Pustynia Błędowska — polska Sahara, która nie powinna istnieć
Co roku na Pustyni Błędowskiej ekipa przyrodników uruchamia piły mechaniczne. Ich zadanie brzmi absurdalnie: wycinać drzewa, żeby ratować przyrodę. W większości rezerwatów na świecie ochrona oznacza cofnięcie się człowieka, pozwolenie naturze na regenerację. Tutaj jest dokładnie odwrotnie. Las, który siedem wieków temu wycięto pod kopalnie srebra, teraz chce wrócić. Sosny, brzozy i inwazyjne wierzby kaspijskie rok po roku domykają lukę, zasłaniając piasek, który sam w sobie stał się siedliskiem nie do odtworzenia nigdzie indziej w Europie. ...