Maja Chwalińska. Długa droga do paryskiego ćwierćfinału
Pierwszego czerwca 2026 roku po godzinie czternastej na korcie imienia Philippe’a Chatriera, największej arenie paryskiego Roland Garros, zameldowała się tenisistka, której nazwiska kilkanaście dni wcześniej nie znał prawie nikt poza ścisłym gronem kibiców kobiecego tenisa. Maja Chwalińska, sklasyfikowana przed turniejem na 114. miejscu rankingu WTA, pokonała Francuzkę Diane Parry 6:3, 6:2 i awansowała do ćwierćfinału wielkoszlemowego turnieju. Dla zawodniczki z Dąbrowy Górniczej to najważniejszy wynik w karierze, a dla polskiego tenisa jedna z większych niespodzianek ostatnich lat. Mecz z Parry był jej debiutem na głównym korcie kompleksu, a francuska publiczność, która do ostatniej piłki niosła swoją reprezentantkę, opuszczała trybuny w ciszy. ...