Historia dwóch konstytucji. Filadelfia i Warszawa na rozdrożu oświecenia
Konstytucje pisze się na początku. Są aktem założycielskim, obietnicą, że od tej chwili wszystko będzie inaczej. Tak było w Filadelfii w 1787 roku, gdzie kilkudziesięciu mężczyzn w szczelnie zamkniętej sali spierało się o kształt państwa, które dopiero stawało na nogi. Cztery lata później w Warszawie też pisano konstytucję. Ale ci, którzy ją tworzyli, nazwali ją „ostatnią wolą i testamentem gasnącej Ojczyzny". Testament. Nie akt narodzin — akt pożegnania. Dokument pisany z pełną świadomością, że może nie przetrwać dłużej niż kilka sezonów. Że sąsiednie mocarstwa traktują polską suwerenność jak tymczasową niedogodność. Że część własnych elit pojedzie do Petersburga prosić carycę o wojsko przeciwko własnemu państwu. ...