Przy ulicy Astrów 10 w Chorzowie, na granicy osiedla Różanka i dzielnicy Klimzowiec, wyrósł budynek, którego trudno nie zauważyć. Cosmo — apartamentowiec o siedemnastu kondygnacjach naziemnych i dwóch “podziemnych”, sześćdziesiąt cztery metry wysokości — to najwyższy obiekt mieszkalny w mieście. Za projektem stoi pracownia Franta Group Macieja Franty, architekta, którego wcześniejsze realizacje (Villa Reden w Chorzowie, Żorro w Żorach) zbierały nagrody na całym świecie. Budowę rozpoczęto latem 2023 roku, zakończono pod koniec 2025, a dziewięćdziesiąt procent z blisko stu lokali znalazło nabywców jeszcze przed oddaniem kluczy.
Miejsce — Park Róż i osiedle z historią
Budynek stanął w bezpośrednim sąsiedztwie Parku Róż — niewielkiego parku śródmiejskiego ze stawami, siłownią plenerową, placem zabaw i wybiegiem dla psów, sto pięćdziesiąt metrów od wejścia. Do Parku Śląskiego, jednego z największych parków miejskich w Europie, można dojść pieszo w kwadrans. Przystanek autobusowy trzy minuty spacerem, tramwajowy dziesięć. Do centrum Katowic samochodem najwyżej dziesięć minut. W promieniu kilku minut na piechotę: Lidl, Biedronka, przedszkole, szkoła, apteka. Trudno o lepszy adres w Chorzowie pod względem codziennej infrastruktury.
Osiedle Różanka, od którego park wziął potoczną nazwę, to typowa chorzowska zabudowa z lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych — bloki z wielkiej płyty otoczone zielenią. Przez dekady jedynym wyróżnikiem tej części Klimzowca był park z różami i bliskość Parku Śląskiego. Wstawić siedemnastopiętrową wieżę między pięcio i dziesięciokondygnacyjne bloki i nie narobić bałaganu? Franta rozwiązał to, ustawiając Cosmo w układzie przekątniowym względem najbliższego budynku — dzięki czemu nie zasłania nikomu okien ani nie zacienia mieszkań. Proporcje bryły nawiązują do okolicznych bloków. Po prostu jest wyższa, jakby ktoś przeciągnął typowy chorzowski blok ku górze.
Zdjęcie: helioze.pl / faleinspiracji.pl / CC BY 4.0.
Architektura — między kosmosem a pragmatyzmem
Nazwa „Cosmo" mogłaby brzmieć jak pusty marketingowy slogan, ale architekci z Franta Group potraktowali ją serio. Fasada budynku ma przywodzić na myśl futurystyczne konstrukcje — coś między stacją kosmiczną a scenografią z filmów SF. Przyziemie to masywny postument z podświetlonym, półkolistym wejściem. Powyżej wyrasta lżejsza wieża obleczona ażurową, geometryczną konstrukcją zewnętrzną. Franta twierdzi, że to największa tego typu prefabrykowana fasada w kraju. Czy rzeczywiście — nie udało mi się tego niezależnie potwierdzić, ale sam element robi wrażenie nawet na zdjęciach z budowy.
Pod tą kosmiczną skorupą mieszka się całkiem ziemsko. Około stu lokali rozkłada się na siedemnastu piętrach — od kawalerek na trzydziestu sześciu metrach po czteropokojowe apartamenty przekraczające sto metrów kwadratowych. Do każdego mieszkania przynależy loggia lub taras, od trzynastu do ponad stu metrów kwadratowych. Na najwyższych kondygnacjach penthousy z panoramą na aglomerację: Stadion Śląski, Park Śląski, a w pogodne dni pasmo Beskidów.
Jeśli chodzi o standard wykończenia, deweloperzy postawili na rozwiązania, które na rynku premium nikogo już nie zaskakują, ale w Chorzowie wciąż nie są oczywiste: ogrzewanie podłogowe z sieci miejskiej, duże przeszklenia smart-slide, instalacja przygotowana pod klimatyzację, dwie windy, dwie kondygnacje garaży, rowerownia. Na dachu garażu podziemnego zielony dach — bardziej retencyjny i estetyczny niż stricte ekologiczny, ale w okolicy pełnej betonu każdy metr zieleni się liczy.
Skąd te ogromne tarasy? Franta od lat forsuje koncepcję, którą nazywa living outside. Chodzi o to, żeby przestrzeń mieszkalną mierzyć nie samym wnętrzem, ale łączną powierzchnią użytkową, wliczając w to balkony i tarasy. W praktyce: projektuje się je nie jako wąskie parapety, na których ledwo mieści się krzesło, ale jako pełnoprawne „letnie salony" — ze stołem, fotelami, a nawet donicami na warzywa. Tę samą filozofię Franta zastosował w Villi Reden i w Żorro, gdzie kaskadowe tarasy obsadzane roślinnością zmieniają wygląd budynku z porą roku. W Cosmo efekt jest bardziej stonowany — budynek rośnie w pionie, nie w kaskadę — ale zasada ta sama: zewnętrzna konstrukcja słupów podpiera rozległe loggie, otwierając mieszkania na widok.
Zdjęcie: helioze.pl / faleinspiracji.pl / CC BY 4.0.
Franta Group — dynastia śląskich architektów
Kim jest człowiek, który projektuje Chorzowowi nowe dominanty? Maciej Franta, rocznik 1983, chorzowianin. Architekturę ukończył na Politechnice Krakowskiej, studiował też na Uniwersytecie w Knoxville w Tennessee i odbywał staż w nowojorskim Gensler — jednej z największych pracowni na świecie. Własne biuro prowadzi od 2010 roku, dziś z siedzibą w Chorzowie przy ulicy Metalowców.
Nazwisko zobowiązuje. Maciej jest wnukiem Aleksandra Franty, jednego z najważniejszych polskich architektów drugiej połowy XX wieku. Aleksander Franta, wspólnie z Henrykiem Buszką, stworzył ikony śląskiej architektury: osiedle Tysiąclecia w Katowicach ze słynnymi „kukurydzami" — wieżowcami inspirowanymi chicagowskimi Marina City — oraz dzielnicę leczniczo-rehabilitacyjną w Ustroniu-Zawodziu ze słynnymi «piramidami» — uskokowanymi budynkami hotelowymi wpisanymi w górzysty krajobraz Beskidów. Obaj architekci przez dekady walczyli o prawo do tworzenia autorskiej architektury w systemie, który wolał masową powtarzalność. Aleksander zmarł w 2019 roku w wieku dziewięćdziesięciu czterech lat. Fakt, że architektami zostały jego dzieci i wnuki, mówi coś o sile rodzinnej tradycji. Sam Aleksander definiował architekturę jako „przysposobienie przestrzeni do potrzeb życiowych człowieka" — w pracach wnuka ta definicja wciąż pobrzmiewa, choć przybiera zupełnie inne formy.
Pozycję na arenie międzynarodowej Maciej Franta zbudował dwoma projektami. Pierwszy to Villa Reden — kameralny apartamentowiec przy ulicy Lwowskiej w Chorzowie, oddany w 2021 roku. Cztery dwukondygnacyjne segmenty połączone w jedną czarną bryłę, z ogromnymi tarasami i drewnianymi elementami elewacji, które korespondują z sąsiednim zabytkowym kościołem i pobliskimi budynkami poprzemysłowymi kompleksu Sztygarka. Villa Reden zebrała ponad dwadzieścia międzynarodowych nagród: German Design Awards, złoty medal IDA Design Awards w Los Angeles, Eurasian Prize za najlepszy budynek mieszkalny w Europie i Azji, International Architecture Awards, Nagrodę Architektoniczną „Polityki". Portal ArchDaily nominował ją do tytułu Budynku Roku 2022. W tym samym roku Franta trafił na listę Europe 40 Under 40 jako jedyny architekt z Polski.
Drugi projekt to Żorro w Żorach, ukończony w 2023 roku. Czarna bryła z kaskadowymi tarasami, osadzona wśród bloków z wielkiej płyty. Nazwa? Nawiązanie do literackiego szermierza i do nazwy miasta zarazem. Franta zastosował prostą, ale efektowną operację formalną: wziął kształt typowego bloku prefabrykowanego i „przeciął" go po skosie, odsłaniając kaskadę tarasów. Żorro zdobyło główną nagrodę World Design Awards 2022, brązowy medal IDA Design Awards i weszło do finału WAN Awards 2024 obok pracowni takich jak Foster & Partners i Zaha Hadid Architects. W 2025 roku trafiło na krótką listę THE PLAN Award wśród najlepszych budynków wielorodzinnych w Europie.
Cosmo to trzeci punkt w tym zbiorze, ale też wyraźne wyjście poza dotychczasowy rejestr. Villa Reden była horyzontalna i intymna, Żorro — prowokacyjne i kaskadowe. Cosmo idzie w pionie, w skalę, w kierunku metropolitalnym. Franta mówi o nim jako o „pierwszej inwestycji premium w Chorzowie o charakterze metropolitarnym". Widzi w nim próbę udowodnienia, że miasto leżące w samym sercu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii może wreszcie tak wyglądać.
Zdjęcie: helioze.pl / faleinspiracji.pl / CC BY 4.0.
Inwestorzy i rynek
Budowę Cosmo prowadzili wspólnie dwaj deweloperzy: krakowski Buildman i dąbrowska firma RMI Development, działająca na rynku śląskim od 2009 roku. Buildman ma już w Chorzowie zrealizowane osiedle Zweika przy ulicy Nomiarki.
Ceny lokali w Cosmo oscylowały na etapie sprzedaży w przedziale od około 8 700 do ponad 11 500 złotych za metr kwadratowy. Im wyższe piętro, tym wyższa stawka, co przy siedemnastu kondygnacjach tworzy rozpiętości nieznane dotąd w lokalnej ofercie. Kawalerka na pierwszym piętrze kosztowała nieco ponad 420 tysięcy złotych. Czteropokojowy apartament wyżej — blisko 700 tysięcy i więcej. Do tego dochodziła powierzchnia loggii, która w niektórych wypadkach niemal dorównywała metrażowi mieszkania — co deweloper skrzętnie eksponował w materiałach sprzedażowych, choć wiadomo, że loggia w styczniu nie zastąpi salonu.
Mimo tych cen zainteresowanie okazało się spore — na etapie odbiorów 90 procent lokali miało nabywców. Jeszcze dekadę temu inwestycja premium w mieście takim jak Chorzów wydawałaby się ryzykownym pomysłem. Ale ceny w Katowicach poszły w górę, atrakcyjnych działek w centrum aglomeracji ubywa, a Chorzów leży w samym środku konurbacji — do Katowic, Bytomia, Świętochłowic czy Siemianowic kilka minut jazdy. Ta centralność, w połączeniu z niższymi cenami niż w stolicy województwa, przyciąga zarówno młodych profesjonalistów, jak i inwestorów kupujących pod wynajem.
Zdjęcie: helioze.pl / faleinspiracji.pl / CC BY 4.0.
Kontekst — architektura mieszkaniowa na Śląsku
Na Górnym Śląsku od kilku lat trwa boom na ambitną architekturę mieszkaniową — coś, co jeszcze niedawno brzmiałoby jak żart. W Katowicach wyrasta ATAL Sky+ ze swoimi stu dwudziestu ośmioma metrami i trzydziestoma pięcioma piętrami. Na osiedlu Tysiąclecia — tym samym, które projektował dziadek Macieja Franty — deweloperzy stawiają nowe bloki, budząc kontrowersje wśród obrońców oryginalnej koncepcji urbanistycznej. W Gliwicach biurowiec Gambit Office projektu KWK Promes Roberta Koniecznego zdobył International Architecture Award 2025. Śląsk zaczyna kojarzyć się z czymś więcej niż industrialnym krajobrazem.
Chorzów w tym wyścigu startuje z dalszej pozycji. Miasto przez większość XX wieku żyło z przemysłu ciężkiego — Huty Kościuszko, zakładów chemicznych, kopalni. Gdy huty wygaszono, Chorzów znalazł się wśród miast szukających nowej tożsamości. Park Śląski, Stadion Śląski, zoo — atuty rekreacyjne, nie gospodarcze. Inwestycje deweloperskie pojawiały się tu z opóźnieniem wobec Katowic i rzadko wykraczały ponad przeciętną. Cosmo — ze swoją ambicją bycia „pierwszym budynkiem premium" — próbuje ten schemat przełamać.
Na tle ATAL-owskiego giganta Cosmo nie robi wrażenia skalą — to sto mieszkań na siedemnastu piętrach, to nie trzydzieści pięć kondygnacji. Ale w Chorzowie, wśród pięciopiętrowych bloków z płyty, te sześćdziesiąt cztery metry mówią: tu się coś zmienia. Miasto, które przez dekady postrzegano jako satelitę Katowic, zaczyna budować w górę.
Franta nie ukrywa, że stawia tezę. Jego zdaniem Chorzów jest częścią metropolii, ale „tej metropolii w nim do tej pory nie było widać". Cosmo miało być dowodem, że ambitne inwestycje nie muszą się skupiać w stolicy aglomeracji. Czy teza się obroni — pokaże czas i codzienna rzeczywistość mieszkańców, którzy będą żyli z siedemnastopiętrowym sąsiadem na co dzień.
Tyle że na razie Cosmo jest przede wszystkim bryłą betonu. Budynek stoi, fasada jest zamontowana, ale w oknach nie świeci się jeszcze światło. Żadnych firanek, żadnych rowerów na balkonach, żadnych donic z bazylią. Żadnej zieleni. To po prostu wysoka, szara konstrukcja stercząca ponad dachami bloków na Różance — i nie każdemu musi się podobać. Na forach budowlanych obok zachwytów nie brakuje głosów, że siedemnaście pięter to za dużo na tę okolicę, że fasada w rzeczywistości wygląda inaczej niż na wizualizacjach, że deweloper mógł bardziej zadbać o teren wokół. Sąsiedzi z okolicznych bloków mają prawo być sceptyczni — nikt ich nie pytał, czy chcą mieć za oknem sześćdziesięcioczterometrową wieżę.
Architektura na wizualizacjach i architektura zamieszkana to zresztą dwa różne światy. Żorro w Żorach mocno zyskało, gdy na tarasach pojawiła się zieleń — budynek zaczął żyć, zmieniać się z porami roku. Villa Reden wygląda najlepiej wtedy, gdy między drewnianymi lamelami prześwituje światło z okien mieszkańców. Cosmo dopiero czeka ten moment. Jak będzie wyglądać, gdy na balkonach staną meble ogrodowe, gdy loggie zarosną bluszczem albo nie zarosną wcale, gdy parking pod budynkiem zapełni się autami — tego się nie da przewidzieć na podstawie renderów.
Jedno jest raczej pewne: Chorzów zyskał budynek, o którym się rozmawia. W mieście, które przez lata wolało nie wychylać się ponad przeciętność, to już coś.
Literatura i źródła
- Cosmo w Chorzowie już gotowe. Tak wygląda najwyższy budynek w mieście — Dziennik Zachodni artykuł prasowy o ukończeniu budynku Cosmo w Chorzowie
- W Chorzowie rośnie następca Żorro. Cosmo przy Parku Róż ma już 17 pięter — Dziennik Zachodni artykuł prasowy o budowie apartamentowca Cosmo
- Tu powstaje najwyższy budynek mieszkalny w Chorzowie! Wieżowiec Cosmo budują przy Astrów — Dziennik Zachodni relacja prasowa z początkowego etapu inwestycji Cosmo
- Chorzów: Ruszyła budowa apartamentowca Cosmo — Chorzowski.pl lokalny artykuł informacyjny o rozpoczęciu inwestycji
- Cosmo w Chorzowie. Luksusowy apartamentowiec — Sztuka Architektury artykuł branżowy omawiający projekt architektoniczny budynku
- To będzie najwyższy wieżowiec mieszkalny w Chorzowie! — Chorzów Nasze Miasto lokalny materiał prasowy o planowanej inwestycji
- Cosmo Chorzów Astrów 10 — Urbanity.pl karta inwestycji i dane techniczne budynku
- Wątek Cosmo Chorzów — SkyscraperCity Forum dyskusja społeczności o inwestycji i jej postępach
- Maciej Franta — Architecture & Design Network profil architekta i informacje o jego projektach
- Maciej Franta — ArchiDiaries profil architekta i przegląd prac pracowni Franta Group
- Villa Reden w Chorzowie projektu Franta Group — Bryła.pl artykuł o innym projekcie architektonicznym pracowni Franta Group
- Chorzów ma jeden z najpiękniejszych apartamentowców na świecie — Rzeczpospolita artykuł o nagrodach architektonicznych dla projektów z Chorzowa
- Żorro — architektoniczny superbohater z Żor — Bryła.pl artykuł o projekcie Żorro autorstwa Macieja Franty
- Projekt Żorro z Żor w finale międzynarodowego konkursu THE PLAN Award — TVS.pl informacja o udziale projektu w konkursie architektonicznym
- Aleksander Franta — Wikipedia biogram polskiego architekta i współtwórcy osiedla Tysiąclecia w Katowicach
- Osiedle Tysiąclecia w Katowicach. Perła powojennej architektury i urbanistyki — Dziennik Zachodni artykuł o historii i urbanistyce osiedla Tysiąclecia
- Cosmo — Nowe Inwestycje / Buildman strona prezentująca inwestycję Cosmo w Chorzowie