W nazwie nowego modelu Anthropica ukryto żart, którego większość użytkowników nigdy nie zauważy. Fable znaczy bajka. Słowo wywodzi się z łacińskiego fabula — „to, co opowiadane" — spokrewnionego z greckim mythos. Mit i bajka to w gruncie rzeczy jedno słowo, które rozeszło się dwoma językami. Opowieść przekazywana z ust do ust.
Tej bliskości użyto celowo. Mythos 5 i Fable 5 to nie dwa modele. To jeden i ten sam umysł, noszący dwa imiona, które znaczą dokładnie to samo. Dzieli je wyłącznie ściana.
Po jednej stronie tej ściany stoi wąskie grono obrońców infrastruktury i badaczy. Dostają wersję bez hamulców — taką, która sama potrafi znaleźć lukę w bibliotece kryptograficznej używanej w miliardach urządzeń, a potem od ręki napisać exploit, który tę lukę wykorzystuje. Po drugiej stronie stoimy my wszyscy. Gdy pytanie zahacza o cyberbezpieczeństwo albo biologię, odpowiedź po cichu przejmuje słabszy model, a nas się o tym uprzejmie zawiadamia.
Ta sama inteligencja, opowiedziana jako mit nielicznym i jako bajka reszcie.
Co to mówi o narzędziu, że twórca musiał nadać mu dwa imiona — jedno dla tych, którym ufa, drugie dla nas? I czym właściwie jest bajka, jeśli nie historią z morałem, którego nikt jeszcze nie zdążył dopisać?