Fale Inspiracji
Kozice stojące na skalnej półce w Tatrach, na tle gór i porannej mgły

Profesor, ksiądz i dwaj kłusownicy — jak powstała pierwsza polska ustawa o ochronie przyrody

Jesienią, kiedy świstaki zasypiają w norach z ostatnimi zapasami tłuszczu pod skórą, są najłatwiejszym łupem. Kto zna norę, ten znajdzie śpiącego lokatora. Wyciągnie go, zabije, sprzeda sadło na jarmarku jako cudowny lek na przepuklinę i kaszel. Jeden z ówczesnych przyrodników nazwał to „szatańską podłością". W połowie XIX wieku w polskich Tatrach żyło mniej niż sto świstaków. Kozice przetrzebiono podobnie. Kłusownicy znali każdy zakamarek, każdą ścieżkę, każde legowisko. Dwóch krakowskich profesorów wpadło wtedy na pomysł, który wygląda na szaleństwo: zatrudnić najgroźniejszych kłusowników jako strażników. Jędrzej Wala i Maciej Sieczka — legendarni „polowace" — złożyli przysięgę w urzędzie powiatowym w Nowym Targu. Od tego dnia mieli chronić zwierzęta, które jeszcze niedawno zabijali. ...

2026-04-01 · 1 min · Mira Tarnowska
Kozice stojące na skalnej półce w Tatrach, na tle gór i porannej mgły

Profesor, ksiądz i dwaj kłusownicy — jak powstała pierwsza polska ustawa o ochronie przyrody

Piątego października 1868 roku galicyjski Sejm Krajowy we Lwowie uchwalił ustawę o ochronie świstaków i kozic tatrzańskich. Nic w tym zdaniu nie brzmi rewolucyjnie — dopóki nie uświadomimy sobie, że nigdy wcześniej żaden parlament na świecie nie objął ochroną prawną dzikich zwierząt ze względu na zagrożenie ich wyginięciem. Wcześniejsze prawo regulowało, kto ma prawo polować na czyim gruncie, albo zakazywało znęcania się nad zwierzętami domowymi. To był inny porządek pojęciowy. Galicyjska ustawa zadała pytanie, jakiego prawo dotąd nie znało: czy gatunek w ogóle przetrwa? ...

2026-04-01 · 4 min · Mira Tarnowska
Kozice stojące na skalnej półce w Tatrach, na tle gór i porannej mgły

Profesor, ksiądz i dwaj kłusownicy — jak powstała pierwsza polska ustawa o ochronie przyrody

Piątego października 1868 roku galicyjski Sejm Krajowy we Lwowie uchwalił ustawę o tytule tak długim, że sam w sobie brzmi jak opowieść: „względem zakazu łapania, wytępienia i sprzedawania zwierząt alpejskich, właściwych Tatrom, świstaka i dzikich kóz". Podpisana następnie przez cesarza Franciszka Józefa, weszła w życie w lipcu 1869 roku. Był to akt bez precedensu. Wcześniejsze przepisy dotyczące zwierząt, zarówno w Europie, jak i na świecie, koncentrowały się na zakazie okrutnego traktowania. Galicyjska ustawa poszła o krok dalej: chroniła konkretne gatunki dzikich zwierząt przed zagładą. Historycy prawa uznają ją za pierwszą na świecie parlamentarną ustawę o ochronie gatunkowej. A że uchwalił ją polski (choć funkcjonujący w ramach monarchii habsburskiej) organ ustawodawczy, Polska może się pochwalić pionierską rolą w dziedzinie, która dziś nazywa się prawem ochrony przyrody. ...

2026-04-01 · 16 min · Mira Tarnowska