Fale Inspiracji
Brama Stoczni Gdańskiej w sierpniu 1980 roku podczas strajków Solidarności, robotnicy i transparenty nad wejściem do stoczni

PRL – czwarta dekada

Wieczorem 15 grudnia 1981 roku, w trzecim dniu stanu wojennego, za ogrodzeniem kopalni „Wujek" w Katowicach słychać było warkot czołgowych silników. Trzy tysiące górników strajkowało w środku. Wiedzieli, co się zbliża. Poprosili księdza o mszę. Pod koniec modlitwy, gdy metaliczny łoskot narastał, proboszcz Henryk Bolczyk udzielił absolucji generalnej — rozgrzeszenia, które Kościół przewiduje wyłącznie w obliczu śmiertelnego niebezpieczeństwa. Następnego dnia o jedenastej czołg wyłamał mur. Funkcjonariusze otworzyli ogień do cofających się górników. Zginęło dziewięciu ludzi, najmłodszy miał dziewiętnaście lat. Rany — w brzuch, w klatkę piersiową, w głowę — nie pozostawiały wątpliwości co do intencji strzelających. ...

2026-05-17 · 1 min · Anika Obłok
Brama Stoczni Gdańskiej w sierpniu 1980 roku podczas strajków Solidarności, robotnicy i transparenty nad wejściem do stoczni

PRL – czwarta dekada

Żadna dekada PRL nie miała tak paradoksalnej logiki jak lata 1975–1985. Na każdym zakręcie władza próbowała zdusić napięcie siłą — i za każdym razem wytwarzała coś potężniejszego niż to, co chciała zniszczyć. Pałki w Radomiu zrodziły KOR. KOR dał struktury, które czekały na iskrę. Iskrą okazał się papież, a ogniem — Solidarność. Gdy generał Jaruzelski postanowił ugasić ten ogień czołgami, okazało się, że można internować dziesięć tysięcy ludzi, ale nie da się internować idei, która zdążyła zapuścić korzenie w dziesięciu milionach głów. To historia dekady, w której system PRL wygrywał każdą bitwę — i przegrywał wojnę. ...

2026-05-17 · 5 min · Anika Obłok
Brama Stoczni Gdańskiej w sierpniu 1980 roku podczas strajków Solidarności, robotnicy i transparenty nad wejściem do stoczni

PRL – czwarta dekada

W pierwszej części cyklu opisaliśmy narodziny systemu komunistycznego w Polsce i mrok stalinizmu. Druga część przyniosła odwilż, Poznański Czerwiec i obietnice Gomułki. W trzeciej prześledziliśmy antysemicką czystkę Marca ‘68, krwawą masakrę robotników Grudnia ‘70 i złudny „cud gospodarczy" Edwarda Gierka. Teraz wkraczamy w lata 1975–1985, dekadę najgęstszą od wydarzeń i najważniejszą dla zrozumienia, dlaczego PRL w końcu upadł. To dziesięciolecie, w którym zmieściło się wszystko: ekonomiczny krach po latach kredytowego dobrobytu, pierwszy od wieków papież spoza Włoch, dziesięciomilionowy ruch społeczny, który wstrząsnął całym blokiem wschodnim, i wreszcie czołgi na ulicach polskich miast w grudniową noc. Od euforii stoczniowej bramy po ciszę godziny milicyjnej, od modlitwy na krakowskich Błoniach po „ścieżki zdrowia" w radomskich komisariatach. Ta historia nie zmieściłaby się w żadnym scenariuszu filmowym, a mimo to wydarzyła się naprawdę. ...

2026-05-17 · 23 min · Anika Obłok