W środę 21 października o dziewiątej rano prezydent Czech Petr Pavel otworzył w praskich Letňanach szesnastą edycję Future Forces Exhibition & Forum. W uroczystości wzięli udział minister obrony Jaromír Zůna, wicepremier i minister przemysłu i handlu Karel Havlíček oraz przedstawiciele NATO, wśród nich gen. Hayrettin Koca, zastępca szefa sztabu natowskiego Dowództwa Sojuszniczego ds. Transformacji. Trzy dni później na te same tereny mógł wejść każdy, kto chciał zobaczyć z bliska pracę policyjnych psów albo przećwiczyć pierwszą pomoc w goglach wirtualnej rzeczywistości.

Między uroczystą inauguracją a sobotnim dniem otwartym zmieściły się dni, które z klasycznymi targami uzbrojenia mają wspólną tylko część programu. W mieście obradowały zamknięte grupy robocze NATO, w salach konferencyjnych centrum wystawienniczego PVA EXPO PRAHA odbywały się panele i warsztaty, a o swojej pracy opowiadali policjanci, strażacy, celnicy i przedstawiciele ukraińskich służb odpowiedzialnych za ochronę ludności.

Organizatorem jest praski Future Advanced Technologies Institute. Całe przedsięwzięcie występuje pod szyldem Future Forces Forum (w skrócie FFF), a nazwa Future Forces Exhibition & Forum oznacza samą wystawę z towarzyszącym jej programem. Tydzień zaczął się w poniedziałek 19 października od posiedzeń natowskich ekspertów, a dzień później ruszyła trzydniowa Future Air Force Conference, poświęcona szkoleniu pilotów i operatorów bezzałogowców i dostępna tylko dla zaproszonych gości. Hale wystawowe działały od środy do piątku. Wstęp był bezpłatny, ale wyłącznie dla zarejestrowanych, pełnoletnich gości branżowych, natomiast sobotę, nazwaną Dniem Bezpieczeństwa i Obrony (Den bezpečnosti a obrany), przeznaczono dla mieszkańców Pragi.

Ekran z nazwą i datami Future Forces 2026, a za nim prelegentka przy mównicy i publiczność w hali PVA EXPO PRAHA.
Wystąpienie w strefie prezentacji Future Forces Exhibition & Forum 2026. Część wystawiennicza trwała od 21 do 23 października w PVA EXPO PRAHA.
Fot. MR / FaleInspiracji.pl · CC BY 4.0

Ile było wystawców i skąd przyjechali

Pełny raport końcowy organizator dopiero zapowiada, ale 27 października opublikował pierwsze podsumowanie, według którego ponad 530 firm i instytucji z 38 krajów zajęło w Letňanach siedem hal oraz tereny zewnętrzne. Naliczono ponad 12,5 tys. uczestników, a oficjalne delegacje przyjechały z blisko 70 państw. Czeskie Ministerstwo Obrony pisało w dniu otwarcia o wystawcach z około siedemdziesięciu krajów, ale ta liczba odpowiada raczej delegacjom niż firmom na stoiskach.

Najwięcej wystawców pochodziło oczywiście z Czech, którym przypadło ponad 40 procent wpisów w katalogu. Za gospodarzami uplasowały się Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Ukraina, Niemcy i Izrael. Polska znalazła się w środku stawki.

Forum rośnie szybko. Dwie edycje temu, w 2022 roku, wystawców było 200, w 2024 roku już 340, a w tym roku ponad pięćset. Program merytoryczny objął ponad czterdzieści konferencji, paneli i spotkań eksperckich. Wystąpiło na nich ponad 250 prelegentów.

Imprezie patronował prezydent Republiki Czeskiej, a wśród instytucji wspierających znalazły się NATO, Europejska Agencja Obrony (EDA) i natowska agencja zaopatrzeniowa NSPA. Partnerem generalnym całej platformy jest praski koncern zbrojeniowy CSG (Czechoslovak Group), a tegorocznej edycji czeska grupa Omnipol. Rolę partnera strategicznego pełniła S-Tech Group, skupiająca firmy produkujące bezzałogowce, a partnera badawczego Uniwersytet Obrony w Brnie.

Otwarcie i panel o obronności po 2035 roku

Armię Republiki Czeskiej reprezentował na otwarciu gen. dyw. Petr Čepelka, pierwszy zastępca szefa sztabu generalnego. Minister Zůna przypomniał, że jedną z lekcji obecnych konfliktów jest tempo, w jakim rozwój techniki zmienia zagrożenia. Ważne jest więc jego zdaniem, jak szybko zdobyte doświadczenie da się zamienić w nowe zdolności i jak sprawnie wojsko współpracuje z przemysłem oraz naukowcami, żeby nowe systemy szybciej trafiały do uzbrojenia. Mówił też o sile krajowego przemysłu obronnego.

Do Pragi przyjechało czterech zagranicznych ministrów obrony. Zůna spotkał się na marginesie targów między innymi z ministrem obrony narodowej Libanu Michelem Menassą i z ministrem obrony Mozambiku Cristóvãem Arturem Chume, który zaprosił go z wizytą do swojego kraju. Rozmawiał także z Andriusem Kubiliusem. Litewski polityk odpowiada w Komisji Europejskiej za przemysł obronny i przestrzeń kosmiczną, a program przewidywał jego wystąpienie na otwarcie drugiej edycji konferencji o bezpieczeństwie cywilnym. Do tej konferencji wrócimy w części poświęconej Ukrainie.

Tuż po uroczystym otwarciu trwał panel „Defence 2035+”, czyli rozmowa o tym, jak europejska obronność ma wyglądać w dekadzie po 2035 roku. Wzięli w nim udział między innymi gen. Koca, prezes Funduszu Innowacji NATO Ari Kristinn Jónsson i Jakub Landovský, który w czeskim resorcie kieruje pionem polityki obronnej i strategii, a także przedstawiciele brytyjskiego ministerstwa obrony, Komisji Europejskiej i firmy doradczej EY.

Lista zapowiedzianych tematów obejmowała przyszłość partnerstwa transatlantyckiego, tempo realizacji natowskich celów zdolnościowych, przemianę przemysłu obronnego i technologie przełomowe. Osobny wątek miał dotyczyć wniosków z wojny w Ukrainie i zapowiedź wspominała nawet o udziale przedstawicieli tego kraju, jednak w opublikowanym składzie nie znalazł się nikt z ukraińskich instytucji. Ukraiński głos zabrzmiał wyraźnie gdzie indziej.

Czeskie premiery i wóz, na który czeka 7. Brygada Zmechanizowana

Jednym z głównych eksponatów tej edycji był CV90 MkIV, bojowy wóz piechoty, czyli gąsienicowy pojazd opancerzony, który przewozi drużynę żołnierzy i wspiera ją ogniem. Egzemplarz zbudowano na szwedzkiej linii produkcyjnej BAE Systems Hägglunds w konfiguracji przygotowanej dla Armii Republiki Czeskiej. Według organizatora i resortu obrony był to pierwszy pokaz wozu w tej wersji na terenie Czech, a minister Zůna obejrzał go jeszcze w dniu otwarcia. W sobotę CV90 stanął na ekspozycji statycznej, więc z bliska mogli go zobaczyć także mieszkańcy Pragi.

Czechy zamówiły 246 takich pojazdów w siedmiu wariantach na mocy umowy międzyrządowej ze Szwecją, podpisanej w maju 2023 roku i wartej około 2,5 mld euro. Co najmniej 40 procent tej sumy ma trafić do czeskiego przemysłu, a większość wozów zmontuje na miejscu państwowe przedsiębiorstwo VOP CZ. Nowe pojazdy trafią do 7. Brygady Zmechanizowanej, gdzie zastąpią przestarzałe BMP-2. Według harmonogramu podanego przy wytoczeniu pierwszego egzemplarza pierwsze wozy miały dotrzeć do Czech w tym roku, a zasadnicze dostawy zaplanowano na lata 2027–2030.

Szwedzko-czeski wóz nie był jedyną nowością. Przedsiębiorstwo VOP CZ przedstawiło w światowej premierze cysternę CAP SHADOW na podwoziu Tatry Force, która może tankować zarówno sprzęt naziemny, jak i samoloty oraz śmigłowce państw NATO. Koncern CSG pokazał po raz pierwszy publicznie gąsienicowy pojazd amfibijny Meander, przeznaczony do jazdy po bagnach, rzekach i mokradłach. Przy przeprawach mógłby w niektórych miejscach zastąpić prowizoryczny most albo pojazdy inżynieryjne. Opracowały go wspólnie należąca do CSG spółka Excalibur Army i firma New Space Technologies, wychodząc od konstrukcji KALAN, którą testują obecnie czescy strażacy.

Gąsienicowy transporter amfibijny Meander w geometrycznym kamuflażu na wystawie plenerowej, obok flag Excalibur Army.
Meander, gąsienicowy transporter amfibijny opracowany wspólnie przez Excalibur Army i New Space Technologies. Pojazd miał publiczną premierę na Future Forces Forum 2026 w Pradze.
Fot. MR / FaleInspiracji.pl · CC BY 4.0

Światową premierę miał także GRYF czeskiej firmy KBP International, głównego partnera tegorocznej edycji. To bezzałogowy nosiciel uzbrojenia przeciw dronom. W jednej konfiguracji przenosi lekkie pociski przechwytujące, w drugiej mniejsze drony, które odłączają się i same ścigają cel. Oglądał go prezydent Pavel. Według portalu Armádní zpravodaj system nie ma jednak na razie kontraktu z czeską armią. KBP pokazała też odrzutowy dron uderzeniowy SABRE, startujący z wyrzutni CATA estońskiej firmy Threod Systems. Czeska spółka ERA zaprezentowała z kolei po raz pierwszy EW-DEC, czyli fałszywy cel radarowy. Urządzenie wysyła sygnały podobne do tych, które emituje prawdziwy radar, przez co przeciwnik „widzi” na polu walki stacje, których nie ma, a te prawdziwe łatwiej ukryć.

Szary bezzałogowiec GRYF z przednim usterzeniem, śmigłem pchającym i kulistą głowicą optoelektroniczną pod nosem.
GRYF firmy KBP International, taktyczny bezzałogowiec zaprojektowany jako nosiciel systemów zwalczania dronów. Jedna z premier Future Forces Forum 2026 w Pradze.
Fot. MR / FaleInspiracji.pl · CC BY 4.0

Nowości przywiozły też inne przedsiębiorstwa podległe resortowi obrony. LOM PRAHA wystawił się razem ze spółką córką VR Group i urządził stoisko w formie taktycznego centrum symulacyjnego, w którym pokazał między innymi nowy symulator szkolnego odrzutowca L-39 Skyfox z goglami wirtualnej rzeczywistości dla pilota. Wojskowy Instytut Techniczny (VTÚ) przywiózł ciężarówkę Tatra T-815-7 w układzie 8×8, moździerz i bezzałogowiec BRUSMIN.

Czeskich żołnierzy bezpośrednio dotyczył krótki panel o MAD21, nowym wzorze kamuflażu. Resort obrony zajmował się zmianą dotychczasowego wzoru z przerwami od 2015 roku. Szukano jednego uniwersalnego kamuflażu, który sprawdzi się w różnych typach terenu i zastąpi kilka wersji mundurów z różnymi nadrukami, co miało też obniżyć koszty. Nowy wzór powstał dzięki współpracy trzech uczelni. Za właściwości maskujące, w tym badania w świetle widzialnym i w krótkofalowej podczerwieni, odpowiadał Uniwersytet Obrony. Projekt graficzny przygotował Uniwersytet Palackiego w Ołomuńcu, a Uniwersytet Techniczny w Libercu mierzył, jak barwy zachowują się na tkaninach.

Wstępny projekt był gotowy w 2021 roku. Wzór łączy siedem kolorów oraz duże i drobne elementy, dzięki czemu ma maskować zarówno z bliska, jak i z daleka. Przez kolejne trzy lata sprawdzano go w terenie, w różnych krajobrazach i porach roku, a potem zespół razem z Wojskowym Instytutem Badawczym przełożył wyniki na mierzalne parametry produkcyjne. Odpowiednie czeskie normy obronne obowiązują od lipca tego roku, a od sierpnia trwają próby wojskowe nowego munduru polowego w tym wzorze.

Organizatorzy zapowiadali również nowość dla producentów broni strzeleckiej. Na terenie targów miała stanąć mobilna strzelnica kontenerowa, pierwsza w Czechach na imprezie tego typu. Wystawcy mieli w niej strzelać z prezentowanej broni i sprawdzać amunicję, osłony balistyczne albo celowniki na oczach gości.

Tematy przemysłowe wracały także w kolejnych dniach. W czwartek przy okrągłym stole rozmawiano o udziale czeskich firm w zamówieniach dla własnej armii, a program przewidywał wystąpienie ministra Zůny o realizacji celów zdolnościowych NATO. W piątek fińska Patria zorganizowała zamknięty dzień branżowy. Rozmowa dotyczyła udziału czeskich firm w programie kołowego transportera opancerzonego Patria AMV XP 8×8, a Finowie wspólnie z czeską firmą STV GROUP przedstawili plany produkcji, integracji i długofalowego wsparcia tych pojazdów w Czechach.

Piaskowy pojazd taktyczny Flyer 72 na ekspozycji STV Group, z gablotami amunicji i niebieskimi banerami w tle.
Lekki pojazd taktyczny Flyer 72 firmy Flyer Defense na stoisku STV Group podczas Future Forces Forum 2026 w Pradze. W tle ekspozycja amunicji i marek reprezentowanych przez czeską grupę.
Fot. MR / FaleInspiracji.pl · CC BY 4.0

Drony, przeciwdrony i roboty

Bezzałogowce zdominowały ekspozycję, zgodnie z zapowiedzią organizatora, który ogłosił je głównym tematem wystawy. Obok maszyn rozpoznawczych i uderzeniowych pokazywano takie, które część misji wykonują samodzielnie, z pomocą sztucznej inteligencji. Niewiele mniej miejsca zajmowała obrona przed nimi. Drona trzeba najpierw wykryć, radarem albo nasłuchując jego łączności radiowej. Potem można zagłuszyć mu łączność i nawigację, a w ostateczności strącić go lub złapać w siatkę. Większość wystawców łączyła kilka takich metod w jeden system warstwowy.

Na ziemi sytuacja wyglądała podobnie. Roboty lądowe miały zastosowania bojowe i logistyczne, a wiele z nich zbudowano jako platformy modułowe, na które zależnie od zadania montuje się inne czujniki albo uzbrojenie. Wystawcy prezentowali też oprogramowanie łączące wiele maszyn w rój, w którym roboty same dzielą się zadaniami i nie potrzebują ciągłego nadzoru operatora. Wracał również temat nawigacji odpornej na utratę sygnału GPS, czyli na sytuację, w której przeciwnik zagłusza nawigację satelitarną.

Czarny dron przechwytujący BLAZE firmy Origin Robotics, ustawiony pionowo na stole wystawowym, z czterema wirnikami wokół kadłuba.
Dron przechwytujący BLAZE łotewskiej firmy Origin Robotics na Future Forces Forum 2026 w Pradze. Konstrukcję opracowano do zwalczania wrogich bezzałogowców.
Fot. MR / FaleInspiracji.pl · CC BY 4.0

Dwie czeskie firmy pokazały, jak produkować drony blisko miejsca, w którym są potrzebne: 3DFENSE sprzedaje kontenery, w których klient sam drukuje bezzałogowce w technologii 3D. Armatura Industries buduje zautomatyzowane mikrofabryki druku przestrzennego zamknięte w kontenerach transportowych, które można wysłać także w strefę konfliktu.

Własną konferencję miała w Pradze nauka o autonomii. MESAS'26 to spotkanie poświęcone modelowaniu i symulacji systemów autonomicznych, organizowane przez Centrum Doskonalenia NATO ds. Modelowania i Symulacji we współpracy z Uniwersytetem Obrony. Obrady trwały przez wszystkie trzy dni targów. Wybrane artykuły trafią do tomu pokonferencyjnego wydawnictwa Springer, tak jak materiały z poprzednich edycji, które od 2014 roku ukazują się w serii Lecture Notes in Computer Science.

Bardziej praktyczny charakter miały panele dyskusyjne. Na czwartek zaplanowano panel Future Land Forces, w całości poświęcony zwalczaniu dronów, z udziałem przedstawicieli czeskiego resortu obrony, kwatery głównej NATO, brytyjskiego ministerstwa obrony, izraelskiego koncernu Rafael i firm przeciwdronowych. Na piątkowym Robotic Warfare, prowadzonym po czesku z tłumaczeniem, omawiano projektowanie i uzbrajanie bezzałogowców, ich użycie i zwalczanie, a płk Jan Mazal, kierownik katedry robotyki wojskowej Uniwersytetu Obrony, miał mówić o współpracy wojska z cywilnymi uczelniami. Grupa S-Tech dwukrotnie zebrała ekspertów na dyskusjach o nierozwiązanych problemach wojny bezzałogowców.

Biały bezzałogowiec Beyond Vision BVT516 z długimi skrzydłami, wirnikami pionowego startu i pomarańczowym usterzeniem, na pomarańczowym stole.
Beyond Vision BVT516, znany również jako VTOne, na Future Forces Forum 2026 w Pradze. Konstrukcja łączy pionowy start i lądowanie na wirnikach z lotem poziomym na skrzydłach.
Fot. MR / FaleInspiracji.pl · CC BY 4.0

O tym, jak drony zmieniają natowskie ćwiczenia, pisaliśmy przy okazji estońskich manewrów Hedgehog 2025. Praskie stoiska pokazywały ten sam problem od strony przemysłu. Doświadczenie z prawdziwej wojny dronów przywieźli do Pragi wystawcy z Ukrainy.

Ukraina w halach i na mównicach

W katalogu Ukraina miała więcej wpisów niż Niemcy czy Izrael, a złożyły się na nie stoisko narodowe, wspólna ekspozycja lwowskiego klastra IRON i kilkanaście samodzielnych stoisk. IRON łączy przemysł z wojskiem i administracją, a jego deklarowanym celem jest skrócenie drogi nowych technologii od prototypu do frontu. Pod jego szyldem wystawiła się nawet francuska spółka Alta Ares, która przedstawia się jako firma mocno obecna operacyjnie w Ukrainie.

Otwarta walizkowa stacja kontroli z dwoma ekranami na pierwszym planie oraz drony wielowirnikowe i skrzydłowe na stoisku KORT.
Systemy bezzałogowe ukraińskiej firmy KORT Electronic Technologies na Future Forces Forum 2026 w Pradze. Obok dronów wielowirnikowych i konstrukcji skrzydłowych pokazano przenośną stację kontroli z dwoma ekranami.
Fot. MR / FaleInspiracji.pl · CC BY 4.0

Ukraińska oferta krążyła przede wszystkim wokół bezzałogowców i walki z nimi. Producent dronów i pocisków Fire Point pisze w katalogu, że bliskość frontu pozwala mu szybko testować i poprawiać konstrukcje. Podobnie argumentuje Skyriper, który według własnych danych dostarczył dziesiątki tysięcy dronów do ponad stu jednostek. Założona w 2023 roku TAF Industries ma w ofercie między innymi drony przechwytujące, maszyny sterowane przez światłowód i bezzałogowe pojazdy lądowe, a Sparrow Avia powstała na samym początku pełnoskalowej inwazji. Obok samych maszyn pokazywano też elektronikę, która pozwala im działać w trudnych warunkach, na przykład odporne na zagłuszanie układy nawigacji firmy LFTX.

Model pocisku FP-5 Flamingo na platformie startowej, z modelami FP-7 i FP-9 w tle na stoisku Fire Point.
Modele uzbrojenia ukraińskiej firmy Fire Point na Future Forces Forum 2026 w Pradze. Na pierwszym planie pocisk manewrujący FP-5 Flamingo, za nim modele pocisków balistycznych FP-7 i FP-9.
Fot. MR / FaleInspiracji.pl · CC BY 4.0

Reszta ukraińskiej oferty była bardziej zróżnicowana. Lwowski Ecotest od ponad trzech dekad produkuje przyrządy do pomiaru promieniowania. Firma SICH według własnych danych dostarczyła już ponad dwa miliony opasek uciskowych, także do apteczek ukraińskiej armii, a UBM oferuje robota M.A.R.C. 2, który zdalnie stawia miny przeciwpancerne. Akcelerator Brave Inventors pomaga z kolei ukraińskim zespołom znaleźć zagranicznych inwestorów i producentów.

Wszystkie te dane pochodzą z opisów przygotowanych przez same firmy, a ton tych opisów jest bardzo podobny. Niemal każdy wystawca podkreśla, że jego sprzęt przeszedł próbę frontu, a uwagi żołnierzy szybko wracają do konstruktorów. Wojna, która, jak pisaliśmy przy okazji bitwy o Bachmut, zmieniła swój kształt, stała się dla ukraińskiego przemysłu jednocześnie poligonem i wizytówką.

Mniej widowiskowy, ale dla państw sąsiadujących z wojną bardzo konkretny był wątek ochrony ludności. Konferencja Future of Civil Security, poświęcona bezpieczeństwu cywilów w czasie wojny, odbyła się po raz drugi i trwała półtora dnia. Przygotowały ją Międzynarodowa Akademia Bezpieczeństwa Cywilnego i Współpracy oraz dwa stowarzyszenia przemysłu obronnego i bezpieczeństwa, ukraińskie UADSI i czeskie AOBP. Po przemówieniu komisarza Kubiliusa program przewidywał wystąpienia ambasadora Ukrainy w Czechach Wasyla Zwarycza oraz Tomáša Kopečnego, byłego wiceministra obrony, który pełnił też funkcję rządowego pełnomocnika ds. odbudowy Ukrainy.

Dalsza część programu przypominała przegląd służb, które w Ukrainie zajmują się ludnością cywilną. Oficer Państwowej Służby Granicznej przygotował wystąpienie o masowym ruchu ludzi przez granicę w stanie wojennym. O tym, jak po rosyjskiej agresji zmieniła się ich formacja, mieli opowiadać dowódcy Państwowej Służby ds. Sytuacji Nadzwyczajnych z obwodu odeskiego. Gwardia Narodowa zgłosiła temat pracy na terenach odzyskanych spod okupacji. Policjanci z Kramatorska i Słowiańska mieli razem z wydziałem ochrony dzieci mówić o ewakuacji cywilów, w tym najmłodszych.

Równie konkretnie wyglądał blok samorządowy. Rada obwodu czerkaskiego zapowiedziała prezentację o schronach i tak zwanych punktach niezłomności, czyli miejscach, w których od jesieni 2022 roku Ukraińcy mogą się ogrzać i naładować telefon, kiedy w sieci brakuje prądu. Odeski wydział zdrowia miał mówić o zapasach leków, a merowie Semeniwki i Sośnicy o pracy gmin pod okupacją i po wyzwoleniu. Mychajło Honczar z ośrodka analitycznego Strategia XXI zapowiedział wnioski z ukraińskich doświadczeń dla ochrony infrastruktury energetycznej na wschodniej flance NATO i w Unii Europejskiej.

Ukraińskie doświadczenie przewijało się także w innych blokach. We wspomnianym czwartkowym panelu Future Land Forces dwie części oparto na lekcjach z Ukrainy, jedną o ochronie infrastruktury krytycznej, drugą o osłonie wojsk. W tej drugiej swoje rozwiązania przeciwdronowe miał przedstawić Wołodymyr Zinowski, prezes TAF Industries. Na konferencji o bezpieczeństwie wewnętrznym zapowiedziano wystąpienie Kateryny Czernohorenko, byłej wiceminister obrony Ukrainy odpowiedzialnej za cyfryzację. Konferencja medyczna obiecywała natomiast wnioski z Ukrainy i Izraela, w tym sposoby ukrywania zespołów medycznych przed wykryciem w widmie elektromagnetycznym.

Podświetlone na czerwono stoisko TAF Industries z ukraińską flagą, dronami na ekspozycji i ekranami prezentującymi ich zastosowania.
Stoisko ukraińskiej firmy TAF Industries na Future Forces Forum 2026 w Pradze. Na ekspozycji znalazły się drony wielowirnikowe i bezzałogowy pojazd lądowy.
Fot. MR / FaleInspiracji.pl · CC BY 4.0

Polska w katalogu i poza nim

Na tym tle polska obecność wypadła skromnie. Katalog przypisał Polsce trzynaście pozycji, choć jedna z nich, NFM Group, podaje adres w Norwegii. Zabrakło Polskiej Grupy Zbrojeniowej i dużych krajowych integratorów systemów, więc polską ofertę tworzyły głównie firmy średnie i małe.

Trzy z nich trafiły dokładnie w tematy, które dominowały w halach. ABRIS Design Group buduje bezzałogowce o stałym skrzydle z pionowym startem, modułowe roboty lądowe i oprogramowanie do planowania misji. Radary warszawskiej Molfar Defence Technologies mają wykrywać małe i nisko lecące cele, od dronów FPV, czyli sterowanych z perspektywy pierwszej osoby, po bezzałogowce typu Shahed. Wykrywaniem i lokalizowaniem zagłuszania sygnałów nawigacji satelitarnej oraz podszywania się pod nie zajmuje się GPSPATRON, również z Warszawy. Ten problem dotyczy nie tylko wojska, o czym pisaliśmy, wyjaśniając, dlaczego GPS czasem się myli.

Pozostałe polskie stoiska dotyczyły wyposażenia żołnierza i zaplecza. Warszawski Arlen produkuje odzież ochronną, tkaniny i kamizelki balistyczne, a Templar’s Gear z Łaz szyje kamizelki nośne i pasy taktyczne. Kontenerowe budynki, w tym szpitale modułowe, stawia Modular System z Ogorzelic. Bardziej cywilny charakter miała oferta tyskiej firmy HELP BAG, która sprzedaje zestawy ewakuacyjne dla mieszkańców i samorządów, a na liście znaleźli się także UNIFEQ Europe, FIT-LAND, Auto Podlasie i producent latarek Armytek z białostockim adresem.

Polski adres miała też organizacja, która niczego nie sprzedawała. ELNET, międzynarodowa sieć pozarządowa łącząca środowiska bezpieczeństwa Izraela i Europy, figuruje w katalogu z warszawskim adresem, a jej programy obejmują Europę Środkową i Wschodnią. W czwartek przygotowała panel o odporności społeczności lokalnych i ochronie infrastruktury krytycznej. Obok Marty Kubicy, przedstawianej w programie jako dyrektor generalna ELNET, mieli w nim wystąpić przedstawiciele izraelskiego Dowództwa Frontu Wewnętrznego, czyli formacji odpowiedzialnej w Izraelu za obronę cywilną. Ten wątek dobrze pasuje do pytania, które w Pradze wracało przy okazji Ukrainy: jak przygotować na kryzys gminy i zwykłych mieszkańców.

Natowskie grupy robocze i program dla specjalistów

Najmniej widoczną częścią tygodnia, a zarazem tą, do której organizator przywiązuje dużą wagę, były posiedzenia grup roboczych NATO. Według podsumowania organizatora obradowały trzy zespoły z udziałem około 300 delegatów. Dwa z nich zajmowały się żołnierzem walczącym pieszo: podgrupa Grupy Uzbrojenia Wojsk Lądowych NATO (NAAG) jego systemami, a grupa użytkowników działająca przy natowskiej agencji wsparcia i zaopatrzenia NSPA jego wyposażeniem. Obradował też panel szkolenia i ćwiczeń natowskiej grupy rozwijającej zdolności obrony CBRN, czyli obrony przed bronią chemiczną, biologiczną, radiologiczną i jądrową.

NAAG to jedna z trzech głównych grup uzbrojenia podległych Konferencji Narodowych Dyrektorów ds. Uzbrojenia (CNAD), najwyższemu komitetowi NATO, który koordynuje współpracę państw w tej dziedzinie. Posiedzenia odbywały się wyłącznie na zaproszenie Sojuszu, a w czwartek dołączyli do nich, także w zamkniętych sesjach, przedstawiciele przemysłu. Organizator przekonuje, że taki układ służy obu stronom. Wojskowi mogą od razu zobaczyć dostępny sprzęt, a producenci dowiadują się, jakich rozwiązań armie będą potrzebować. Na wystawie działał też pawilon NATO, gdzie można było porozmawiać z przedstawicielami struktur i agencji Sojuszu.

Konferencja Future C2, poświęcona dowodzeniu i kierowaniu, skupiła się w tym roku na widmie elektromagnetycznym. Punktem wyjścia było przekonanie, że walka w eterze przestała być dodatkiem do operacji, bo wpływa dziś na każdą funkcję sił połączonych. Konferencję otwierał Jakub Landovský, a wystąpienie wprowadzające powierzono płk. Christianowi Bartschowi z kwatery głównej NATO. Kolejne panele dotyczyły strategii działań w widmie, walki nawigacyjnej, rozpoznania sygnałowego i tego, jak wojsko ma dzielić częstotliwości z cywilnymi użytkownikami.

Forum obrony CBRN zaplanowano na czwartek i piątek. Przygotowało je Centrum Doskonalenia NATO ds. Obrony CBRN z siedzibą w czeskim Vyškovie razem z natowskim akceleratorem innowacji DIANA. Swoje pomysły miało przedstawić kilkunastu wybranych innowatorów, od rozpoznawania skażeń z pomocą dronów i odkażania zimną plazmą po przenośną diagnostykę krwi. Warsztat prowadzony przez DIANA miał przygotować grunt pod pierwsze wyzwanie technologiczne akceleratora w dziedzinie obrony CBRN, a udział zastrzeżono dla państw NATO i wybranych partnerów, wśród których znalazła się Ukraina.

Pozostałe konferencje pokazywały, jak szeroko organizatorzy rozumieją bezpieczeństwo. W pawilonie cybernetycznym rozmawiano o wdrażaniu unijnej dyrektywy NIS2 i nowej czeskiej ustawy o cyberbezpieczeństwie, a obok paneli działała strefa pokazów hakowania na żywo i cyfrowy pokój zagadek. Prezydium czeskiej policji zaplanowało na piątek zamkniętą konferencję o przestępczości internetowej. Na to doroczne spotkanie przyjeżdżają zwykle setki funkcjonariuszy.

Konferencja kosmiczna miała zgromadzić przedstawicieli kwatery głównej NATO, unijnej agencji programu kosmicznego EUSPA i natowskiego Centrum Doskonalenia ds. Przestrzeni Kosmicznej. Na konferencję o bezpieczeństwie wewnętrznym i odporności państwa zaproszono dowódcę czeskich wojsk terytorialnych gen. dyw. Petra Svobodę oraz przedstawicieli unijnej agencji ochrony granic Frontex.

Zamaskowana ciężarówka systemu STARKOM z rozłożonymi masztami antenowymi, obok kołowego pojazdu opancerzonego na ekspozycji plenerowej.
Mobilny system walki elektronicznej STARKOM z rozłożonymi masztami antenowymi na ekspozycji czeskich sił zbrojnych podczas Future Forces Forum 2026 w Pradze.
Fot. MR / FaleInspiracji.pl · CC BY 4.0

Pawilon innowacji i nagrody

Nowością tej edycji był pawilon innowacji, przygotowany wspólnie z S-Tech Group, która obejmuje cały łańcuch produkcji bezzałogowców, od silników i platform po oprogramowanie dowodzenia i systemy przeciwdronowe. W pawilonie mieli się spotkać twórcy startupów, młode spółki technologiczne, uczelnie i inwestorzy, a na scenie innowatorów zaplanowano prezentacje przed inwestorami i partnerami przemysłowymi.

W czwartek po południu na tej samej scenie ogłoszono laureatów Future Forces Innovation Awards. Wygrała czeska firma WPA Secure z przenośnym czujnikiem WPA MIND, który dzięki lidarowi, czyli skanowaniu laserowemu, wykrywa obiekty w trzech wymiarach. Rozstawienie urządzenia zajmuje kilka minut. Za nim uplasowała się opaska uciskowa czeskiej firmy WILD US, którą da się założyć jedną ręką, a podium zamknął fiński Gasmet z przenośnym analizatorem, który w jednym pomiarze rozpoznaje nawet kilkadziesiąt substancji.

Rozmawiano też o pieniądzach na obronne innowacje. W panelu otwierającym zasiadł prezes Funduszu Innowacji NATO, a w studiu portalu CZ DEFENCE gościł Leoš Mauer, szef czeskiego oddziału akceleratora NATO DIANA i działu obronnego agencji CzechInvest.

Nagroda to jeszcze nie kontrakt. To samo dotyczy pokazu prototypu przed oficerami czy urzędnikami odpowiedzialnymi za zakupy. Ani w komunikatach organizatora i czeskiego resortu obrony, ani w relacjach CZ DEFENCE z kolejnych dni targów nie pojawiła się informacja o umowach zakupowych zawartych w Pradze. Forum służy raczej nawiązywaniu kontaktów, a ewentualne kontrakty, jeśli z nich wynikną, zostaną podpisane później, w zwykłym trybie.

Sobota dla mieszkańców Pragi

W sobotę teren targów otwarto dla wszystkich w godzinach 9.00–15.30. Wstęp był wolny, a cały program prowadzono po czesku. Dzień Bezpieczeństwa i Obrony organizował Future Advanced Technologies Institute razem z instytutem Centrum Cyberbezpieczeństwa. Goście mieli do dyspozycji halę 8, salę konferencyjną, ekspozycję statyczną z wojskowym, policyjnym i strażackim sprzętem, na której stał także czeski CV90, oraz żwirowy parking zamieniony w arenę pokazów.

Program areny przewidywał odbicie zakładnika przez policję i kontrolę samochodu przez celników, a strażacy mieli pokazać, jak wyciąga się ludzi z rozbitego auta. Praska straż miejska zapowiedziała pokaz koni i psów służbowych, a służba więzienna scenariusz ataku na konwój przewożący niebezpiecznego więźnia. Wojsko ustawiło stanowiska z symulatorami laserowymi i replikami broni w ramach resortowego programu przygotowania obywateli do obrony państwa. Według organizatora chodziło tam przede wszystkim o naukę bezpiecznego obchodzenia się z bronią, a dopiero w drugiej kolejności o samo strzelanie.

Czeski Czerwony Krzyż i firma VR Rescue uczyły pierwszej pomocy w wirtualnej rzeczywistości, a Centrum Cyberbezpieczeństwa przygotowało cyfrowy pokój zagadek. Wykłady dotyczyły głównie bezpieczeństwa w sieci, od cyfrowego śladu i sztucznej inteligencji po wpływ świata cyfrowego na psychikę dzieci i uwodzenie ich w grach sieciowych. Celnicy mieli opowiadać o fentanylu i innych syntetycznych narkotykach, a weterani o tym, co wojna robi ze zdrowiem psychicznym i fizycznym. Organizator obiecał drobny upominek pierwszej setce niepełnoletnich gości.

Dzień wcześniej przygotowano osobny program dla uczniów, a nauczyciele mogli usiąść przy okrągłym stole poświęconym temu, czego szkoła powinna uczyć w czasach sztucznej inteligencji. Organizator pisze, że w sobotę przyszły tysiące zwiedzających. Dokładną liczbę ma podać raport końcowy.

Śmigłowiec Bell UH-1Y Venom numer 0496 widziany od przodu, z czterołopatowym wirnikiem, głowicą pod nosem i boczną wyrzutnią rakiet.
Bell UH-1Y Venom numer 0496 na plenerowej ekspozycji Future Forces Forum 2026 w Pradze. Widoczne są głowica optoelektroniczna pod nosem i boczna wyrzutnia rakiet.
Fot. MR / FaleInspiracji.pl · CC BY 4.0

Co dalej

Czesi traktują praskie forum jako wystawę własnej modernizacji: w Letňanach po raz pierwszy pokazano w krajowej konfiguracji nowy bojowy wóz piechoty dla 7. Brygady, a państwowe przedsiębiorstwa i prywatne firmy wybrały to miejsce na światowe premiery. Najbliższe miesiące pokażą, co z tych premier przełoży się na zamówienia, a do obserwowania pozostają tempo dostaw CV90 i wyniki prób munduru w kamuflażu MAD21. Otwarte jest też pytanie, czy pokazane w Pradze prototypy, takie jak GRYF, znajdą nabywcę w czeskiej armii.

Ukraina była tu obecna na dwa sposoby. Na stoiskach przeważały drony i środki do ich zwalczania, w salach konferencyjnych relacje samorządowców, policjantów, ratowników i pograniczników o tym, jak chronić ludzi w czasie wojny. Dla państw wschodniej flanki ta druga część programu może okazać się równie cenna jak pierwsza, bo dotyczy problemów, z którymi w razie kryzysu musiałyby się zmierzyć ich własne gminy i służby.

Natowskie grupy robocze zajmowały się sprawami bardzo konkretnymi, przede wszystkim wyposażeniem żołnierza walczącego pieszo i szkoleniem w obronie CBRN. Polska była obecna skromnie, głównie za sprawą małych i średnich firm. Dla polskiego czytelnika Praga jest więc przede wszystkim dobrym punktem obserwacyjnym. Widać z niej, z czym wychodzą na rynek czeskie przedsiębiorstwa państwowe i ukraińscy producenci dronów, a także, ile miejsca w myśleniu o obronności zajmuje dziś ochrona ludności cywilnej. Forum odbywa się co dwa lata, więc jeśli organizator utrzyma ten rytm, kolejna okazja do takiej obserwacji przyjdzie w 2028 roku.

Literatura i źródła