Era post-prawdy — gdy fakty przestają mieć znaczenie
Siedemdziesiąt procent badanych przeszacowuje swoją zdolność odróżniania prawdy od fałszu. Średnio o dwadzieścia punktów procentowych. Im większa ta nadwyżka pewności, tym gorzej radzą sobie z rozpoznawaniem dezinformacji. Zatrzymajmy się przy tym na chwilę. Nie chodzi o to, że ludzie są głupi. Chodzi o coś znacznie bardziej niepokojącego: umysł, który jest przekonany, że widzi jasno, nie ma powodu zapalać światła. Hannah Arendt pisała ponad pół wieku temu, że najtrwalszym skutkiem systematycznego kłamstwa nie jest to, że ludzie zaczynają wierzyć w fałsz. To coś gorszego — zniszczeniu ulega sam zmysł, za pomocą którego orientujemy się w świecie. Powstaje cynizm tak głęboki, że odmawia się wiary w cokolwiek. ...