PRL – czwarta dekada
Wieczorem 15 grudnia 1981 roku, w trzecim dniu stanu wojennego, za ogrodzeniem kopalni „Wujek" w Katowicach słychać było warkot czołgowych silników. Trzy tysiące górników strajkowało w środku. Wiedzieli, co się zbliża. Poprosili księdza o mszę. Pod koniec modlitwy, gdy metaliczny łoskot narastał, proboszcz Henryk Bolczyk udzielił absolucji generalnej — rozgrzeszenia, które Kościół przewiduje wyłącznie w obliczu śmiertelnego niebezpieczeństwa. Następnego dnia o jedenastej czołg wyłamał mur. Funkcjonariusze otworzyli ogień do cofających się górników. Zginęło dziewięciu ludzi, najmłodszy miał dziewiętnaście lat. Rany — w brzuch, w klatkę piersiową, w głowę — nie pozostawiały wątpliwości co do intencji strzelających. ...