Trzyletnik wraca do wydarzeń sprzed trzech lat i sprawdza je z wiedzą, której nie mieliśmy w pierwszych dniach po katastrofie.
17 września 2026 roku libijski Generalny Urząd ds. Poszukiwań i Identyfikacji Osób Zaginionych zaprosił rodziny zaginionych z Derny na spotkanie. Ta państwowa instytucja szuka osób, których los pozostaje nieznany, i ustala tożsamość odnalezionych szczątków. Odbyło się ono pod hasłem „Pytacie nas, kiedy? Mówimy wam, jak” (w wolnym przekładzie z arabskiego). Pracownicy urzędu przedstawili najnowsze statystyki i tłumaczyli, dlaczego część procedur wciąż się przeciąga, choć od nocy, w której powódź zabrała bliskich tych ludzi, minęły już trzy lata. Akta wielu ofiar nadal pozostawały otwarte.
Ten szczegół pokazuje, jak długo trwają skutki katastrofy w Dernie, portowym mieście na wschodzie Libii, na które w nocy z 10 na 11 września 2023 roku spadła fala z dwóch przerwanych zapór. Nawet na pozornie proste pytanie, ilu ludzi zginęło, nie ma dziś jednej odpowiedzi. Zmieniło się też rozumienie samej katastrofy. W pierwszych dniach świat znał głównie dramatyczne szacunki liczby ofiar i równie szybkie oceny winy, a dokładna rekonstrukcja tego, co się stało, wymagała kilku lat pracy.
W maju 2025 roku zespół badaczy z amerykańskich uczelni i laboratoriów opublikował ją w czasopiśmie naukowym Nature Communications, łącząc zdjęcia satelitarne, relacje świadków i modele komputerowe, które opisują spływ deszczu, przepływ wody oraz zachowanie korpusu zapór. Wniosek okazał się bardziej złożony niż opowieści z pierwszych dni. Deszcz był tak obfity, że Derna zostałaby zalana nawet wtedy, gdyby zapory wytrzymały. Jednak ich gwałtowne przerwanie sprawiło, że do miasta dotarła fala znacznie wyższa i szybsza. Swoje dołożyły lata zaniedbań, zabudowa wchodząca w samo koryto doliny i ostrzeżenia, za którymi nie poszła ewakuacja.
Żadna z tych przyczyn osobno nie tłumaczy, dlaczego zginęło tak wielu ludzi.
Opracowanie: FaleInspiracji.pl / CC BY 4.0. Dane: Natural Earth oraz ETOPO 2022 (NOAA NCEI).
Miasto na końcu suchej doliny
Derna leży na wybrzeżu Morza Śródziemnego, u wylotu Wadi Derna. Słowem wadi określa się w krajach arabskich dolinę, którą przez większą część roku nie płynie woda, a która podczas ulew zamienia się w kanał odprowadzający deszcz z gór do morza. Zlewnia Wadi Derna, czyli cały obszar, z którego woda spływa do doliny, ma około 560 km². Samo koryto ciągnie się na długości mniej więcej 115 km, od źródeł na wysokości około 800 m n.p.m. aż do wybrzeża.
Miasto wyrosło na stożku napływowym. Tak geolodzy nazywają wachlarz osadów, które rzeka lub okresowy potok wynosi z gór i zostawia u wylotu doliny. Badania geomorfologiczne pokazują, że w ostatnich dekadach zabudowa Derny schodziła coraz niżej, na tereny najbardziej narażone na zalanie.
Przez większość roku koryto wygląda jak zwykły fragment suchego krajobrazu. W ciągu kilku godzin potrafi jednak przenieść ogromne ilości wody i rumowiska. Najstarsza powódź opisana przez libijskich hydrologów, z 1942 roku, przyniosła ciężkie straty stacjonującym tu wówczas wojskom niemieckim, które walczyły w Afryce Północnej. Kolejne przyszły w latach 1956, 1959 i 1968. W październiku 1959 roku spadło 146 mm deszczu i to wystarczyło do poważnych zniszczeń.
Po powodzi z 1968 roku zamówiono badania hydrologiczne, a wykonująca je firma z Jugosławii zaleciła w raporcie z 1972 roku budowę trzech zapór, które miały chronić miasto przed kolejnymi wezbraniami. Powstały dwie, obie narzutowe: ich korpus usypano z kamieni, a wodoszczelność zapewniał wewnętrzny rdzeń z gliny. Budowę ukończono w 1977 roku.
Większa zapora, Bu Mansur (w wielu relacjach Abu Mansur), stanęła około 14 km na południe od miasta, na wysokości mniej więcej 220 m n.p.m. Mniejsza, Al-Bilad, znalazła się już w jego granicach, zaledwie około 50 m nad poziomem morza. Trzecia zapora z jugosłowiańskiego planu, której nigdy nie zbudowano, miała stanąć jeszcze wyżej w dolinie. Przejmowałaby wodę z górnej części zlewni, dzięki czemu obszar zasilający Bu Mansur, czyli część zlewni położona powyżej tej zapory, zmalałby z 466 do 140 km². Przy deszczu takim jak w 2023 roku mogłaby zdaniem autorów rekonstrukcji zatrzymać nawet 111 mln m³ wody. Do Bu Mansur dotarłoby wtedy około 39 mln m³. To nadal więcej, niż mieścił zbiornik, ale niemal czterokrotnie mniej niż w rzeczywistości.
Jugosłowiańscy projektanci przyjęli, że powódź zdarzająca się statystycznie raz na tysiąc lat przyniesie do Bu Mansur około 14 mln m³ wody, a taka, która zdarza się raz na dziesięć tysięcy lat, ponad 22 mln m³. W 2003 roku szwajcarska firma inżynierska Stucky przeliczyła te wartości innymi metodami i uznała je za wyraźnie zaniżone.
Sporne okazują się nawet podstawowe parametry obu budowli. Przez lata powtarzano, że Bu Mansur miała 75 m wysokości i 18 mln m³ pojemności, a Al-Bilad 45 m wysokości. Te liczby nie pasują do ukształtowania doliny. Analiza cyfrowego modelu terenu, czyli komputerowej mapy wysokości, wskazała dla Bu Mansur około 42 m wysokości przy pojemności ponad 22 mln m³, a dla Al-Bilad około 25 m. Zbiornik mniejszej zapory mieścił półtora miliona metrów sześciennych. Nowe szacunki potwierdziły pomiary terenowe libijskiego inżyniera Abd al-Wanisa Aszura z Uniwersytetu Umara al-Muchtara w Al-Bajdzie.
Fot. Maher27777 / Wikimedia Commons / domena publiczna. Zmniejszenie i konwersja do WebP.
Daniel przynosi wodę, której system nie mieści
Niż nazwany Danielem (w relacjach prasowych także sztormem, cyklonem lub huraganem Daniel) powstał na początku września 2023 roku nad Morzem Jońskim. 4 września przeszedł nad Półwyspem Bałkańskim, a w dniach 5–7 września wywołał niszczycielskie powodzie w środkowej Grecji, Bułgarii i Turcji. 9 września skręcił nad Wielką Syrtę, zatokę u wybrzeży Libii. Woda w Morzu Śródziemnym była wtedy wyjątkowo ciepła, najpewniej po rekordowo gorącym lipcu i sierpniu. Ciepłe morze oddaje do atmosfery dużo energii i pary wodnej, przez co niż szybko przybrał na sile i przekształcił się w medikan, czyli śródziemnomorski cyklon o cechach przypominających huragan. 10 września dotarł do wschodniego wybrzeża Libii.
Libijskie Narodowe Centrum Meteorologiczne zanotowało w Al-Bajdzie 414 mm deszczu w ciągu jednej doby, licząc od ósmej rano 10 września. To rekord tej stacji. Leży ona około 20 km poza granicą zlewni Wadi Derna. Dla samej zlewni model z 2025 roku daje średnio około 350 mm w ciągu doby, czyli mniej więcej tyle, ile w Dernie spada zwykle przez cały rok. Opad stuletni, czyli taki, który według wcześniejszych obliczeń zdarza się tu statystycznie raz na sto lat, szacowano na 120 mm na dobę.
Model hydrologiczny pokazuje, że zlewnia oddała do doliny około 160 mln m³ wody, mniej więcej siedem razy więcej, niż mogły pomieścić oba zbiorniki razem. Zatrzymanie takiej masy wody nie było możliwe. Często powtarzana liczba 30 mln m³ dotyczy czegoś innego: to szacunek wody i rumowiska, które uwolniły się gwałtownie przy przerwaniu zapór. Całego odpływu wywołanego burzą ta liczba nie opisuje.
Rzadkość takich zjawisk opisuje się okresem powrotu, czyli przeciętnym odstępem czasu, w jakim opad danej wielkości może się powtórzyć. Dla Derny wyniki zależą od metody. World Weather Attribution, międzynarodowa grupa klimatologów, która szybko ocenia wpływ zmiany klimatu na konkretne zjawiska pogodowe, uznała jednodniowy opad nad tą częścią Libii za zjawisko występujące średnio raz na 300–600 lat. Lokalna analiza z Nature Communications dała dla samej zlewni ponad tysiąc lat, a różnica wynika z innego obszaru, innych serii danych i innych metod obliczeń. Obie prace prowadzą do tego samego wniosku: był to opad daleko wykraczający poza doświadczenie krótkiej historii pomiarów.
Opracowanie: Wanmei Liang / NASA Earth Observatory. Dane MODIS: NASA EOSDIS LANCE oraz GIBS/Worldview. Domena publiczna. Zmniejszenie i konwersja do WebP.
Noc, w której pękły zapory
Zbiorniki napełniały się szybko. Świadkowie opowiadali, że zbiornik Bu Mansur był jeszcze suchy o zachodzie słońca 10 września, woda zaczęła się w nim zbierać około 20.00, a po północy sięgała poziomów krytycznych. Mniejsza Al-Bilad zaczęła się według modelu przelewać już około 0.50. Strażnik Bu Mansur opowiadał później, że około drugiej w nocy woda płynęła przez koronę zapory, czyli jej najwyższą część, warstwą grubości dwóch metrów. Model daje zbliżony obraz: najsilniejszy dopływ do zbiornika, około 4000 m³/s, przypada w nim tuż przed wpół do trzeciej.
W scenariuszu, który badacze uznali za najbliższy relacjom świadków, Bu Mansur zaczyna się rozpadać o 2.40 nad ranem 11 września. Fala z górnej zapory dociera do Al-Bilad i około trzeciej przerywa także ją. Autorzy sprawdzili też drugi wariant. Przelewana od dłuższego czasu Al-Bilad pęka w nim pierwsza, około 1.40, a fala z Bu Mansur nadchodzi później. Pierwszy przebieg lepiej zgadza się z relacjami świadków, ale drugiego nie da się wykluczyć. Rozmywanie korpusu trwało według obliczeń niecałą godzinę w przypadku Bu Mansur i około 40 minut w przypadku Al-Bilad, tak że woda zbierana przez kilka godzin uwolniła się w bardzo krótkim czasie.
Najważniejsze jest to, co awaria zrobiła z przepływem. W pierwszym scenariuszu przepływ kilometr poniżej Al-Bilad wzrósł w modelu w niecałą godzinę z niespełna 5 tysięcy do ponad 17 tysięcy m³/s, czyli blisko czterokrotnie. Rozłożony w czasie dopływ wody z gór zamienił się w jedno gwałtowne uderzenie.
Badacze porównali cztery warianty: dwa z różną kolejnością przerwania zapór, jeden z zaporami, które się przelewają, ale wytrzymują, i jeden z doliną zupełnie bez zapór. Kluczowe okazało się porównanie z tym ostatnim. Między doliną z całymi zaporami a doliną bez nich zasięg zalania różnił się o niecałe 2 proc., a to oznacza, że przy tak ogromnej ilości wody całe zapory dawały miastu znikomą ochronę. Gdy zapory pękały, zalany obszar był o 45 proc. większy niż w dolinie bez zapór, a udział terenu z wodą głębszą niż 9 m rósł z 11 do 18 proc. W punkcie kontrolnym w samym korycie woda była w szczycie mniej więcej dwa razy głębsza niż w wariantach bez przerwania zapór, a w punkcie poza korytem nawet siedem razy.
Wyniki sprawdzono w terenie. Zespół Aszura zmierzył po powodzi ślady najwyższego poziomu wody na 23 budynkach, a symulacja odtwarzała je z dokładnością, którą autorzy uznali za zadowalającą. Zniszczenia policzono też na zdjęciach satelitarnych z 13 września 2023 roku. Na zalanym obszarze o powierzchni 3,5 km² algorytm przeanalizował ponad 2,2 tysiąca budynków i blisko 40 proc. z nich zakwalifikował jako całkowicie lub częściowo zniszczone.
Pozornie sprzeczne wnioski z porównania wariantów da się pogodzić. Ekstremalny deszcz i tak spowodowałby powódź, a przerwanie zapór zadziałało jak potężny wzmacniacz. Autorzy uznali, że główną przyczyną katastrofalnego zalania było przerwanie Bu Mansur, a pęknięciu mniejszej Al-Bilad przypisali stosunkowo niewielki wpływ. Bez awarii straty w ludziach i mieniu byłyby ich zdaniem znacznie mniejsze.
Opracowanie: Lauren Dauphin / NASA Earth Observatory. Dane Landsat: U.S. Geological Survey (USGS). Domena publiczna. Zmiana rozmiaru i konwersja do WebP.
Opracowanie: Lauren Dauphin / NASA Earth Observatory. Dane Landsat: U.S. Geological Survey (USGS). Domena publiczna. Zmiana rozmiaru i konwersja do WebP.
Lata zaniedbań w podzielonym państwie
Stan zapór budził obawy od dawna. Problemy techniczne Bu Mansur stwierdzono pod koniec lat 80., a według prokuratora generalnego Libii pęknięcia w obu zaporach zgłaszano już w 1998 roku. Remont zlecono tureckiej firmie dopiero blisko dziesięć lat później. Prace ruszyły w 2010 roku i po kilku miesiącach przerwała je rewolucja, która w 2011 roku obaliła Muammara Kaddafiego, rządzącego Libią od 1969 roku. Żaden z kolejnych rządów nie doprowadził remontu do końca.
Fot. Ahmed.khalil12410 / Wikimedia Commons / CC BY 4.0. Zmniejszenie i konwersja do WebP.
Po upadku Kaddafiego Libia pogrążyła się w wojnie domowej i podzieliła między rywalizujące ośrodki władzy. Dziś działają w niej dwa rządy. Na zachodzie, w Trypolisie, urzęduje tymczasowy Rząd Jedności Narodowej, uznawany przez ONZ. Wschód i dużą część południa kontroluje rodzina marszałka Chalify Haftara, dowódcy Libijskiej Armii Narodowej, a formalnie rządzi tam gabinet powołany przez parlament.
Derna miała w tym konflikcie własną historię. W połowie minionej dekady kontrolowały ją ugrupowania dżihadystyczne, przez pewien czas także Państwo Islamskie, a siły Haftara przejęły miasto dopiero w 2018 roku, po blisko dwuletnim oblężeniu. Po powodzi klimatolodzy z World Weather Attribution zwrócili uwagę, że konflikt i słabość państwa przyczyniły się do braku konserwacji zapór.
Ostrzeżenia płynęły także ze świata nauki. W listopadzie 2022 roku Aszur opublikował w czasopiśmie naukowym Uniwersytetu w Sabsze, mieście na południu Libii, analizę odpływu ze zlewni Wadi Derna. Zaliczył dolinę do obszarów wysokiego ryzyka powodziowego i zwracał uwagę na domy stawiane wzdłuż koryta. Wzywał władze do natychmiastowej i regularnej konserwacji zapór, bo jego zdaniem wielka powódź skończyłaby się katastrofą dla mieszkańców doliny i miasta.
Rekonstrukcja z 2025 roku pozwala ocenić, jakie znaczenie miały te zaniedbania. Model geotechniczny pokazał, że pęknięcia w glinianym rdzeniu i silniejsze przesiąkanie wody przez korpus przyspieszały erozję wewnętrzną, czyli wymywanie drobnych cząstek gruntu od środka zapory. Inżynierowie opisują stateczność skarpy liczbą zwaną współczynnikiem stateczności. Przy wartości 1 siły utrzymujące skarpę równoważą te, które ją zsuwają, a poniżej tej granicy zaczyna się osuwisko. W fazie przelewania dobrze utrzymana zapora miała w modelu współczynnik 1,11, a zaniedbana 1,07, z w pełni uformowaną powierzchnią poślizgu. Różnica wygląda na niewielką, ale w wariancie zadbanej zapory niszczenie postępowało wolniej. To z kolei mogło dać mieszkańcom więcej czasu na ewakuację.
Badacze opisują jeszcze jedno zjawisko i nazywają je paradoksem ochrony przeciwpowodziowej. Zapory na Wadi Derna przetrwały bez awarii dwie poważne burze, w 1986 i 2011 roku, a jedna z ocalałych osób wspominała, że w 2011 roku woda stała podobnie wysoko i katastrofy nie było. Obecność zapór mogła usypiać czujność mieszkańców i urzędników, a domy powstawały coraz głębiej w korycie. Pytanie, ile bezpieczeństwa naprawdę daje wielka budowla hydrotechniczna, wraca przy wielu podobnych inwestycjach, także przy opisywanej przez nas Tamie Trzech Przełomów.
Popularne uproszczenia mijają się z tymi wynikami. Kto twierdzi, że katastrofę spowodował wyłącznie brak remontu, pomija bezprecedensową ilość wody. Mylą się też ci, którzy uważają, że stan zapór nie miał znaczenia, skoro i tak zostałyby przelane. Sposób, w jaki pękły, zmienił przebieg całej powodzi.
Ostrzeżenie było. Ewakuacja zawiodła
Katastrofa nie przyszła bez zapowiedzi. Według Światowej Organizacji Meteorologicznej (WMO), agendy ONZ zajmującej się pogodą i klimatem, libijskie Narodowe Centrum Meteorologiczne ostrzegało przed ekstremalną pogodą 72 godziny wcześniej. Komunikaty trafiały do instytucji państwowych pocztą elektroniczną i przez media. We wschodniej Libii ogłoszono stan wyjątkowy.
Prognoza nie przełożyła się jednak na jasne polecenia dla ludzi mieszkających poniżej zapór. WMO wskazywała później na rozdrobnienie libijskiego systemu zarządzania kryzysowego i zwracała uwagę, że ostrzeżenia nie obejmowały zagrożenia ze strony starzejących się zapór. Dwie międzynarodowe organizacje praw człowieka, Human Rights Watch i Amnesty International, udokumentowały sprzeczne instrukcje: władze miejskie zalecały opuszczenie niektórych dzielnic, a jednocześnie w mieście obowiązywała godzina policyjna. Z miasta wyjechała tylko część ludzi, głównie z wybrzeża. Najbardziej narażone kwartały wzdłuż Wadi Derna pominięto.
Około pierwszej w nocy ministerstwo odpowiedzialne za zasoby wodne zapewniało, że zapory sprawdzono i są w dobrym stanie. Wezwanie do opuszczenia terenów poniżej zapór pojawiło się dopiero wtedy, gdy zapory już się rozpadały. Petteri Taalas, ówczesny sekretarz generalny WMO, mówił kilka dni po katastrofie, że przy sprawnym systemie ostrzegania i zarządzania kryzysowego dałoby się uniknąć większości ofiar.
Prognoza pogody to dopiero początek. Trzeba ją jeszcze przełożyć na przewidywanie, co woda zrobi w konkretnej dolinie i jak zachowają się zapory, a dopiero potem wydać ludziom jednoznaczne polecenie, i to zanim zawiedzie łączność. W Dernie zabrakło obu tych kroków, a fala uderzyła nocą, gdy większość mieszkańców była w domach.
Klimat jako jedno z ogniw
Zespół World Weather Attribution ocenił, że w analizowanej części Libii ocieplenie wywołane działalnością człowieka zwiększyło prawdopodobieństwo i siłę tak skrajnego opadu. Jako górną granicę podał 50-krotny wzrost prawdopodobieństwa i do 50 proc. większą intensywność w porównaniu z klimatem chłodniejszym o 1,2°C. Autorzy podkreślili przy tym bardzo dużą niepewność obliczeń.
Cieplejsza atmosfera może pomieścić więcej pary wodnej i dlatego sprzyja silniejszym ulewom, ale przypisanie konkretnej burzy zmianie klimatu wymaga modeli, których wyniki mają duży rozrzut, a ostrożne sformułowanie jest tu rzetelniejsze od efektownego nagłówka. O tym, jak ocieplenie nakłada się na kryzysy wodne w Europie, pisaliśmy w Trzyletniku o suszy, która zaczęła się latem 2022 roku.
Klimat okazuje się tu jednym z ogniw łańcucha. Bez skrajnego opadu tej katastrofy by nie było. Gdyby jednak zapory wytrzymały, fala miałaby zupełnie inną siłę.
Ilu ludzi zginęło?
To pytanie wydaje się najprostsze, a pozostaje jednym z najtrudniejszych. W pierwszych dniach krążyły liczby różniące się kilkukrotnie. Burmistrz Derny mówił, że ofiar może być nawet 20 tysięcy. 14 września amerykańska agencja Associated Press, powołując się na sekretarz generalną Libijskiego Czerwonego Półksiężyca, czyli odpowiednika Czerwonego Krzyża, podała 11 300 zabitych i 10 100 zaginionych. ONZ wkrótce zrewidowała te dane w dół. Część ówczesnych liczb dotyczyła odnalezionych ciał, część zgłoszeń zaginięć, a część była wczesnymi szacunkami opartymi na skali zniszczeń.
Z czasem zestawienia się uporządkowały, choć nadal zależą od tego, kto liczy i jaki obszar obejmuje. W styczniu 2024 roku libijska prokuratura podała ponad 4,5 tysiąca zgonów w samej Dernie. Końcowy raport ONZ, podsumowujący pomoc humanitarną do czerwca 2024 roku, mówi o co najmniej 5,9 tysiąca ofiar śmiertelnych na całym obszarze dotkniętym powodzią i o tysiącach zaginionych. Pilnego wsparcia potrzebowało około 250 tysięcy ludzi, których powódź dotknęła bezpośrednio. Wśród ofiar byli też cudzoziemcy: według Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji (IOM) cztery tygodnie po katastrofie liczba zabitych i zaginionych pracowników migrujących sięgała około 930.
Wiele ofiar pochowano w pierwszych dniach w zbiorowych mogiłach, bez identyfikacji. Do 10 grudnia 2023 roku zespoły ekshumowały blisko dwa tysiące ciał z dwóch cmentarzy w okolicach Derny i niemal wszystkie pochowały ponownie w pojedynczych, oznaczonych grobach. Miało to ułatwić późniejsze ustalenie tożsamości. Pierwszy oficjalny spis zaginionych urząd ds. poszukiwań ogłosił dopiero w sierpniu 2025 roku i wymienił w nim prawie 3,3 tysiąca osób z Derny. Do tego czasu zebrał od rodzin ponad 3 tysiące próbek DNA i zaczął porównywać je ze szczątkami niezidentyfikowanych ofiar.
Identyfikacja posuwa się powoli. Komisja naukowa urzędu zatwierdza wyniki badań genetycznych w niewielkich partiach, po kilkanaście przypadków, jak w listopadzie 2025 i w sierpniu 2026 roku. Dodawanie wszystkich liczb do siebie i ogłaszanie „ostatecznego bilansu” byłoby ryzykowne, bo status zaginionego zmienia się po identyfikacji szczątków, a instytucje przyjmowały różne daty i różny zasięg geograficzny. Uczciwiej jest podawać konkretne zestawienie z nazwą instytucji i datą.
Lepiej udokumentowana jest skala przesiedleń. Do końca października 2023 roku powódź zmusiła do opuszczenia domów prawie 45 tysięcy osób, z czego ponad 23 tysiące przebywały w gminie Derna, jak wynika z danych IOM. Pod koniec sierpnia 2024 roku przesiedlonych było już około 32 tysięcy. IOM oceniała, że 93 proc. z nich jest na drodze do trwałych rozwiązań, jak organizacje humanitarne nazywają powrót do domu albo stałe osiedlenie się w nowym miejscu.
Szkody, wyrok i proces od nowa
Wspólna ocena Banku Światowego, Unii Europejskiej i ONZ wyceniła fizyczne szkody we wschodniej Libii na około miliard dolarów, a straty gospodarcze, takie jak utracone dochody i produkcja, na kolejne 0,6 mld. Razem to ponad 1,6 mld dolarów, blisko 4 proc. libijskiego PKB z 2022 roku. Potrzeby odbudowy oszacowano na 1,8 mld dolarów. Ocena objęła 20 gmin, ale 85 proc. szkód i strat przypadło na pięć miast regionu: Dernę, Susę, Al-Bajdę, Al-Mardż i Szahhat. Autorzy raportu uznali, że zapory zawiodły częściowo dlatego, że zaprojektowano je na podstawie przestarzałych danych hydrologicznych, a częściowo przez słabą konserwację i problemy z zarządzaniem w czasie ponad dekady konfliktu.
Odpowiedzialność karna stała się osobnym wątkiem. 28 lipca 2024 roku sąd w Dernie skazał 12 z 16 oskarżonych urzędników odpowiedzialnych za zarządzanie zaporami na kary od 9 do 27 lat więzienia, a czterech uniewinnił. Zarzuty dotyczyły między innymi zaniedbań, spowodowania śmierci i marnotrawienia publicznych pieniędzy. Wyrok nie przetrwał. Sąd Najwyższy uznał, że zapadł z naruszeniem prawa, uchylił go i skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia. Od końca października 2025 roku toczy się ona przed Sądem Apelacyjnym w Bengazi, największym mieście wschodniej Libii. Oskarżeni pozostają w areszcie.
Proces się przeciąga. Na początku 2026 roku sąd odroczył ogłoszenie wyroku, a w sierpniu przesunął sprawę na 4 października. Do zamknięcia tego tekstu nie pojawiły się doniesienia o wyroku.
Rodziny ofiar nie doczekały się też odszkodowań. Libijski adwokat Muhammad al-Lafi, który reprezentował część z nich w sprawach o rekompensatę, mówi, że sądy oddaliły te roszczenia, a rząd w Trypolisie, kontrolujący finanse państwa, nie przedstawił własnego programu odszkodowań.
Sąd rozstrzyga o winie konkretnych osób według prawa karnego. Pytanie, jakie elementy całego systemu złożyły się na katastrofę, wymaga innej odpowiedzi i nawet prawomocny wyrok jej nie zastąpi.
Trzy lata później
Po trzech latach zwykle widać już, jak przebiega odbudowa, co sprawdzaliśmy także w Trzyletniku o trzęsieniu ziemi w Afganistanie i Pakistanie. W Dernie odbudowa nie sprowadza się do stawiania budynków. Wspólna ocena potrzeb wskazała jako szczególnie dotknięte mieszkalnictwo, transport, gospodarkę wodną, środowisko i dziedzictwo kulturowe, a Program Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju (UNDP) przygotował ocenę szkód w sieciach wodociągowych i kanalizacyjnych oraz strategię ich odbudowy. W kwietniu 2026 roku rząd w Trypolisie zatwierdził opracowaną przy wsparciu UNDP i Włoch narodową strategię bezpieczeństwa wodnego do 2050 roku.
Wraca też codzienne życie gospodarcze. Z pomocą Światowego Programu Żywnościowego ONZ 32 piekarnie w Dernie dostały nowy sprzęt i mogły wznowić pracę.
Na miejscu odbudowę prowadzi Libijski Fundusz Rozwoju i Odbudowy, kierowany przez Belkasima Haftara, jednego z synów marszałka. Od wiosny 2026 roku fundusz przekazał ocalałym około 2,5 tysiąca wyposażonych mieszkań, a w sierpniu zapowiedział budowę ponad pięciuset kolejnych. Oficjalne dane mówią o ukończeniu 80 proc. prac w Dernie. To jednak deklaracja władz, które same nadzorują odbudowę, a niezależnej weryfikacji brakuje.
Mieszkańcy jednej z dzielnic na wschodnim wybrzeżu miasta wielokrotnie apelowali o wpisanie ich na listy beneficjentów, bo ich domy wciąż niszczeją. Skargi rozpatruje komisja z udziałem prokuratora Derny i miejskiego dyrektora bezpieczeństwa.
Autorzy rekonstrukcji z 2025 roku wyciągają z historii Derny wnioski bardzo praktyczne. Zapory trzeba regularnie kontrolować i konserwować, a stan konstrukcji monitorować na bieżąco, także zdalnie. Potrzebne są lepsze prognozy powodzi, jasne plany ewakuacji i komunikaty, które na czas docierają do ludzi w strefie zagrożenia. Sama infrastruktura nie wystarczy.
Po trzech latach wiemy o Dernie znacznie więcej niż we wrześniu 2023 roku: Daniel przyniósł opad skrajny, a zlewnia oddała wodę w ilości wielokrotnie przekraczającej pojemność zbiorników. Całe zapory i tak nie uchroniłyby miasta przed zalaniem. Ich przerwanie zamieniło jednak powódź w niszczycielską falę. Wcześniejsze zaniedbania mogły przyspieszyć awarię, a ostrzeżenia nie przełożyły się na ewakuację dzielnic nad wadi.
Identyfikacja ofiar wciąż trwa, a proces urzędników czeka na rozstrzygnięcie. Derna pokazuje, że spór o to, czy była to katastrofa „naturalna”, czy „spowodowana przez człowieka”, opiera się na fałszywym wyborze. Woda spadła z nieba, ale to, ilu ludzi zabrała, zależało od decyzji podejmowanych przez dziesięciolecia na ziemi.
Literatura i źródła
- How extreme rainfall and failing dams unleashed the Derna flood disaster — Nature Communications — publikacja naukowa, zintegrowana rekonstrukcja katastrofy (Nemnem i in., 2025)
- Libya floods show need for multi-hazard early warnings, unified response — World Meteorological Organization — komunikat organizacji międzynarodowej o opadach i ostrzeżeniach
- Interplay of climate change-exacerbated rainfall, exposure and vulnerability led to widespread impacts in the Mediterranean region — World Weather Attribution — analiza atrybucyjna wpływu zmiany klimatu
- Libya Flood Response Flash Appeal Final Report, Sept 2023 – June 2024 — ReliefWeb (OCHA) — raport końcowy ONZ z pomocy humanitarnej
- Joint World Bank, EU, UN Report Assesses Damages Caused by Catastrophic Flooding in Libya — World Bank — wspólna ocena szkód, strat i potrzeb odbudowy
- Libya — Impact of Storm Daniel: Displacement and Needs Update: Derna Municipality — IOM Displacement Tracking Matrix — dane o przesiedleniach, stan na październik 2023
- Libya — Storm Daniel Displacement Update (September 2024) — IOM Displacement Tracking Matrix — dane o przesiedleniach i trwałych rozwiązaniach, stan na koniec sierpnia 2024
- Storm Daniel: Urgent Funding Scale-Up Needed Four Weeks After Libya Disaster — International Organization for Migration — komunikat organizacji międzynarodowej o ofiarach wśród migrantów
- Urząd organizuje warsztaty dla rodzin ofiar z Derny i przedstawia postępy prac — Generalny Urząd ds. Poszukiwań i Identyfikacji Osób Zaginionych — oficjalny komunikat instytucji (po arabsku), 17 września 2026
- Libya: Derna Flood Response Costs Lives — Human Rights Watch — raport organizacji praw człowieka o ostrzeżeniach i ewakuacji
- Libya: Ensure full investigations into responsibility of powerful military and political actors over catastrophic Derna floods — Amnesty International — komunikat organizacji praw człowieka o ewakuacji i odpowiedzialności władz
- “In seconds everything changed”: Justice and redress elusive for Derna flood survivors — Amnesty International — raport o reakcji władz, ekshumacjach i identyfikacji ofiar
- Libya floods investigation puts Derna death toll at 4,540 — The National — artykuł prasowy o danych prokuratury
- Libya reports 3,297 missing from 2023 Derna flood disaster in 1st official tally — Anadolu Agency — depesza o pierwszym oficjalnym spisie zaginionych
- Libya's burst dams had decades-old cracks: official — The New Arab — artykuł prasowy o historii usterek i przerwanym remoncie
- Derna Criminal Court issues its rulings in the Derna Dams case — Libyan News Agency — komunikat państwowej agencji informacyjnej o wyroku z 2024 roku
- Libyan court jails 12 officials over deadly floods — SWI swissinfo.ch (Reuters) — depesza agencyjna o wyrokach i zarzutach
- Libya’s Supreme Court Orders Retrial in Derna Dam Case — LibyaReview — artykuł prasowy o uchyleniu wyroku i początku ponownego procesu
- Retrial ordered for 12 officials over Derna dam collapse — The Libya Observer — artykuł prasowy o ponownym procesie w Bengazi
- Sąd Apelacyjny w Bengazi odracza ogłoszenie wyroku w sprawie zawalenia się zapór na Wadi Derna — Al-Wasat — artykuł prasowy (po arabsku), luty 2026
- Los zaginionych i droga do rozliczeń. Skutki katastrofy w Dernie wciąż obecne po trzech latach — Al-Dżamahirijja — materiał telewizyjny (po arabsku) o procesie i identyfikacji ofiar, wrzesień 2026
- Three Years Since ‘Daniel,’ Libya’s Derna Rebuilds as Families Await Redress — Asharq Al-Awsat — reportaż o odbudowie, procesie i odszkodowaniach w 2026 roku
- Libyan Researcher’s Warnings of Flood Disaster at Derna Were Ignored — Al-Fanar Media — artykuł o ostrzeżeniach z publikacji z 2022 roku
- Criminal Court convicts twelve officials responsible for managing Derna’s dams — Libya Herald — artykuł prasowy z tłem wcześniejszych ostrzeżeń
- A year on, politics plague rebuilding efforts in Libya’s flood ravaged Derna — France 24 — artykuł analityczny o funduszu odbudowy i jego kierownictwie
- Libya presses on rebuilding flood-ravaged Derna but trauma persists — Africanews (AFP) — reportaż agencyjny o stanie odbudowy w 2026 roku
- Rising Above the Storm: Stories of Loss, Resilience, and Rebuilding in Derna — United Nations in Libya — materiał ONZ o odbudowie lokalnych źródeł utrzymania
- UNDP Enhancing National Capabilities to Improve Water Security in Libya Project — UNDP — opis projektu i oceny szkód w infrastrukturze wodnej
- Libya Launches 2050 National Water Security Strategy to Combat Scarcity and Build Climate Resilience — UNDP — komunikat o przyjęciu strategii wodnej w 2026 roku
- Storm Aftermath in Derna, Libya — NASA Earth Observatory — obrazy satelitarne i kontekst geograficzny
- The Derna dam collapse erased a century of urban sprawl — Geological Society of America — streszczenie wystąpienia naukowego o geomorfologii i zabudowie
- Derna dam collapses — Wikipedia — artykuł encyklopedyczny o katastrofie
- Storm Daniel — Wikipedia — artykuł encyklopedyczny o przebiegu i nazwach cyklonu
- Ćwierć miasta zmiecione, tysiące osób nie żyje. Czy katastrofie w Libii można było zapobiec? — OKO.press — artykuł prasowy o medikanie i przyczynach katastrofy
- Battle of Derna (2018–2019) — Wikipedia — artykuł encyklopedyczny o walkach o miasto