiszpańskiej koronie. “Klucz do Nowych Indii” – tak ją nazywano, bo kto kontrolował Hawanę, kontrolował szlaki handlowe. Cukier płynął rzeką, wzbogacając plantatorów i królewskie skarbce. Ale w sercach Kubańczyków kiełkowało pragnienie wolności.

XIX wiek przyniósł bunty i krwawe powstania. Pierwszy krzyk “wolność!” zabrzmiał w 1868 roku, gdy Carlos Manuel de Céspedes uwolnił swoich niewolników i podniósł sztandar powstania. Trwało dziesięć lat krwawej walki, zakończonej bez zwycięstwa, ale z zasianym ziarnem niepodległości. Prawdziwym apostołem wolności stał się José Martí – poeta z duszą wojownika, wizjoner, który wierzył w “Nuestra América”, Amerykę wolną od imperialnych wpływów. Zginął w 1895 roku, zaledwie kilka tygodni po powrocie na wyspę, ale jego słowa przeżyły: “Umrzeć za ojczyznę to znaczy żyć”.

A potem przyszli Amerykanie. Kiedy w 1898 roku USS Maine eksplodował w hawańskim porcie (do dziś nikt nie wie dokładnie dlaczego), Stany Zjednoczone znalazły pretekst do interwencji. Wojna trwała kilka miesięcy. Hiszpania odeszła, ale niepodległość okazała się iluzją – nowa konstytucja zawierała Poprawkę Platta, która dawała USA prawo do ingerencji w kubańskie sprawy. Kuba była wolna, ale na smyczy.

Pierwsze pół wieku niepodległości to karnawał korupcji, dyktatur i amerykańskiej dominacji. Hawana lat pięćdziesiątych – to miasto rodem z filmu noir, gdzie mafiosi z Chicago prowadzili kasyna, gdzie amerykańscy turyści szukali rozrywek zakazanych u siebie, gdzie złoto i brud mieszały się w nocnych klubach przy dźwiękach mambo. Pod tym błyszczącym, dekadenckim pozorem tlił się gniew mas, których cukier wzbogacał wszystkich poza nimi samymi.

Rewolucja – obietnica, która zmieniła wszystko

26 lipca 1953 roku – data, która miała odmienić los wyspy. Młody prawnik, ideowiec o płonących oczach, Fidel Castro, poprowadził grupę rewolucjonistów w ataku na koszary Moncada. To była katastrofa militarna – większość zginęła lub została aresztowana. Ale gdy Castro stanął przed sądem, jego słowa “Historia mnie uniewinni!” rozeszły się echem po całym kraju. Więzienie, wygnanie do Meksyku, spotkanie z argentyńskim lekarzem o legendzie większej niż życie – Che Guevarą.

Grudzień 1956 – osiemdziesięciu dwóch mężczyzn wpłynęło do Kuby na jachcie Granma, przeładowanym i ledwo utrzymującym się na falach. Armia Batisty czekała. Zginęli prawie wszyscy. Ale ci, którzy przeżyli – mniej niż dwudziestu – schronili się w Sierra Maestrze i zaczęli wojnę, która wydawała się niemożliwa do wygrania. Partyzanci w rozedartych mundurach, walczący przeciwko nowoczesnej armii. Ale mieli coś, czego nie można kupić za pieniądze – wiarę w sprawiedliwość i wsparcie chłopów, którzy widzieli w nich nadzieję.

Dwa lata później, 1 stycznia 1959 roku, dyktator Batista uciekł w środku nocy, zabierając ze sobą miliony i zostawiając kraj w oczekiwaniu. 8 stycznia Castro wjechał do Hawany w kolumnie czołgów i dżipów, witany przez tłumy rzucające kwiaty. Rewolucja zwyciężyła. Młody przywódca z brodą, w oliwkowym mundurze, obiecywał nową Kubę – sprawiedliwą, równą, wolną.

Rewolucja kubańska – kluczowe momenty walk w Sierra Maestra i wejście rewolucjonistów do Hawany
Rewolucja kubańska – od ataku na koszary Moncada w 1953 roku, przez walki partyzanckie w Sierra Maestra, aż po triumfalne wejście oddziałów Fidela Castro do Hawany w styczniu 1959 roku. Wizualizacja AI / faleinspiracji.pl / CC BY 4.0.

Początkowo była euforia. Reforma rolna, nacjonalizacja amerykańskich przedsiębiorstw, kampania alfabetyzacji, która w ciągu roku nauczyła czytać setki tysięcy osób. Ale każda rewolucja pożera własne dzieci. Stosunki z USA gwałtownie się pogorszyły. W 1961 roku przyszło embargo, które trwa do dziś – najdłuższe embargo gospodarcze w historii. Potem Zatoka Świń – katastrofalna inwazja sponsorowana przez CIA, która tylko umocniła Castro i popchnęła go w ramiona Moskwy.

Październik 1962 roku – świat stanął na krawędzi nuklearnej zagłady. Sowieckie rakiety na Kubie, amerykańskie okręty blokujące wyspę, Kennedy i Chruszczow grający w szachy na mapie świata, gdzie każdy ruch mógł oznaczać Armagedon. Przez trzynaście dni ludzkość wstrzymywała oddech. W końcu rakiety zostały wycofane, ale Kuba pozostała w orbicie Moskwy na następne trzy dekady.

W cieniu czerwonego słońca

Era sowiecka przyniosła Kubie względną stabilność, ale za cenę wolności. Cukier płynął do ZSRR, ropa i subsydia wracały. Kubańscy żołnierze walczyli w dalekich krajach – w Angoli, Etiopii, Mozambiku – eksportując rewolucję jak niegdyś cukier. Castro stał się ikoną dla jednych, tyranem dla innych. Che Guevara, który odszedł szerzyć rewolucję i zginął w boliwijskiej dżungli w 1967 roku, stał się świeckim świętym, jego twarz na koszulkach i plakatach – symbol buntu zamrożony w wiecznej młodości.

Ale pod fasadą rewolucyjnego sukcesu kryły się pęknięcia. Gospodarka centralnie planowana była nieefektywna. Kolejki po podstawowe artykuły. Wolność słowa? Kontrolowana. Prasa? Państwowa. Dysydenci? W więzieniach lub na wygnaniu. Tysiące Kubańczyków uciekało przez laty – na balserach z desek i opon, ryzykując życiem na wzburzonym oceanie, byle tylko dotrzeć do Florydy, do wolności, do lepszego życia.

A potem, w 1991 roku, runęło wszystko. Związek Radziecki – wielki brat, protektor, sponsor – przestał istnieć. Z dnia na dzień dotacje zniknęły. Kuba została sama, jak rozbitek na tratwie. Początek lat dziewięćdziesiątych – Período Especial, Okres Specjalny – eufemizm na katastrofę. Gospodarka skurczyła się o ponad jedną trzecią. Zabrakło paliwa, żywności, leków. Ludzie chudli, światła gasły, transport stanął. W ciemności nocy Hawana wyglądała jak miasto widmo. Ale Kubańczycy – ci niesamowici ludzie – przetrwali. Jak zawsze. Kombinują, wymyślają, znajdują wyjście.

Dziś – między wczoraj a jutrem

Współczesna Kuba to palimpsest – warstwa po warstwie historii, marzeń, rozczarowań i nadziei. Fidel, który przez pół wieku był synonimem wyspy, odszedł w 2016 roku. Jego brat Raúl, pragmatyk bez charyzmy, wprowadził ostrożne reformy – pozwolił na prywatne biznesy, na kupno i sprzedaż nieruchomości. W 2018 roku władzę przejął Miguel Díaz-Canel, pierwszy prezydent spoza klanu Castro od 1959 roku. Czy to zapowiedź zmiany, czy tylko zmiana twarzy przy zachowaniu systemu?

Ulice Hawany opowiadają tę historię lepiej niż słowa. Stare chevrolety z lat pięćdziesiątych – almendrones – pomalowane w szalone kolory, ryczą jak lwy, wyrzucają kłęby czarnego dymu. Obok przemykają nowsze samochody, w rękach młodych ludzi smartfony, na ścianach blakną rewolucyjne murale. Prywatne pokoje wynajmowane turystom – casas particulares – kwitną, prywatne restauracje – paladares – oferują lepsze jedzenie niż państwowe stołówki. Kapitalizm wkrada się bocznymi drzwiami, na palcach, ale wkrada się.

Ale system polityczny pozostaje niezmienny – jednopartyjny, kontrolujący, nietolerujący dysydencji. W lipcu 2021 roku tysiące ludzi wyszły na ulice w największych demonstracjach od dekad. “Wolność!”, “Mamy głód!”, “Patria y vida!” (Ojczyzna i życie – riposta na rewolucyjne “Ojczyzna albo śmierć”). Rząd odpowiedział twardą ręką – aresztowaniami, cenzurą internetu, represjami. Pytanie pozostaje otwarte: dokąd zmierza Kuba?

Dusza wyspy

Ale polityka to nie wszystko. Prawdziwa Kuba to coś głębszego, intymniejszego, czego nie da się zmierzyć wskaźnikami ekonomicznymi czy rezolucjami ONZ.

To muzyka pulsująca w żyłach każdego Kubańczyka. Son – ten hipnotyczny rytm rodzony w górach wschodniej Kuby, gdzie gitara spotyka bongos, gdzie melodia płynie jak rzeka. Salsa eksplodująca w nocnych klubach, gdzie ciała poruszają się jak jedna istota. Rumba zagrana na ulicznym rogu przez starszych mężczyzn, których ręce pamiętają rytmy pradziadków z Afryki. Buena Vista Social Club – legendy, które w wieku dziewięćdziesięciu lat udowodnili światu, że kubańska muzyka jest nieśmiertelna.

To literatura płynąca z bólu i piękna. José Martí, którego wiersze młodzi Kubańczycy nadal uczą się na pamięć. Alejo Carpentier malujący słowami barokową rzeczywistość Karaibów. Guillermo Cabrera Infante rozkoszujący się językiem w swoim monumentalnym „Tres tristes tigres". Reinaldo Arenas, który płacił więzieniem za swoją szczerość, który uciekł i w końcu popełnił samobójstwo w Nowym Jorku, zostawiając list: “Kuba zawsze będzie odpowiedzialna”.

To nie wódka – to rum. Havana Club wypijany czystym lub w mojito na Malecónie, gdy zachodzące słońce maluje niebo na tysiąc kolorów. To zapach cygar – Cohiba, Montecristo – tych grubych cygierek toczonych ręcznie przez maestros, którzy swoją pracę traktują jak sztukę.

To baseball grany z religijną powagą na wyblakłych stadionach, gdzie kibice wykrzykują porady zawodnikom, jakby byli od nich mądrzejsi. To boks – sport biednych, którzy walczą nie tylko o medale, ale o ucieczkę z nędzy.

To santeria – ta afrokubańska religia, gdzie Yemayá, bogini morza, nosi twarz Dziewicy Maryi, gdzie Changó, bóg piorunów, ukrywa się pod postacią świętej Barbary. W małych świątyniach pokrytych białą tkaniną kapłani-babalawo wróżą z muszelek kauri, a wierni tańczą w transie, opętani przez oriszów – duchy przodków i sił natury.

Cena marzeń

Osiągnięcia systemu są niezaprzeczalne. Edukacja powszechna, bezpłatna na wszystkich poziomach – stopa alfabetyzacji jedna z najwyższych na świecie. Służba zdrowia, której wskaźniki mogą zawstydzić bogate kraje – niska śmiertelność niemowląt, długie życie, setki lekarzy na tysiąc mieszkańców. Kubańscy lekarze ratujący życie w całym świecie – od Haiti po Afrykę, od Wenezueli po Włochy podczas pandemii.

Kubańska służba zdrowia i edukacja – lekarz w przychodni oraz dzieci w szkolnej klasie
Służba zdrowia i edukacja na Kubie – bezpłatne, powszechne systemy funkcjonujące od dekad w warunkach ograniczeń gospodarczych i embarga. Wizualizacja AI / faleinspiracji.pl / CC BY 4.0.

Ale za te osiągnięcia zapłacono cenę. Wolność słowa? Ograniczona. Możliwość podróżowania? Przez lata niemożliwa. Internet? Nadal powolny, drogi, cenzurowany. Pensje śmiesznie niskie – lekarz zarabia mniej niż kierowca taksówki wożący turystów. Młodzi, wykształceni, patrzą za ocean i marzą. Uciekają mózgi – exodus wykształconych – kraj krwawi.

Kubańczycy nauczyli się żyć w dwoistości, w permanentnym rozdwojeniu między oficjalnym dyskursem a codzienną rzeczywistością. Resolver, inventar – kombinować, wymyślać – to nie tylko słowa, to filozofia życia. Czarny rynek kwitnie obok państwowego. Podwójne standardy moralne – jedno dla partii, drugie dla ludu. Cynizm i zmęczenie u starszych, frustracja i pragnienie zmiany u młodych.

U progu nieznanego

Pytanie “dokąd zmierza Kuba?” brzmi w powietrzu jak rytm guaguancó – natrętne, nieodparte, bez odpowiedzi. Czy wyspa znajdzie własną drogę, jakiś trzeci szlak między kapitalizmem a socjalizmem? Czy powtórzy scenariusz wietnamski – liberalizacja gospodarcza przy twardej władzy politycznej? Czy wybuchnie, jak Wiosna Arabska, w rewolucji pokoleń znudzonych czekaniem?

Embargo amerykańskie – to szaleństwo trwające ponad sześćdziesiąt lat – nadal dusi gospodarkę, daje kubańskim władzom wygodnego kozła ofiarnego dla wszystkich problemów. ONZ potępia je co roku przy zaledwie dwóch głosach przeciw (USA i Izrael), ale nic się nie zmienia. Biden obiecywał złagodzenie, ale polityka wobec Kuby w Stanach Zjednoczonych to zakładnik Florydy i głosów kubańsko-amerykańskiej diaspory w Miami.

Nowe pokolenie Kubańczyków rośnie w innym świecie. Mają smartfony (choć internet kosztuje fortunę), słuchają reggaetonu (nie tylko sona), wiedzą więcej o Kardashianach niż o Che Guevarze. Dla nich rewolucja to historia, którą słyszeli od dziadków. Chcą normalności – możliwości podróżowania, zarabiania, wyboru.

Epilog

Kuba pozostanie zagadką i inspiracją. Ta maleńka wyspa, która stawiła czoła największej potędze świata i przetrwała. Ta perła Karaibów, gdzie czas płynie inaczej, gdzie przeszłość i teraźniejszość tańczą salsę w objęciach tak ciasnych, że nie można ich rozdzielić.

Dla milionów ludzi na świecie Kuba jest czymś więcej niż krajem – jest ideą, symbolem, marzeniem. Dla jednych – dowodem na to, że małe narody mogą zachować swoją godność i suwerenność. Dla innych – przestrogą przed utopijnym myśleniem, które zamienia raje w więzienia.

Prawda? Prawda leży gdzieś pomiędzy propagandą a przekleństwami, między obrazami szczęśliwych tancerzy a historiami tych, którzy zginęli w oceanie uciekając. Kuba jest i pozostanie – złożona, sprzeczna, fascynująca. Jak ta stara mulatka na obrazie Wifredo Lama – piękna i tragiczna, zmysłowa i zagadkowa, śmiejąca się i płacząca jednocześnie.

A ocean wokół niej szumi dalej, niosąc echa dziejów – okrzyki niewolników i śpiewy rewolucjonistów, modlitwy matek i marzenia młodych. I nie przestaje, nigdy nie przestaje. Bo tak długo jak ocean szumi, Kuba będzie żyła.


Literatura i źródła

Oficjalne źródła statystyczne i rządowe

  1. Oficina Nacional de Estadística e Información (ONEI) - onei.gob.cu
    Oficjalny urząd statystyczny Kuby - dane demograficzne, gospodarcze, społeczne

  2. CIA World Factbook - Cuba - cia.gov/the-world-factbook/countries/cuba
    Podstawowe dane geograficzne, demograficzne i polityczne

  3. Gobierno de Cuba - presidencia.gob.cu
    Oficjalna strona rządu kubańskiego

Organizacje międzynarodowe

  1. CEPAL (Comisión Económica para América Latina y el Caribe) - cepal.org
    Raporty ekonomiczne ONZ dotyczące Ameryki Łacińskiej i Karaibów

  2. Human Rights Watch - Cuba - hrw.org/americas/cuba
    Raporty o sytuacji praw człowieka

  3. Amnesty International - Cuba - amnesty.org/en/location/americas/central-america-and-the-caribbean/cuba
    Niezależne raporty o prawach człowieka

  4. UN General Assembly Resolutions on US embargo - un.org
    Coroczne rezolucje ONZ w sprawie embarga

Media i agencje informacyjne

  1. Granma - granma.cu
    Oficjalny organ Komunistycznej Partii Kuby (perspektywa rządowa)

  2. OnCuba Magazine - oncubamagazine.com
    Niezależne źródło informacji o Kubie (w języku angielskim i hiszpańskim)

  3. BBC News - Cuba - bbc.com/news/world/latin_america
    Artykuły i analizy BBC o Kubie

  4. Reuters Cuba - reuters.com/places/cuba
    Relacje agencyjne

  5. The Guardian - Cuba - theguardian.com/world/cuba
    Artykuły i reportaże

Źródła akademickie i badawcze

  1. Cuban Heritage Collection (University of Miami) - library.miami.edu/chc
    Największa kolekcja materiałów o Kubie poza wyspą

  2. Cuban Studies (University of Pittsburgh Press) - upress.pitt.edu/journals/cuban-studies
    Czasopismo akademickie poświęcone Kubie

  3. Latin American Studies Association (LASA) - lasaweb.org
    Publikacje akademickie o Ameryce Łacińskiej

Specjalistyczne serwisy

  1. Cuba Standard - cubastandard.com
    Analizy gospodarcze i biznesowe

  2. Havana Times - havanatimes.org
    Niezależny serwis z perspektywy kubańskiej


Literatura uzupełniająca

Poniższe publikacje są rekomendowane dla osób pragnących pogłębić wiedzę o Kubie. Autor artykułu nie cytował ich bezpośrednio.

Książki po polsku

  1. Gawrycki, M.F. (2008). Kuba: Polityka wewnętrzna i międzynarodowa. Warszawa: Wydawnictwo Trio.

  2. Lewandowski, E. (2009). Kuba. Warszawa: Wydawnictwo Trio, seria “Politeja”.

  3. Majewski, P.M. (2017). Kuba. Najnowsza historia polityczna. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe Scholar.

  4. Skłodowska, E. (2012). Kuba: Rewolucja i kontrrewolucja. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.

Historia i polityka (angielski)

  1. Pérez Jr., L.A. (2015). Cuba: Between Reform and Revolution (5th ed.). New York: Oxford University Press.
    Kompleksowa historia Kuby od czasów kolonialnych

  2. Gott, R. (2004). Cuba: A New History. New Haven: Yale University Press.
    Szczegółowa historia wyspy

  3. Thomas, H. (2010). Cuba, or The Pursuit of Freedom (Updated ed.). New York: Da Capo Press.
    Monumentalna praca (ponad 1500 stron) obejmująca historię do lat 90.

  4. Sweig, J.E. (2016). Cuba: What Everyone Needs to Know (2nd ed.). New York: Oxford University Press.
    Przystępne wprowadzenie w formie pytań i odpowiedzi

  5. LeoGrande, W.M., Kornbluh, P. (2014). Back Channel to Cuba: The Hidden History of Negotiations between Washington and Havana. Chapel Hill: University of North Carolina Press.

Rewolucja i biografie

  1. Anderson, J.L. (2010). Che Guevara: A Revolutionary Life. New York: Grove Press.
    Najbardziej kompletna biografia Che Guevary

  2. Szulc, T. (1986). Fidel: A Critical Portrait. New York: William Morrow.

  3. Quirk, R.E. (1993). Fidel Castro. New York: W.W. Norton & Company.

  4. Guerra, L. (2012). Visions of Power in Cuba: Revolution, Redemption, and Resistance, 1959-1971. Chapel Hill: University of North Carolina Press.

Gospodarka i społeczeństwo

  1. Mesa-Lago, C. (2012). Cuba in the Era of Raúl Castro: Assessing the Reforms. Boulder: Lynne Rienner Publishers.

  2. Pérez-López, J.F., Mesa-Lago, C. (eds.) (2013). Cuba Under Raúl Castro: Assessing the Reforms. Boulder: Lynne Rienner Publishers.

  3. Brotherton, P.S. (2012). Revolutionary Medicine: Health and the Body in Post-Soviet Cuba. Durham: Duke University Press.

Kultura i literatura

  1. Carpentier, A. (1980). El reino de este mundo. Barcelona: Editorial Seix Barral.
    Klasyka realizmu magicznego

  2. Cabrera Infante, G. (1967). Tres tristes tigres. Barcelona: Seix Barral.
    Jedna z najważniejszych kubańskich powieści XX wieku

  3. Arenas, R. (1992). Zanim zapadnie noc (Antes que anochezca). Autobiografia.
    Przejmujące wspomnienia kubańskiego pisarza i dysydenta

  4. Valdés, Z. (1995). Te di la vida entera. Barcelona: Planeta.

Źródła pierwotne i dokumenty

  1. Martí, J. (2001). Obras Completas (27 tomów). La Habana: Editorial de Ciencias Sociales.
    Kompletne dzieła “apostoła kubańskiej niepodległości”

  2. Castro, F. (1953). La historia me absolverá.
    Słynna mowa obrończa Fidela Castro

  3. Konstytucja Republiki Kuby (2019).
    Dostępna online w języku hiszpańskim

Współczesne analizy

  1. Hoffmann, B., Whitehead, L. (eds.) (2007). Debating Cuban Exceptionalism. New York: Palgrave Macmillan.

  2. Fernández Retamar, R. (2006). Pensamiento de Nuestra América: Autorreflexiones y propuestas. Buenos Aires: CLACSO.