Poza algorytmem. Alternatywne sieci społecznościowe i walka o nowy internet
Jest pewien schemat, który powtarza się z niezawodnością praw fizyki. Wielka platforma robi coś nie do przyjęcia — algorytm promuje dezinformację, właściciel zmienia reguły z dnia na dzień, dane wyciekają. Miliony ludzi mówią: „Dość. Odchodzę." Rejestrują się na Mastodonie, Bluesky, czymkolwiek, co nie należy do miliardera. A potem, kiedy emocje opadają, wracają tam, gdzie byli. To trochę jak z powodzią. Po katastrofie wszyscy rozmawiają o przeprowadzce na wyżej położone tereny. Szukają działek, porównują ceny. A kiedy woda się cofa i ulice wyschną — zostają w tych samych domach, na tej samej nizinie, nad tą samą rzeką. ...