Finał mistrzostw świata w piłce nożnej - historia
Belgijski arbiter John Langenus zgodził się poprowadzić pierwszy finał mistrzostw świata zaledwie kilka godzin przed rozpoczęciem meczu, wcześniej zażądawszy gwarancji bezpieczeństwa. Do Montevideo przypłynął tym samym parowcem co Jules Rimet (czyli „ojciec piłkarskich mistrzostw świata”) i puchar, który miał zostać wręczony zwycięzcy. Na miejscu okazało się, że obie drużyny przywiozły własne piłki i żadna nie zamierza ustąpić. Spór rozstrzygnięto dopiero rzutem monetą. Tamtego popołudnia, 30 lipca 1930 roku, zaczęła się historia, która trwa do dziś. Dwadzieścia dwa mecze rozstrzygnęły dotąd o tytule piłkarskiego mistrza świata, jeśli liczyć decydujące spotkanie z 1950 roku, formalnie niebędące finałem. Grano je na czterech kontynentach, w deszczu i upale, a nawet w grudniowy wieczór na pustyni. Oglądały je tłumy liczone w setkach tysięcy na trybunach i w miliardach przed ekranami. Ich zapis układa się w opowieść nie tylko o futbolu, ale też o polityce i technologii ostatniego stulecia. Dwudziesty trzeci rozdział zostanie dopisany za osiemnaście dni pod Nowym Jorkiem. ...