Latem 1944 roku, gdy front wschodni przetaczał się przez ziemie polskie, nad Wisłą rodził się nowy porządek — narzucony z zewnątrz, budowany na gruzach największej wojny w dziejach ludzkości i oparty na sowieckiej koncepcji państwa. Pierwsza dekada Polski Ludowej, obejmująca lata 1944–1955, to okres gwałtownych przemian, które zmieniły oblicze kraju na niemal pół stulecia. Tym artykułem otwieramy cykl poświęcony kolejnym dekadom PRL — od narodzin systemu aż po jego upadek. Na początek: geneza, warunki życia i fakty, które nawet dziś potrafią zaskoczyć.

Geneza — jak rodziła się Polska Ludowa

Moskiewska kuchnia nowej władzy

Historia PRL nie zaczęła się w lipcu 1944 roku, lecz znacznie wcześniej — w sowieckich gabinetach planowania geopolitycznego. Jeszcze w okresie okupacji, w sylwestrową noc 1943/1944, Polska Partia Robotnicza powołała w konspiracji Krajową Radę Narodową — samozwańczy organ mający stanowić alternatywę dla Polskiego Państwa Podziemnego i legalnego rządu emigracyjnego w Londynie. KRN miała być zalążkiem „ludowej" władzy ustawodawczej, a podlegająca jej Armia Ludowa — przeciwwagą dla Armii Krajowej.

Na przełomie stycznia i lutego 1944 roku Stalin formalnie powołał Centralne Biuro Komunistów Polski przy Komitecie Centralnym partii bolszewickiej. CBKP było strukturą ściśle tajną — jego skład personalny utajniono nawet przed częścią kierownictwa PPR. Faktycznie pracami Biura kierował Jakub Berman, a w jego skład wchodzili m.in. Aleksander Zawadzki, Stanisław Radkiewicz, Hilary Minc i Wanda Wasilewska. To właśnie ci ludzie mieli w sierpniu 1944 roku stworzyć większość w Biurze Politycznym PPR, przejmując kontrolę nad partią od wewnątrz.

Manifest PKWN i pozory legalności

Kluczowym momentem było ogłoszenie Manifestu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego. Oficjalna data to 22 lipca 1944 roku (później uczyniono z niej święto państwowe), a miejscem ogłoszenia miał być Lublin — pierwsze duże polskie miasto wyzwolone spod okupacji niemieckiej. W rzeczywistości PKWN utworzono wcześniej w Moskwie, przy ulicy Puszecznej, gdzie odbyło się jego inauguracyjne posiedzenie, a Manifest odczytano wieczorem 22 lipca na antenie Radia Moskwa. Formalnie na czele Komitetu stanął socjalista Edward Osóbka-Morawski, lecz faktycznie organ ten był w pełni kontrolowany przez komunistów i Kreml.

Manifest obiecywał reformę rolną, demokratyczne wybory, odbudowę kraju i sojusz ze Związkiem Radzieckim. Dla wielu Polaków, wyczerpanych pięcioma latami okupacji, były to obietnice kuszące — zwłaszcza ta o parcelacji wielkich majątków ziemskich. Już 6 września 1944 roku PKWN wydał dekret o reformie rolnej, przewidujący przymusową i nieodpłatną parcelację majątków powyżej 50 hektarów użytków rolnych. Do końca 1946 roku rozparcelowano ponad 9 tysięcy majątków o łącznej powierzchni 3,1 miliona hektarów. Ziemię otrzymało blisko 387 tysięcy rodzin chłopskich. Jednocześnie reforma ta skutecznie zniszczyła polskie ziemiaństwo — warstwę stanowiącą od wieków elitę społeczną i kulturalną wsi.

Eliminacja opozycji — od PSL do sfałszowanych wyborów

Zgodnie z ustaleniami konferencji jałtańskiej z lutego 1945 roku w Polsce miały się odbyć wolne, demokratyczne wybory. Tymczasem komuniści systematycznie budowali zaplecze umożliwiające im utrzymanie władzy niezależnie od wyników głosowania. Najpierw, 30 czerwca 1946 roku, przeprowadzono tzw. referendum ludowe (znane jako „trzy razy tak") z pytaniami o zniesienie Senatu, reformę rolną i nowe granice zachodnie. Wyniki sfałszowano — oficjalnie ogłoszono przygniatające poparcie dla wszystkich trzech pytań, choć zachowane dokumenty PSL wskazują, że rzeczywiste wyniki były dla władz porażką, szczególnie w kwestii likwidacji Senatu.

Najtrudniejszym przeciwnikiem okazało się Polskie Stronnictwo Ludowe pod przywództwem Stanisława Mikołajczyka — byłego premiera rządu emigracyjnego, który wrócił do kraju z nadzieją na budowę demokratycznej Polski. PSL cieszyło się ogromnym poparciem społecznym, zwłaszcza na wsi. Władze komunistyczne odpowiedziały kampanią terroru i represji: aresztowaniami działaczy, zastraszaniem wyborców, a wreszcie jawnym sfałszowaniem wyborów do Sejmu Ustawodawczego w styczniu 1947 roku. PPR i jej satelickie partie „wygrały" miażdżącą większością. Mikołajczyk, zagrożony aresztowaniem, uciekł z kraju jesienią tego samego roku.

Po wyeliminowaniu legalnej opozycji komuniści przystąpili do likwidacji niezależnych sił wewnątrz własnego obozu. W grudniu 1948 roku, na kongresie zjednoczeniowym, z połączenia PPR i podporządkowanej jej Polskiej Partii Socjalistycznej powstała Polska Zjednoczona Partia Robotnicza. Na czele PZPR stanął Bolesław Bierut. Socjaliści, którzy sprzeciwiali się fuzji, zostali wcześniej usunięci ze swoich szeregów lub zastraszeni. Rok później, w analogiczny sposób, Stronnictwo Ludowe połączono z resztkami rozbitego PSL, tworząc posłuszne Zjednoczone Stronnictwo Ludowe.

Mrok stalinizmu — lata 1948–1953

Trójka, która rządziła Polską

Po 1948 roku Polska wkroczyła w okres pełnego stalinizmu. Choć formalnie państwem kierowały organy partyjne i rządowe, faktyczną władzę sprawował triumwirat: Bolesław Bierut (prezydent, a potem I sekretarz PZPR), Jakub Berman (odpowiedzialny za bezpieczeństwo i ideologię) oraz Hilary Minc (gospodarka). Nad całym systemem czuwała Moskwa — w armii kluczowe stanowiska obsadzili sowieccy oficerowie, a na czele Wojska Polskiego postawiono marszałka Konstantego Rokossowskiego, obywatela radzieckiego, któremu nadano polskie obywatelstwo. Rokossowski ściągnął za sobą 52 generałów i ponad 670 oficerów sowieckich.

Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego, potocznie zwane „bezpieką", stało się najważniejszym narzędziem kontroli nad społeczeństwem. Rozbudowana sieć Urzędów Bezpieczeństwa, Milicji Obywatelskiej, Ochotniczej Rezerwy Milicji Obywatelskiej (ORMO) oraz informatorów opanowała kraj jak pajęczyna. Inwigilowano korespondencję, podsłuchiwano rozmowy, donosicielstwo stało się codziennością. Ofiarami represji padali żołnierze Armii Krajowej, działacze podziemia niepodległościowego, duchowni, inteligencja, a nawet członkowie samej partii — jak Władysław Gomułka, odsunięty od władzy za „odchylenie prawicowo-nacjonalistyczne" i aresztowany w sierpniu 1951 roku.

Kościół na celowniku

Jedyną instytucją, która mogła stanowić realną przeciwwagę dla władzy komunistycznej, był Kościół katolicki. Już pod koniec lat czterdziestych nasiliły się ataki na duchowieństwo. W 1950 roku rząd przejął majątek kościelnej organizacji charytatywnej Caritas, a sejm znacjonalizował wszystkie majątki kościelne. Choć w kwietniu 1950 roku podpisano porozumienie między episkopatem a rządem — Kościół mógł kontynuować działalność duszpasterską w zamian za lojalność wobec władz — prymas Stefan Wyszyński nie łudził się co do szczerości komunistów. Miał rację: we wrześniu 1953 roku został aresztowany i internowany, a jego uwięzienie trwało ponad trzy lata. Propaganda przedstawiała hierarchów jako „agentów Watykanu" i „wrogów ludu", organizując wiece mające dyskredytować pozycję Kościoła w społeczeństwie.

Plan sześcioletni — industrializacja kosztem obywateli

Gospodarka Polski Ludowej od początku opierała się na centralnym planowaniu wzorowanym na modelu sowieckim. Pierwszy plan trzyletni (1947–1949), nastawiony na odbudowę zniszczeń wojennych, został uznany za sukces — zrealizowano go przed terminem. Zachęceni tym wynikiem (i naciskami Moskwy), komuniści sięgnęli po znacznie ambitniejszy plan sześcioletni na lata 1950–1955, który zakładał przyspieszoną industrializację kraju ze szczególnym uwzględnieniem przemysłu ciężkiego i zbrojeniowego.

Efekty tego planu okazały się katastrofalne dla poziomu życia zwykłych obywateli. Choć produkcja przemysłowa wzrosła o imponujące 172%, inne wskaźniki wypadły dramatycznie poniżej założeń: dochód narodowy zwiększył się zaledwie o 73% przy planie 112%, produkcja rolna — o żałosne 13% przy zakładanych 50%, a płace realne wzrosły tylko o 27% zamiast planowanych 40%. Rolnictwo, niedoinwestowane i dławione próbami kolektywizacji, przeżywało chroniczny kryzys. W sklepach brakowało podstawowych artykułów, a kolejki stały się stałym elementem pejzażu. W 1953 roku władze podniosły ceny większości towarów przemysłowych i żywności o 40–60%, co oznaczało dalszy realny spadek wartości i tak skromnych zarobków.

W ramach wyścigu zbrojeń lat pięćdziesiątych polska gospodarka produkowała na potrzeby wojskowe w ilościach, które ostro kontrastowały z pustkami na półkach sklepowych: w latach 1950–1955 wyprodukowano 1200 czołgów, 600 samolotów odrzutowych, 700 samolotów szkolno-treningowych, ponad 6500 dział i 2400 moździerzy. Wszystko to kosztem artykułów konsumpcyjnych, których brak odczuwał każdy obywatel.

Życie codzienne — między ruinami a propagandą

Warszawa — stolica bez mieszkań

Powojenna Warszawa była miastem ruin. Zniszczone w ponad 80%, centrum stolicy przypominało krajobraz księżycowy. Codzienność mieszkańców wypełniała krzątanina wokół spraw elementarnych: zdobycie wody pitnej (często ze źródeł oddalonych o setki metrów, przenoszonej w wiadrach po koromysłach), opału (wyciąganego z resztek drewnianych stropów i spalonych mebli) oraz żywności. Odbudowa trwała latami i wcale nie rozwiązała problemów mieszkaniowych — w latach 1950–1955 wybudowano w całym kraju około 400 tysięcy mieszkań, podczas gdy zapotrzebowanie było wielokrotnie wyższe.

Warszawa po II wojnie światowej – zrujnowana zabudowa, odbudowa miasta, atmosfera pierwszej dekady PRL
Warszawa po wojnie – krajobraz ruin i pierwszych odbudowywanych budynków w początkowym okresie Polski Ludowej.
Wizualizacja poglądowa AI / faleinspiracji.pl / CC BY 4.0.

W 1951 roku Warszawa poszerzyła swoje granice administracyjne, wchłaniając okoliczne osady. Paradoksalnie pogorszyło to statystyki cywilizacyjne stolicy — wieś Zbójna Góra, włączona w obręb miasta, jeszcze w 1953 roku nie miała elektryczności. Kilkunastotysięczny Wilanów nie był połączony ze śródmieściem żadną linią komunikacji miejskiej poza zatłoczoną kolejką dojazdową i nie posiadał nawet najpotrzebniejszych sklepów. Mieszkańcy niezelektryfikowanych Siekierek musieli wyprawiać się do odległych dzielnic po podstawowe zakupy.

Przepełnione tramwaje — z pasażerami wiszącymi na stopniach i zderzakach — stały się jednym z charakterystycznych widoków stolicy lat pięćdziesiątych. Leopold Tyrmand, pisarz i bywalec warszawskich kawiarni, zostawił w swoim „Dzienniku 1954" sugestywny zapis codziennego absurdu tamtych lat, opisując miasto, w którym propaganda głosiła budowę lepszego świata, a ludzie walczyli o miejsce w autobusie.

Prywatna inicjatywa pod pręgierzem

W pierwszych powojennych latach zachowały się jeszcze ślady przedwojennej normalności. Drobny i średni handel pozostawał w prywatnych rękach, w restauracjach obsługa bywała uprzejma, a w księgarniach można było kupić książki wydane przez prywatne oficyny — jeszcze w 1947 roku w Polsce działało blisko sto wydawnictw prywatnych, w tym tak zasłużone domy wydawnicze jak Gebethner i Wolf czy Trzaska, Evert i Michalski. Prywatne wydawnictwa odpowiadały za ponad 60% publikowanej beletrystyki dla dorosłych i aż 75% literatury dziecięcej.

Wszystko to zaczęło się zmieniać pod koniec 1947 roku, gdy Hilary Minc ogłosił „bitwę o handel" — kampanię zmierzającą do likwidacji sektora prywatnego. Minc, ówczesny minister przemysłu i handlu, na plenum KC PPR w kwietniu 1947 roku zaatakował prywatnych przedsiębiorców jako „przechwytujących dochody należne państwu" i zapowiedział upaństwowienie rynku. Skutki były druzgocące: o ile jeszcze w połowie lat czterdziestych prywatny handel stanowił znaczącą część gospodarki, to do 1953 roku zaledwie 7% punktów handlowych pozostawało w rękach prywatnych. Właściciele sklepów, warsztatów i małych firm trafiali do systemu obozów pracy jako „wrogowie ludu" i „spekulanci".

Kultura w stalowym uścisku

Życie kulturalne poddano drobiazgowej kontroli. Upaństwowiono teatry, kina, biblioteki i świetlice. Radio, prasa i film stały się narzędziami propagandy. W sztuce obowiązywał realizm socjalistyczny — nurt wymagający od twórców przedstawiania „optymistycznej" wizji budowy socjalizmu, postaci robotników i chłopów w heroicznych pozach oraz jednoznacznie pozytywnego stosunku do władzy ludowej i Związku Radzieckiego. Artyści, którzy odmawiali podporządkowania się narzuconej estetyce, byli marginalizowani lub represjonowani.

Paradoksalnie, jednym z pozytywnych skutków polityki kulturalnej tego okresu było niemal całkowite zlikwidowanie analfabetyzmu dzięki masowym programom nauki dorosłych. To osiągnięcie — choć wykorzystywane propagandowo — miało trwałe, pozytywne konsekwencje dla polskiego społeczeństwa.

W nauce obowiązywała „metodologia marksistowska". Historię przepisywano pod dyktando ideologii, a naukowców, którzy nie chcieli się dostosować, usuwano z uczelni. Żanna Kormanowa, odpowiedzialna za komunizację szkolnictwa, otwarcie twierdziła, że historia nieoparta o marksizm nie jest nauką „w pełnym tego słowa znaczeniu". Nawet literatura dziecięca służyła celom propagandowym — powstawały wierszyki o dzielnych dzieciach walczących ze stonką ziemniaczaną, którą propaganda przedstawiała jako biologiczną broń zrzucaną na polskie pola przez amerykańskich imperialistów.

Ciekawostki z pierwszej dekady PRL

„Skok na kasę" — reforma walutowa 1950

Jednym z najbardziej dramatycznych wydarzeń pierwszej dekady PRL była reforma walutowa z 28 października 1950 roku, którą Polacy po dziś dzień nazywają „skokiem na kasę". Całą operację przygotowano w najściślejszej tajemnicy, godnej scenariusza filmu szpiegowskiego.

Nowe banknoty wydrukowano za granicą — w Szwecji, Czechosłowacji i na Węgrzech — a opatrzono je datą 1 lipca 1948 roku, choć do obiegu trafiły dopiero ponad dwa lata później. Do godziny zero przechowywano je w pilnie strzeżonych magazynach wojskowych. Ustawę uchwalono w sobotę, późnym wieczorem, a posłom na czas głosowania zabroniono opuszczania gmachu Sejmu i odcięto dostęp do telefonów.

Zasady wymiany były celowo nierówne: płace i ceny przeliczono w stosunku 100 starych złotych na 3 nowe, ale oszczędności trzymane w gotówce wymieniano jeszcze mniej korzystnie — po 100 starych za zaledwie 1 nowy złoty. Moment reformy wybrano perfekcyjnie: tuż przed zimą, gdy Polacy gromadzili pieniądze na opał, a rolnicy właśnie sprzedali jesienne plony i dysponowali gotówką. Na wymianę dano niecałe dziesięć dni — od 30 października do 8 listopada. Celowo uruchomiono zbyt mało punktów wymiany, zwłaszcza na wsiach i w małych miastach.

Reforma walutowa 1950 roku w Polsce – wymiana banknotów przy okienku kasowym, napięta atmosfera pierwszej dekady PRL
Reforma walutowa z 1950 roku.
Wizualizacja poglądowa AI / faleinspiracji.pl / CC BY 4.0.
Skutkiem reformy było pozbawienie obywateli około dwóch trzecich ich oszczędności. Jednocześnie zakazano posiadania walut obcych, złota i platyny — za nielegalne przechowywanie groziło do piętnastu lat więzienia, a za handel dewizami nawet kara śmierci. Reforma nie przyniosła trwałej stabilizacji — już w 1951 roku wartość nowego złotego zaczęła spadać, a inflacja napędzana dodrukowywaniem pieniędzy na potrzeby planu sześcioletniego sięgała średnio 19% rocznie.

Konstytucja pisana ręką Stalina

Uchwalona 22 lipca 1952 roku konstytucja PRL — dokument, który formalnie wprowadził nazwę „Polska Rzeczpospolita Ludowa" — przeszła przez niezwykłą procedurę legislacyjną. Projekt przetłumaczono na język rosyjski i przesłano do Moskwy, gdzie sam Józef Stalin osobiście nanosił poprawki. Jedno z jego dopisków — stwierdzenie, że PRL ma „ograniczać, wypierać i likwidować klasy społeczne żyjące z wyzysku robotników i chłopów" — nadawało władzy niemal nieograniczone możliwości represjonowania dowolnych grup obywateli pod pretekstem walki z „wyzyskiem".

Pałac Kultury — dar, którego nie można było odmówić

Budowany w latach 1952–1955 Pałac Kultury i Nauki był „darem narodu radzieckiego dla narodu polskiego". Nie zapytano nikogo, czy naród polski takiego daru sobie życzy. Gigantyczny, liczący 237 metrów wysokości wieżowiec w stylu socrealistycznym (wzorowany na moskiewskich „siedmiu siostrach") wznoszono przy udziale trzech i pół tysiąca radzieckich robotników, którzy mieszkali w specjalnie dla nich wybudowanym osiedlu.

Pałac Kultury i Nauki w Warszawie – monumentalna architektura socrealistyczna w pierwszej dekadzie PRL
Pałac Kultury i Nauki – symbol epoki stalinowskiej i przemian urbanistycznych pierwszej dekady PRL.
Wizualizacja poglądowa AI / faleinspiracji.pl / CC BY 4.0.

Wincenty Pstrowski — górnicy i propaganda

Jednym z symboli stalinowskiej propagandy stał się Wincenty Pstrowski, górnik z kopalni „Jadwiga" w Zabrzu, ogłoszony pierwszym „przodownikiem pracy" w Polsce. W lipcu 1947 roku Pstrowski opublikował w „Trybunie Robotniczej" otwarty list do górników, w którym chwalił się przekroczeniem normy wydobycia o 270% i rzucał wyzwanie: „Kto wyrobi więcej ode mnie?". Hasło to stało się mottem ogólnokrajowego ruchu współzawodnictwa pracy — polskiego odpowiednika radzieckiego stachanowizmu. Mniej znany jest fakt, że Pstrowski, który wrócił do Polski w 1946 roku z emigracji zarobkowej w Belgii, zmarł 18 kwietnia 1948 roku — nie dożywszy 44. urodzin. Oficjalną przyczyną śmierci była białaczka, lecz według wielu relacji bezpośrednim powodem było zakażenie krwi po nieudanym zabiegu stomatologicznym i zbyt szybkim powrocie do pracy w pyle węglowym. Na Śląsku krążył złośliwy wierszyk: „Wincenty Pstrowski, górnik ubogi, przekroczył normę, wyciągnął nogi". Przedwczesna śmierć nie przeszkodziła jednak propagandzie w dalszym kulcie jego postaci — pośmiertnie przyznano mu Order Budowniczego Polski Ludowej.

Obława augustowska — zbrodnia odkryta po dekadach

W lipcu 1945 roku, a więc już po zakończeniu działań wojennych w Europie, oddziały sowieckie i polskie przeprowadziły na Suwalszczyźnie tzw. obławę augustowską — masową akcję pacyfikacyjną wymierzoną w członków podziemia niepodległościowego i ludność cywilną. Zatrzymano ponad 7 tysięcy osób, z których co najmniej 592 zaginęło bez śladu. Los zaginionych do dziś nie został w pełni wyjaśniony. Obławę augustowską określa się czasem mianem „małego Katynia" — była to jedna z największych zbrodni popełnionych na ziemiach polskich po zakończeniu II wojny światowej.

Stolica bez monet

Ciekawostką numizmatyczną jest fakt, że przez kilka pierwszych powojennych lat w Polsce w ogóle nie było monet w obiegu — funkcjonowały wyłącznie banknoty, nawet o najdrobniejszych nominałach. Bilon wprowadzono dopiero wraz z reformą walutową 1950 roku. Nowe monety aluminiowe i miedzioniklowe były praktycznie niepodrabialne, a ich pojawienie się umożliwiło powrót do stosowania automatów telefonicznych, które przez lata stały bezużytecznie na ulicach polskich miast.


Pierwsza dekada PRL

Pierwsza dekada PRL to czas, w którym na gruzach największej katastrofy w dziejach Polski wznoszono — siłą, podstępem i terrorem — fundamenty nowego porządku. Dla milionów Polaków był to okres walki o przetrwanie, w którym codzienność splatała się z wielką polityką: kolejki po chleb z obławami bezpieki, odbudowa miast z fałszowaniem wyborów, nadzieja na lepsze jutro z rosnącym rozczarowaniem. System, który obiecywał równość i dobrobyt, przyniósł nierówność na nowych zasadach i biedę udrapowaną w propagandowe hasła.

W kolejnej części cyklu przenosimy się do drugiej dekady PRL — lat odwilży, nadziei i rozczarowań. Przyjrzymy się polskiemu Październikowi 1956, epoce Gomułki i temu, jak społeczeństwo próbowało oddychać w systemie, który wciąż kontrolował niemal każdy aspekt życia — od pracy po modę, od rozrywki po wiarę.


Literatura i źródła

  • Kersten K., Narodziny systemu władzy. Polska 1943–1948, SAWW, Warszawa 1990.
  • Jarosz D., Polacy a stalinizm 1948–1956, Instytut Historii PAN, Warszawa 2000.
  • Kenney P., Budowanie Polski Ludowej. Robotnicy a komuniści 1945–1950, Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2015.
  • Paczkowski A., Pół wieku dziejów Polski 1939–1989, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005.
  • Eisler J., „Życie codzienne w Warszawie w okresie Planu Sześcioletniego”, Polska 1944/45–1989. Studia i Materiały, t. V, 2001.
  • Sienkiewicz W., Polska od roku 1944. Najnowsza historia, Demart, Warszawa 2006.
  • Wierzbicki K., „Zanim przykręcono śrubę. Polska w latach 1945–1948”, w: Nasza Historia, 2017.
  • Werblan A., Stalinizm w Polsce, Towarzystwo Wydawnicze i Literackie, Warszawa 2009.
  • Wolsza T., W cieniu Wronek, Jaworzna i Piechcina… 1945–1956. Życie codzienne w polskich więzieniach, obozach i ośrodkach pracy więźniów, Instytut Historii PAN, Warszawa 2003.
  • „Reforma walutowa w Polsce w 1950 roku” – Wikipedia, hasło encyklopedyczne, dostęp: luty 2026.
  • „Okres stalinizmu w Polsce” – Zintegrowana Platforma Edukacyjna, materiał edukacyjny instytucji publicznej, dostęp: luty 2026.
  • „Historia PRL-u. Część I” – Kancelaria Prezydenta RP, materiał informacyjny instytucji publicznej, dostęp: luty 2026.