Pod koniec września 2023 roku jedyną drogą łączącą Górski Karabach z Armenią wyjechała w ciągu kilku dni niemal cała ormiańska ludność regionu, ponad sto tysięcy ludzi. Jeszcze na początku miesiąca w Stepanakercie działały urząd prezydenta, parlament i ministerstwa nieuznawanej Republiki Arcach, a deputowani zdążyli 9 września wybrać nowego szefa państwa, Samwela Szahramaniana. Dziesięć dni później Azerbejdżan rozpoczął ofensywę, po której cały ten aparat został bez terytorium.
Tak zakończył się rozdział konfliktu, który wybuchł w 1988 roku, jeszcze w Związku Radzieckim. Przez ponad trzy dekady Górski Karabach miał dwa statusy naraz, bo prawo międzynarodowe traktowało go jako część Azerbejdżanu, a w praktyce rządzili nim miejscowi Ormianie, którzy zbudowali tam własne quasi-państwo. Nie uznał go żaden członek ONZ, łącznie z Armenią.
We wrześniu 2023 roku tę sprzeczność rozstrzygnięto siłą. Z perspektywy trzech lat widać jednak, że wiele problemów wytworzonych przez konflikt nie zniknęło razem z Arcachem, od losu uchodźców i więźniów po traktat pokojowy, którego wciąż nie podpisano. Żeby zrozumieć, jak do tego doszło, trzeba cofnąć się o ponad sto lat. Zacząć najlepiej od nazw, bo i one bywają przedmiotem sporu.
Karabach, Górski Karabach i Arcach
Karabach to rozległy region historyczno-geograficzny na Kaukazie Południowym, obejmujący góry i przylegające do nich niziny, a Górski Karabach, po rosyjsku Nagornyj Karabach, to jego wyżynna część, w czasach radzieckich wydzielona jako obwód autonomiczny. Ormianie nazywają tę ziemię historycznym mianem Arcach. Po azerbejdżańsku cały region to Qarabağ, a główne miasto Górskiego Karabachu, dla Ormian Stepanakert, w Azerbejdżanie nazywa się Chankendi.
Republika Górskiego Karabachu, proklamowana 2 września 1991 roku, po referendum konstytucyjnym z 20 lutego 2017 roku zaczęła się posługiwać nazwą Republika Arcach, choć obie nazwy pozostały równorzędne. Górski Karabach jako region nigdzie nie zniknął, leży w granicach Azerbejdżanu i trwa tam odbudowa. Zniknął natomiast ośrodek władzy, który przez trzy dekady miał tam własne instytucje, budżet i wojsko. Kiedy w tym tekście mowa o końcu Arcachu, chodzi właśnie o niego.
Mapa: FaleInspiracji.pl · CC BY 4.0. Dane: Natural Earth, ETOPO 2022 / NOAA NCEI.
Spór starszy niż Związek Radziecki
Historia regionu dobrze pokazuje, jak mocno współczesna polityka wpływa na opowiadanie przeszłości. Autorzy raportu Congressional Research Service (CRS), przygotowanego w 2021 roku dla Kongresu USA, zastrzegają na wstępie, że polityczne i demograficzne dzieje Karabachu są przedmiotem zaciekłego sporu. Strona ormiańska podkreśla wielowiekową obecność Ormian, gęstą sieć kościołów i klasztorów oraz pięć melikatów, czyli księstw ormiańskich możnych, które rządziły wyżynami jeszcze w XVIII wieku. Strona azerbejdżańska eksponuje dzieje chanatu karabaskiego ze stolicą w Szuszy, który CRS opisuje jako na wpół niezależne państewko turkijskie, wczesnoazerbejdżańskie i formalnie podległe Iranowi. Od połowy XVIII wieku chanowie stopniowo podporządkowywali sobie melikaty.
Pod panowanie Rosji region przechodził etapami. W 1805 roku chan oddał carowi kontrolę nad sprawami zewnętrznymi, a traktat w Gulistanie, kończący w 1813 roku wojnę rosyjsko-perską, przypieczętował przejście Karabachu do imperium. Według badacza, na którego powołuje się CRS, w 1832 roku Ormianie stanowili przytłaczającą większość mieszkańców wyżynnej części regionu. Historyczną obecność obu społeczności można badać. Znacznie trudniej wyprowadzić z niej prawo do terytorium w XXI wieku, bo taki sposób rozumowania podważyłby niemal każdą granicę na Kaukazie.
Kiedy w 1917 roku imperium upadło, krótko niepodległe Armenia i Azerbejdżan wdały się w spór o kilka pogranicznych ziem, spośród których Karabach był najważniejszy. W latach 1918–1920 dochodziło tam do walk i masakr. Pod koniec marca 1920 roku spalono ormiańską dzielnicę Szuszy, a szacunki liczby zabitych wahają się od pięciuset do trzydziestu tysięcy, zależnie od źródła i od tego, czy liczyć tylko ofiary w samym mieście. Wydarzenie na dziesięciolecia zapisało się w ormiańskiej pamięci. Spór wciąż był nierozstrzygnięty, gdy w latach 1920–1922 oba kraje weszły w skład państwa radzieckiego.
Lipiec 1921 roku
W popularnej wersji ta historia brzmi prosto: Stalin oddał ormiański Karabach Azerbejdżanowi. Przebieg wydarzeń był bardziej zawiły.
Sprawą zajęło się Kaukaskie Biuro partii bolszewickiej, w skrócie Kawbiuro, które od marca 1921 roku kierowało z Tbilisi polityką partii w regionie. 4 lipca opowiedziało się ono za włączeniem Górskiego Karabachu do radzieckiej Armenii. Następnego dnia sprawę otwarto ponownie i decyzję odwrócono. Region miał pozostać w Azerbejdżańskiej SRR jako obwód autonomiczny, a w uzasadnieniu powołano się na potrzebę pokoju narodowościowego między muzułmanami a Ormianami oraz na więzi gospodarcze górskiego Karabachu z nizinnym. W lipcowych obradach uczestniczył Józef Stalin, wówczas ludowy komisarz do spraw narodowości.
Historycy do dziś spierają się, kto przesądził o zmianie. Arsène Saparov, badacz radzieckiej polityki na Kaukazie, wskazuje przede wszystkim na naciski Narimana Narimanowa, przewodniczącego azerbejdżańskiego komitetu rewolucyjnego, oraz na stłumienie antybolszewickiego powstania w armeńskim Zangezurze. Według relacji starej bolszewiczki Olgi Szatunowskiej Narimanow miał przy tym poparcie Stalina. Sprowadzenie wszystkiego do woli jednego człowieka zaciera jednak fakt, że o losie regionu decydowało kilka osób i gremiów, a wykonanie decyzji trwało dwa lata. Dopiero dekret z 7 lipca 1923 roku powołał obwód autonomiczny, znany później jako Nagorno-Karabachski Obwód Autonomiczny (NKAO), ze stolicą w Chankendi, jeszcze w tym samym roku przemianowanym na Stepanakert.
Autonomia dawała karabaskim Ormianom własną administrację, choć w ramach republiki rządzonej z Baku. W 1926 roku Ormianie stanowili 89 procent mieszkańców obwodu, w 1959 roku około 84 procent. Według spisu z 1989 roku obwód liczył około 189 tysięcy ludzi, z czego Ormianie stanowili 77 procent, a Azerbejdżanie 22 procent. Na tę zmianę złożyły się polityka osiedleńcza władz Azerbejdżańskiej SRR, wyjazdy części karabaskich Ormian i wyższy przyrost naturalny ludności azerbejdżańskiej.
Z takim podziałem nie wszyscy się pogodzili. W listopadzie 1945 roku przywódca radzieckiej Armenii Grigorij Arutinow zwrócił się do Stalina o przyłączenie obwodu, ale propozycję zablokował szef Azerbejdżanu Mir Dżafar Bagirow. W 1962 roku karabascy Ormianie skarżyli się Nikicie Chruszczowowi na politykę Baku, w 1966 roku apel o przyłączenie podpisało ponad 1900 przedstawicieli ormiańskiej inteligencji, a w 1977 roku pisarz Sero Chanzadian wystosował w tej sprawie list otwarty do Leonida Breżniewa. Moskwa odmawiała. Dopóki istniał ZSRR, granica między republikami była granicą wewnętrzną jednego państwa i spór dawało się tłumić administracyjnie.
Konflikt wychodzi z zamrażarki
Pierestrojka otworzyła drogę do tego, co wcześniej było nie do pomyślenia. 20 lutego 1988 roku rada obwodowa NKAO zwróciła się o przeniesienie regionu do Armeńskiej SRR. Władze radzieckie odmówiły, a spór przeniósł się na ulice Stepanakertu i Erywania, gdzie demonstrowały dziesiątki tysięcy ludzi.
Pod koniec lutego w Sumgaicie, przemysłowym mieście pod Baku, doszło do pogromu Ormian, w którym według Prokuratury Generalnej ZSRR zginęły 32 osoby, a według źródeł ormiańskich ponad dwieście. Dla Ormian Sumgait stał się punktem zwrotnym. Spór o przynależność administracyjną zamienił się w sprawę fizycznego bezpieczeństwa. W styczniu 1990 roku pogrom Ormian powtórzył się w Baku. Równolegle przemoc i przymusowe wyjazdy dotykały ludności azerbejdżańskiej w Armenii, a obie republiki zaczęły się etnicznie rozdzielać.
W 1991 roku, gdy Związek Radziecki się rozpadał, sytuacja wymknęła się spod kontroli. Wiosną wojska radzieckie i azerbejdżański OMON przeprowadziły operację „Pierścień”, wysiedlając mieszkańców ormiańskich wsi w rejonie szaumianowskim. 2 września deputowani z Karabachu proklamowali republikę, a 26 listopada parlament Azerbejdżanu zlikwidował autonomię obwodu. Po rozpadzie ZSRR w grudniu spór wewnątrz jednego państwa zamienił się w wojnę dwóch nowych państw i sił karabaskich Ormian.
Fot. FHen / Wikimedia Commons · CC BY-SA 3.0.
Wojna, która przesunęła granice i ludzi
Armie Armenii i Azerbejdżanu walczyły teraz ze sobą bezpośrednio, a siły azerbejdżańskie poniosły kilka ciężkich porażek. Wojna przyniosła też masowe zbrodnie na cywilach.
W nocy z 25 na 26 lutego 1992 roku siły ormiańskie zdobyły azerbejdżańskie miasteczko Chodżały. Mieszkańcy uciekający z miasta zostali ostrzelani i wielu z nich zginęło. Human Rights Watch nazwała to największą masakrą w dotychczasowym przebiegu konfliktu. W raporcie z 1994 roku pisała o co najmniej dwustu zabitych, zastrzegając, że mogło ich być od pięciuset do tysiąca. Władze Azerbejdżanu podają 613 ofiar. Chodżały zajmują w azerbejdżańskiej pamięci zbiorowej miejsce podobne do tego, jakie Sumgait ma w ormiańskiej.
W maju 1992 roku Ormianie zdobyli Szuszę, a potem Laczyn, co otworzyło lądowe połączenie Karabachu z Armenią, znane później jako korytarz laczyński. Na początku kwietnia 1993 roku padł Kelbadżar. Gdy 12 maja 1994 roku wszedł w życie rozejm, siły ormiańskie i karabaskie kontrolowały większość dawnego obwodu, pięć otaczających go dystryktów w całości oraz znaczną część dwóch kolejnych, agdamskiego i fizulińskiego. Według CRS było to łącznie około 14 procent powierzchni Azerbejdżanu.
Zwycięstwo militarne stworzyło nowy problem. Zajęte dystrykty zamieszkiwała przed wojną głównie ludność azerbejdżańska, która musiała je opuścić. Obserwatorzy, na których powołuje się CRS, szacują, że cały konflikt kosztował życie około 20 tysięcy ludzi i zmusił do opuszczenia domów ponad milion. Wśród przesiedlonych było około 500 tysięcy Azerbejdżan z Górskiego Karabachu i otaczających go terenów, około 185 tysięcy Azerbejdżan z Armenii oraz ponad 350 tysięcy Ormian z Azerbejdżanu.
Rada Bezpieczeństwa ONZ przyjęła w 1993 roku cztery rezolucje, oznaczone numerami 822, 853, 874 i 884. Potwierdzały one suwerenność i integralność terytorialną Azerbejdżanu i innych państw regionu, podkreślały niedopuszczalność zdobywania terytorium siłą i wzywały do wycofania sił okupacyjnych z niedawno zajętych obszarów. O statusie samego Górskiego Karabachu nie przesądzały.
Fot. Ilgar Jafarov / Wikimedia Commons · CC BY-SA 4.0.
Państwo, którego nie uznał żaden członek ONZ
Rozejm zamroził linię frontu, a za nią wyrosło coś, co z bliska przypominało małe państwo. Republika Górskiego Karabachu miała prezydenta, parlament, rząd, sądy, budżet i armię, organizowała wybory. Jej siły zbrojne, formalnie odrębne, działały według CRS w praktyce jak część armii Armenii, we wspólnym systemie dowodzenia. Równie ścisłe były więzi personalne. Dwaj kolejni prezydenci Armenii, Robert Koczarian (1998–2008) i Serż Sarkisjan (2008–2018), pochodzili z Górskiego Karabachu.
Niepodległości republiki nie uznał żaden członek ONZ. Zrobiły to wyłącznie inne nieuznawane lub częściowo uznawane twory: Abchazja, Osetia Południowa i Naddniestrze. Nie uznała jej także Armenia, choć to właśnie Erywań był jej głównym oparciem. W maju 2025 roku minister spraw zagranicznych Ararat Mirzojan przypomniał w parlamencie, że Armenia nigdy nie uznała Republiki Górskiego Karabachu, a w chwili rozpadu ZSRR uznała integralność terytorialną Azerbejdżanu.
Arcach istniał więc naprawdę, ale tylko de facto. Jego przetrwanie zależało od układu sił w regionie, bo nigdy nie uzyskał statusu, który chroniłby go po zmianie tego układu.
Negocjacje bez finału
Konflikt po 1994 roku często nazywano zamrożonym, choć to określenie słabo opisywało rzeczywistość, skoro według CRS na liczącej ponad 240 kilometrów linii kontaktu co roku ginęło po kilkudziesięciu żołnierzy i cywilów. Oba państwa się zbroiły.
Rozmowy toczyły się głównie w ramach Grupy Mińskiej OBWE, której współprzewodniczyły Francja, Rosja i Stany Zjednoczone. Najpełniejszą propozycją były tak zwane zasady madryckie, których główne punkty mediatorzy ogłosili w lipcu 2009 roku. Azerbejdżan miał odzyskać tereny otaczające Karabach, a sam region dostać status tymczasowy z gwarancjami bezpieczeństwa i samorządności oraz korytarz do Armenii. Uchodźcy i przesiedleni mieli prawo wrócić, całość miały zabezpieczać międzynarodowe gwarancje z operacją pokojową, a ostateczny status regionu miało w przyszłości przesądzić prawnie wiążące wyrażenie woli.
Taki kompromis wymagał bolesnych ustępstw od obu stron. Nigdy nie wszedł w życie. W kwietniu 2016 roku doszło do kilkudniowych ciężkich walk. Według CRS zginęło lub zostało rannych co najmniej 200 osób, a Azerbejdżan przejął dwa strategiczne wzniesienia. Zdobycze były niewielkie, ale pokazały, że układ z 1994 roku przestaje być trwały.
Zbrojenia i drony
W tych samych latach Azerbejdżan zbudował wyraźną przewagę militarną. W 2020 roku oba państwa wydawały na wojsko ponad dwukrotnie większą część PKB, niż wynosiła średnia światowa, ale w liczbach bezwzględnych dzieliła je przepaść, bo Armenia przeznaczyła na obronność 634 mln dolarów, a Azerbejdżan około 2,24 mld. Według Sztokholmskiego Międzynarodowego Instytutu Badań nad Pokojem (SIPRI) w latach 2011–2020 Azerbejdżan sprowadził 8,2 razy więcej uzbrojenia niż Armenia. Największym dostawcą broni dla obu stron była Rosja, a kolejnymi dostawcami Azerbejdżanu Izrael, Białoruś i Turcja.
Jesienią 2020 roku ta przewaga dała o sobie znać na polu bitwy. Drony rozpoznawcze i uderzeniowe, amunicja krążąca i precyzyjna artyleria niszczyły stanowiska, pojazdy i przestarzałą obronę przeciwlotniczą strony ormiańskiej. Popularne hasło, że wojnę wygrały drony, mocno jednak upraszcza obraz. Azerbejdżan łączył bezzałogowce z artylerią, piechotą i siłami specjalnymi, a według CRS korzystał też z tureckiego doradztwa wojskowego. Górzysty teren trzeba było ostatecznie zdobywać na ziemi. Podobną lekcję, choć w zupełnie innej skali, opisywaliśmy przy okazji walk o Bachmut, gdzie tania technologia bezzałogowa zmieniła pole walki, ale nie zastąpiła żołnierzy.
Czterdzieści cztery dni
Druga wojna karabaska wybuchła 27 września 2020 roku. W ciągu 44 dni walk Azerbejdżan odzyskał część samego Górskiego Karabachu i większość otaczających go dystryktów, a wraz z nimi cały odcinek swojej granicy z Iranem. Przełomem okazało się zdobycie około 8 listopada Szuszy, po ormiańsku Szuszi. Miasto leży na skalnym płaskowyżu wysoko nad Stepanakertem i panowało nad drogą łączącą region z Armenią.
Według zestawienia CRS, opartego na danych oficjalnych, wojna kosztowała życie ponad 6 tysięcy żołnierzy, około 3360 po stronie ormiańskiej i 2820 po azerbejdżańskiej, oraz ponad 150 cywilów. Władze Armenii mówiły o 90 tysiącach ludzi, którzy uciekli z Karabachu, a władze Azerbejdżanu o około 40 tysiącach mieszkańców okolic strefy walk, którzy musieli tymczasowo opuścić domy.
Przywódcy Armenii, Azerbejdżanu i Rosji podpisali oświadczenie, na mocy którego od 10 listopada obowiązywało zawieszenie broni. Armenia musiała dodatkowo oddać do 1 grudnia dystrykty kelbadżarski, agdamski i laczyński. Wzdłuż linii kontaktu i korytarza laczyńskiego, pięciokilometrowego pasa łączącego Karabach z Armenią, rozmieszczono 1960 rosyjskich żołnierzy z 90 transporterami opancerzonymi. Kontyngent miał pozostać pięć lat z automatycznym przedłużaniem o kolejne pięcioletnie okresy, jeśli żadna ze stron nie zgłosi sprzeciwu na pół roku przed terminem. Azerbejdżan zobowiązał się gwarantować bezpieczny ruch osób, pojazdów i ładunków korytarzem w obu kierunkach. Punkt 9 przewidywał odblokowanie połączeń transportowych w regionie, w tym drogi z zachodnich regionów Azerbejdżanu do jego eksklawy, Nachiczewanu.
Arcach przetrwał, ale okrojony do części dawnego obwodu i bez strefy buforowej. Ze światem łączyła go już tylko jedna droga strzeżona przez obcy kontyngent.
Fot. Vadim Tolbatov / Wikimedia Commons · CC BY-SA 4.0.
Armenia zmienia punkt ciężkości
Po klęsce rząd Nikola Paszyniana zaczął stopniowo zmieniać podejście do sprawy Karabachu. W październiku 2022 roku w Pradze, na marginesie pierwszego szczytu Europejskiej Wspólnoty Politycznej, Armenia i Azerbejdżan potwierdziły przywiązanie do Karty Narodów Zjednoczonych i do deklaracji z Ałma-Aty z 1991 roku, w której republiki poradzieckie wzajemnie uznały swoją integralność terytorialną. W maju 2023 roku, po rozmowach w Brukseli, przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel ogłosił, że przywódcy potwierdzili integralność terytorialną Armenii w granicach 29 800 km² i Azerbejdżanu w granicach 86 600 km².
Osiem dni później Paszynian powiedział wprost, że te 86 600 km² obejmuje Górski Karabach. Dodał, że prawa i bezpieczeństwo około 120 tysięcy karabaskich Ormian powinny być przedmiotem rozmów między Baku a Stepanakertem, z międzynarodowymi gwarancjami. Karabaskie ugrupowania polityczne odrzuciły to stanowisko jeszcze tego samego dnia.
Erywań oddzielił w ten sposób dwie sprawy, które przez trzydzieści lat traktowano łącznie: przynależność terytorialną regionu i prawa jego mieszkańców. W Stepanakercie odebrano to jako sygnał alarmowy, bo tamtejsze władze wciąż zakładały, że ostateczny status regionu pozostaje otwarty.
Korytarz laczyński
Gwarancja swobodnego ruchu przetrwała dwa lata. 12 grudnia 2022 roku drogę zablokowali Azerbejdżanie przedstawiający się jako ekolodzy, którzy protestowali przeciwko rzekomo nielegalnemu wydobyciu kopalin w Karabachu. Dla mieszkańców regionu zaczęły się miesiące niedoborów. Zimą i wiosną zdarzały się długie przerwy w dostawach prądu i gazu, od 20 stycznia 2023 roku żywność wydawano na kartki, brakowało leków, a przewiezienie chorych na leczenie do Armenii stało się bardzo trudne.
Samo słowo „blokada” stało się częścią sporu. Posługiwały się nim Armenia, władze Arcachu, a także Human Rights Watch i Amnesty International. Azerbejdżan odrzucał to określenie, wskazując, że drogą nadal przejeżdżały pojazdy Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża i rosyjskiego kontyngentu.
Sprawą zajął się na wniosek Armenii Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości (MTS). W postanowieniu z 22 lutego 2023 roku, przyjętym stosunkiem głosów 13 do 2, nakazał Azerbejdżanowi podjąć wszystkie dostępne mu środki, by zapewnić niezakłócony ruch osób, pojazdów i ładunków korytarzem w obu kierunkach. Odnotował przy tym, że przerwanie połączenia utrudniało transport chorych oraz dostawy żywności i leków. Dwóch innych żądań Armenii nie uwzględnił. Nie nakazał Azerbejdżanowi zaprzestania wspierania protestów i uznał, że brak wystarczających dowodów na to, by Baku zakłócało dostawy gazu i innych mediów.
Postanowienie było wiążące. Na drodze niewiele to zmieniło. 23 kwietnia 2023 roku Azerbejdżan ustawił przy moście na rzece Hakari, tuż przy granicy z Armenią, własny punkt kontrolny. Pięć dni później „ekolodzy” zakończyli protest.
Doba, która zakończyła Arcach
19 września 2023 roku Azerbejdżan rozpoczął operację, którą nazwał „lokalnymi działaniami antyterrorystycznymi”. Jako bezpośredni powód wskazał wybuchy min, w których zginęło czterech policjantów i dwóch cywilów, a jako cel rozbrojenie formacji karabaskich. Baku twierdziło, że atakuje wyłącznie cele wojskowe. Armenia przedstawiła później przed MTS tę samą operację jako zmasowany atak na 120 tysięcy etnicznych Ormian, połączony z ostrzałem Stepanakertu i innych miejscowości. Nazwa operacji jest więc częścią sporu i pojawia się tu wyłącznie jako określenie używane przez Baku.
Rozstrzygnięcie przyszło po około dobie. Władze Arcachu przyjęły propozycję dowództwa rosyjskiego kontyngentu i zgodziły się na przerwanie walk 20 września od godziny 13. Częścią porozumienia było rozbrojenie i rozwiązanie miejscowych formacji zbrojnych. Władze karabaskie informowały o ponad dwustu zabitych, a azerbejdżańskie ministerstwo obrony o 192 poległych żołnierzach. W ciągu jednego dnia rozpadł się układ, który od początku lat dziewięćdziesiątych utrzymywał ormiańską kontrolę przynajmniej nad częścią regionu.
Rosyjska gwarancja, która nie zadziałała
Rosyjscy żołnierze stacjonowali w Karabachu od trzech lat i nie powstrzymali ofensywy, choć po wojnie 2020 roku ich obecność mogła uchodzić za trwałą gwarancję. W praktyce miała wyraźne ograniczenia.
Rosja, podobnie jak wszyscy członkowie ONZ, nie uznawała niepodległości Górskiego Karabachu. Jej zobowiązania sojusznicze wobec Armenii w ramach Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (OUBZ) nie obejmowały Karabachu, co Kreml mówił otwarcie już w październiku 2020 roku, w trakcie drugiej wojny. Mandat kontyngentu wynikał z trójstronnego oświadczenia i sprowadzał się do pilnowania rozejmu oraz bezpieczeństwa ruchu na drodze. Wojna z Azerbejdżanem w obronie karabaskich struktur nie mieściła się w jego zadaniach.
Relacje Erywania z Moskwą szybko się pogarszały. Już w sierpniu 2022 roku Paszynian wyliczał przypadki, w których Azerbejdżan zajmował wsie w Karabachu w obecności rosyjskich żołnierzy, i domagał się doprecyzowania zasad misji. Po upadku Arcachu Erywań zarzucał Moskwie, że nie zapewniła ochrony. W lutym 2024 roku Paszynian ogłosił zamrożenie udziału Armenii w pracach OUBZ.
Równolegle Rosja od lutego 2022 roku prowadziła pełnoskalową wojnę przeciwko Ukrainie i ta okoliczność bywa wskazywana jako główna przyczyna jej bierności. „The Moscow Times”, relacjonując wycofanie kontyngentu, pisał, że zaangażowanie w Ukrainie przyspieszyło decyzję. Źródła nie pozwalają jednak wskazać jednej, udowodnionej przyczyny. Rozsądniej mówić o kilku nakładających się czynnikach, takich jak ograniczony mandat, status prawny regionu, zmiana układu sił, kryzys w relacjach z Erywaniem i wojna w Ukrainie. Moskwa przez lata sprzedawała zresztą broń obu stronom. Według SIPRI w latach 2011–2020 odpowiadała za 94 procent importu głównych systemów uzbrojenia przez Armenię i 60 procent przez Azerbejdżan.
Wycofywanie kontyngentu rozpoczęło się w kwietniu 2024 roku, a 12 czerwca azerbejdżańskie ministerstwo obrony ogłosiło jego zakończenie. Stało się to ponad rok przed upływem pierwszego, pięcioletniego okresu mandatu.
Exodus
Po zawieszeniu broni prezydent Ilham Alijew zapewniał, że karabascy Ormianie będą mieli w Azerbejdżanie takie same prawa jak pozostali obywatele. Jednak exodus ruszył 24 września, gdy otwarto przejazd przez korytarz laczyński. W ciągu kilku dni objął niemal całą ormiańską ludność regionu. Według danych przytaczanych przez UNHCR władze armeńskie zarejestrowały do 20 października 101 848 uchodźców z Karabachu.
Wieczorem 25 września przy drodze pod Stepanakertem, gdzie ludzie czekali na paliwo potrzebne do wyjazdu, eksplodował skład paliwa w Berkadzorze. Komitet Śledczy Armenii ustalił w grudniu, że zginęło 218 osób, co najmniej 120 zostało rannych, a 21 uznano za zaginione. Ofiary zginęły w kolejce po paliwo na drogę do Armenii.
1 października do regionu dotarła misja ONZ, pierwsza od 30 lat, a w odwiedzonych częściach Stepanakertu jej członkowie nie widzieli zniszczeń szpitali, szkół, domów ani obiektów kultury i świątyń. Rozmówcy nie mówili im o przemocy wobec cywilów po zawieszeniu broni i szacowali, że w regionie zostało od 50 do tysiąca Ormian. Dostęp misji ograniczał się jednak do miast, a wizyta odbyła się już po wyjeździe niemal wszystkich mieszkańców. Z tych obserwacji nie da się więc wyciągać wniosków o całym regionie ani o przyczynach exodusu. Bezsporny pozostaje sam fakt, że w ciągu tygodnia społeczność ormiańska, obecna w Górskim Karabachu od stuleci, przestała tam mieszkać.
Spór o kwalifikację wydarzeń
Najwięcej emocji budzi to, jak nazwać wydarzenia z września 2023 roku. Władze Armenii od początku mówiły o czystce etnicznej. Przed MTS odwołały się do definicji, której Trybunał użył w sprawie Bośni i Hercegowiny przeciwko Serbii i Czarnogórze, czyli do uczynienia obszaru jednolitym etnicznie przez usunięcie z niego osób należących do określonych grup przy użyciu siły lub zastraszania. Parlament Europejski w rezolucji z 5 października 2023 roku uznał, że sytuacja w regionie jest równoznaczna z czystką etniczną.
Azerbejdżan zarzut odrzucił. Baku przypominało zapewnienia Alijewa o równych prawach i przekonywało, że masowy wyjazd wywołało wystąpienie premiera Armenii, który dwa dni po rozpoczęciu operacji mówił o ryzyku czystki etnicznej.
Pojęcie czystki etnicznej nie jest równoznaczne z masowym wyjazdem ludności. Ocena wymaga ustalenia przyczyn, zamiaru i użytych środków, a także odpowiedzi na pytanie, czy ludzie mieli realną możliwość bezpiecznego pozostania. Każdy z tych elementów pozostaje w sprawie Karabachu sporny.
Wyroku w tej sprawie nie ma. Rozpatrując w listopadzie 2023 roku wniosek Armenii o środki tymczasowe w sprawie prowadzonej na podstawie konwencji o likwidacji wszelkich form dyskryminacji rasowej, MTS nie oceniał, czy doszło do czystki etnicznej, i zastrzegł, że nie przesądza meritum. W postanowieniu z 17 listopada odnotował jednak, powołując się na raporty ONZ, że region opuściło ponad 100 tysięcy Ormian. Nakazał Azerbejdżanowi zapewnić tym, którzy wyjechali po 19 września i chcą wrócić, bezpieczny, niezakłócony i szybki powrót. Tym, którzy zostali, Azerbejdżan miał umożliwić swobodny wyjazd, a zostającym i powracającym zagwarantować ochronę przed użyciem siły i zastraszaniem. Trybunał polecił też chronić dokumenty rejestracyjne, tożsamości i własności, a zobowiązania złożone przez przedstawiciela Azerbejdżanu, między innymi co do ochrony mienia i dziedzictwa kulturowego, uznał za wiążące.
Rzetelny opis wydarzeń brzmi zatem następująco. Po dziewięciu miesiącach kryzysu humanitarnego i jednodniowej ofensywie niemal cała ormiańska ludność regionu wyjechała do Armenii. Prawna ocena przyczyn i odpowiedzialności pozostaje otwarta.
Dekret i władze na uchodźstwie
28 września 2023 roku Szahramanian podpisał dekret o rozwiązaniu wszystkich instytucji państwowych do 1 stycznia 2024 roku. Z tym dniem republika miała przestać istnieć.
W grudniu, już w Erywaniu, Szahramanian oświadczył, że nie istnieje dokument przewidujący rozwiązanie instytucji republiki, a jego biuro nazwało wrześniowy dekret pustym papierem. W marcu 2024 roku Paszynian odpowiedział na zapowiedzi utrzymania władz na uchodźstwie, że w Armenii jest jeden rząd, a próby tworzenia innego mogą zagrażać bezpieczeństwu państwa. Armeńskie MSZ powołuje się natomiast na sam dekret i w kwietniu 2025 roku stwierdziło, że to z jego powodu kwestia Karabachu zniknęła z agendy normalizacji stosunków z Azerbejdżanem.
Struktury na uchodźstwie z czasem słabły. W kwietniu 2025 roku parlament Arcachu przyjął poprawkę konstytucyjną, która miała przedłużyć kadencję prezydenta, ale 21 maja obowiązki szefa państwa przejął przewodniczący parlamentu Aszot Danielian. 2 lipca 2026 roku zrezygnował on z obu funkcji. Deputowani zawiesili wybór następcy, tłumacząc to naciskami władz armeńskich, kryzysem instytucjonalnym i brakiem środków, więc oba stanowiska pozostają nieobsadzone.
Najprecyzyjniej będzie zatem mówić o końcu Arcachu jako terytorialnego quasi-państwa we wrześniu 2023 roku. Twierdzenie, że jego instytucje bezspornie przestały istnieć 1 stycznia 2024 roku, byłoby zbyt kategoryczne, skoro sami dawni przywódcy zakwestionowali dekret. Nie zmienia to faktu, że utracili ludność, terytorium i jakąkolwiek realną władzę w Karabachu.
Proces w Baku
Nie wszyscy przywódcy Arcachu zdołali wyjechać. Kilkunastu z nich, w tym trzech byłych prezydentów, zatrzymano podczas exodusu lub tuż po nim. Najbardziej znany był Ruben Wardanian, miliarder i współzałożyciel moskiewskiego banku inwestycyjnego Troika Dialog, który w 2022 roku zrzekł się rosyjskiego obywatelstwa i przez kilka miesięcy był ministrem stanu Arcachu. Zatrzymano go 27 września 2023 roku w korytarzu laczyńskim.
W styczniu 2025 roku przed sądem wojskowym w Baku stanęło piętnastu byłych przywódców i dowódców, a w odrębnej sprawie Wardanian. Zarzuty obejmowały między innymi prowadzenie wojny napastniczej, zbrodnie wojenne, ludobójstwo, terroryzm i siłowe przejęcie władzy. 5 lutego 2026 roku sąd skazał na dożywocie pięciu oskarżonych: byłego prezydenta Arajika Harutiuniana, dowódcę armii Lewona Mnacakaniana, jego zastępcę Dawita Manukiana, przewodniczącego parlamentu Dawita Iszchaniana i ministra spraw zagranicznych Dawita Babajana. Dwaj wcześniejsi prezydenci, Arkadi Ghukasjan i Bako Saakian, otrzymali po dwadzieścia lat, ponieważ azerbejdżański kodeks karny nie pozwala orzec dożywocia wobec osób, które skończyły 65 lat. Pozostali dostali od 15 do 19 lat. Wardanian usłyszał 17 lutego wyrok dwudziestu lat więzienia, a w sierpniu 2026 roku sąd apelacyjny w Baku utrzymał wszystkie te wyroki.
Amnesty International nazwała proces Wardaniana parodią wymiaru sprawiedliwości. Zwracała uwagę, że cywila sądził sąd wojskowy, rozprawy były w praktyce zamknięte, a dowody przedstawiano w języku, którego oskarżeni nie rozumieli. We wrześniu 2026 roku Human Rights Watch opisała skargi więźniów na ograniczone kontakty z rodzinami i utrudniony dostęp do opieki medycznej. Azerbejdżański rzecznik praw człowieka je odrzucił.
Nowe życie w Armenii
Dla Armenii przyjęcie ponad stu tysięcy uchodźców w ciągu tygodnia było ogromnym wyzwaniem. 26 października 2023 roku rząd objął przybyłych ochroną czasową. Z czasem coraz więcej osób decydowało się na obywatelstwo, także dlatego, że od niego zależy dostęp do rządowej pomocy mieszkaniowej. Według armeńskiego MSW do czerwca 2026 roku obywatelstwo otrzymało 39 650 uchodźców z Karabachu, w tym około 12 tysięcy niepełnoletnich. Część wciąż się waha, bo nie chce oddawać karabaskich paszportów, które mogą mieć znaczenie przy przyszłych roszczeniach majątkowych albo powrocie.
Program mieszkaniowy opiera się na certyfikatach, których wartość zależy od miejsca zakupu. Na członka rodziny przypada 5 mln dramów w regionach przygranicznych, 4 mln w pozostałych miejscowościach i 3 mln w Erywaniu. Latem 2026 roku, według Ministerstwa Pracy i Spraw Socjalnych, certyfikaty otrzymało około 7 tysięcy rodzin, ale wykorzystało je najwyżej 3,3 tysiąca. Tam, gdzie łatwiej o pracę, mieszkania kosztują więcej, niż pozwala kwota certyfikatu.
Państwo ograniczało też pomoc doraźną. Według Międzynarodowej Grupy Kryzysowej (ICG) pierwotny dodatek na czynsz przestano wypłacać w czerwcu 2025 roku, a nowe, niższe świadczenie obejmuje około 45 tysięcy najbardziej potrzebujących. ICG podaje też, że z Armenii wyjechało od 2023 roku około 16 tysięcy uchodźców według danych oficjalnych albo co najmniej 24 tysiące według byłych urzędników karabaskich. Najczęściej kierowali się do Rosji, gdzie koszty życia są niższe, a karabascy Ormianie mają rozbudowane sieci znajomych i krewnych.
Komisarz Praw Człowieka Rady Europy, który odwiedził Armenię na początku lutego 2026 roku, docenił wysiłek państwa. Zwrócił jednak uwagę na brak całościowej strategii integracji przygotowanej wspólnie z samymi zainteresowanymi oraz na trudności z odtworzeniem dokumentów potrzebnych do uzyskania emerytury czy pracy. Zostają też sprawy, których żaden program socjalny nie rozwiąże, jak utracony majątek, groby bliskich i pytanie o możliwość powrotu.
Wielki Powrót po drugiej stronie
Ta historia ma też drugą stronę. Setki tysięcy Azerbejdżan straciły domy w pierwszej wojnie i przez trzy dekady żyły jako osoby wewnętrznie przesiedlone, a realną możliwość powrotu otworzył przed nimi dopiero rok 2020.
W listopadzie 2022 roku prezydent Alijew zatwierdził pierwszy państwowy program „Wielki Powrót” na lata 2022–2026. Zakładał on osiedlenie w Karabachu i na terenach nazywanych w Azerbejdżanie Zangezurem Wschodnim około 140 tysięcy przesiedleńców do końca 2026 roku. We wrześniu 2026 roku minister finansów Azerbejdżanu podał, że przez sześć lat państwo przeznaczyło z budżetu na odbudowę tych terenów 25 mld manatów, czyli blisko 15 mld dolarów.
Powroty postępują jednak wolniej, niż zapowiadano. Według Eurasianetu w maju 2025 roku wróciło około 13,7 tysiąca przesiedleńców, a w regionie przebywało łącznie blisko 43 tysiące osób, głównie pracowników budowlanych. W tym samym czasie Internal Displacement Monitoring Centre wciąż liczył w Azerbejdżanie 658 tysięcy osób wewnętrznie przesiedlonych. W maju 2026 roku przedstawiciel prezydenta Azerbejdżanu mówił już o ponad 80 tysiącach ludzi mieszkających i pracujących w Karabachu i Zangezurze Wschodnim, bez rozbicia na powracających i przyjezdnych. Dane pochodzą głównie ze źródeł państwowych i trudno je niezależnie sprawdzić.
Poważną przeszkodą pozostają miny. Azerbejdżańska agencja rozminowania ANAMA szacuje, że na odzyskanych terenach wciąż leży ponad milion min. Od 10 listopada 2020 do 19 sierpnia 2026 roku doszło tam do 271 wypadków, w których zginęły 73 osoby, a 363 zostały ranne.
Kościoły, cmentarze i pamięć miejsca
W Górskim Karabachu znajdują się setki obiektów ważnych dla ormiańskiej historii i religii, takich jak klasztory, kościoły, cmentarze i chaczkary, czyli rzeźbione kamienne płyty z krzyżami. Już w grudniu 2021 roku MTS nakazał Azerbejdżanowi zapobiegać aktom wandalizmu i profanacji ormiańskiego dziedzictwa kulturowego oraz takie akty karać. W listopadzie 2023 roku Trybunał uznał za wiążące złożone przed nim zobowiązanie Azerbejdżanu do ochrony zabytków.
Obawy Ormian mają konkretne tło. Zespół Caucasus Heritage Watch (CHW) z Uniwersytetu Cornella ustalił w 2022 roku na podstawie zdjęć satelitarnych, że ze 110 ormiańskich klasztorów, kościołów i cmentarzy w Nachiczewanie 108 zniszczono w latach 1997–2011. Najgłośniejszym przypadkiem był cmentarz w Dżulfie z chaczkarami z IX–XVII wieku, zniszczony do 2006 roku. Władze w Baku nazywały doniesienia o jego zniszczeniu kłamstwem, a jednocześnie przekonywały, że nie były to zabytki ormiańskie, tylko pozostałości Albanii Kaukaskiej, starożytnego królestwa na ziemiach dzisiejszego Azerbejdżanu, które w IV wieku przyjęło chrześcijaństwo. W 2006 roku Azerbejdżan nie wpuścił na miejsce posłów do Parlamentu Europejskiego, którzy chcieli zbadać sprawę.
Ten sam zespół obserwuje od 2021 roku Karabach, a jego raport z czerwca 2024 roku odnotował najwięcej nowo zniszczonych i zagrożonych obiektów od początku monitoringu. W tamtym okresie zniknął XIX-wieczny kościół św. Jana Chrzciciela w Szuszy. Kolejny raport, z lipca 2025 roku, obejmujący ponad 500 obiektów, nie wykazał w dwóch sezonach obserwacji nowych zniszczeń, choć odnotował postępujące uszkodzenia trzech miejsc. Wiosną 2026 roku CHW potwierdził jednak zniszczenie kościoła Matki Bożej w Stepanakercie. Obraz nie jest więc jednoznaczny.
Azerbejdżan odrzuca zarzuty niszczenia kościołów i przypomina o meczetach zniszczonych w okresie ormiańskiej kontroli. We wrześniu 2026 roku doradca prezydenta Hikmet Hadżijew przedstawił zagranicznym dyplomatom klasztory Gandzasar i Dadiwank jako dziedzictwo Albanii Kaukaskiej, co w Armenii wywołało ostry sprzeciw. Postanowienia Trybunału nie dowodzą, że konkretne obiekty zostały zniszczone. Tworzą natomiast wiążący prawnie punkt odniesienia dla oceny ich losu. O tym, jak trudno chronić dziedzictwo, gdy staje się przedmiotem politycznego sporu, pisaliśmy w tekście o UNESCO.
Fot. Alaexis / Wikimedia Commons · CC BY 3.0.
Traktat, którego nie podpisano
Po upadku Arcachu przedmiot rozmów armeńsko-azerbejdżańskich się zmienił, bo status Karabachu przestał być ich tematem, a na pierwszy plan wysunęły się granica, transport i nawiązanie stosunków dyplomatycznych.
8 sierpnia 2025 roku w Białym Domu Nikol Paszynian i Ilham Alijew podpisali w obecności prezydenta USA Donalda Trumpa wspólną deklarację, a ministrowie spraw zagranicznych obu państw parafowali tekst Porozumienia o ustanowieniu pokoju i stosunków międzypaństwowych. Dokument liczy 17 artykułów. Strony uznają w nim wzajemnie suwerenność, integralność terytorialną i nienaruszalność granic, deklarują brak roszczeń terytorialnych i zobowiązują się nie rozmieszczać wzdłuż wspólnej granicy sił państw trzecich. Stosunki dyplomatyczne mają nawiązać po wymianie dokumentów ratyfikacyjnych, a w ciągu miesiąca od wejścia porozumienia w życie wycofać wszystkie wzajemne skargi i postępowania.
Parafowanie oznacza jednak tylko uzgodnienie tekstu. Azerbejdżan uzależnia podpis od zmiany konstytucji Armenii, której preambuła odwołuje się do deklaracji niepodległości z 1990 roku, a ta z kolei do zjednoczenia z Górskim Karabachem. Erywań pracuje nad nową ustawą zasadniczą, a referendum zaplanowano na 2027 rok. Wcześniej, 7 czerwca 2026 roku, odbyły się wybory parlamentarne, w których Kontrakt Obywatelski Paszyniana zdobył 49,81 procent głosów. O tym, jak złożonym procesem bywa pisanie konstytucji od nowa, pisaliśmy w tekście o resecie konstytucyjnym.
We wspólnym oświadczeniu USA, Armenii i Azerbejdżanu, wydanym w sierpniu 2026 roku w rocznicę szczytu, porozumienie nadal występowało jako parafowany projekt. Po spotkaniu Alijewa i Paszyniana w Biszkeku 31 sierpnia również była mowa tylko o parafowaniu. Pod koniec września 2026 roku oba państwa wciąż nie mają podpisanego traktatu ani stosunków dyplomatycznych.
Część ustaleń działa mimo to już teraz. Na wspólny wniosek obu państw Rada Ministerialna OBWE postanowiła 1 września 2025 roku zamknąć Proces Miński, a procedurę zakończono 30 listopada. 21 października 2025 roku Alijew ogłosił zniesienie wszystkich ograniczeń w tranzycie towarów do Armenii. Według sierpniowego oświadczenia w ciągu roku przewieziono przez Azerbejdżan do Armenii i z Armenii blisko 60 tysięcy ton ładunków, a Baku dostarczyło Erywaniowi 20 tysięcy ton produktów naftowych.
Postępowania przed MTS wciąż się toczą. Postanowieniem z grudnia 2025 roku prezes Trybunału wyznaczył w sprawie wniesionej przez Armenię terminy kolejnych pism na 19 października 2026 i 19 sierpnia 2027 roku.
Oficjalna fotografia Białego Domu: Daniel Torok / Wikimedia Commons · Public Domain.
Nachiczewan i droga przez Sjunik
Waszyngtońskie ustalenia obejmują także problem, który od ponad trzech dekad komplikuje mapę samego Azerbejdżanu. Główną część kraju od Nachiczewańskiej Republiki Autonomicznej oddziela armeńska prowincja Sjunik, dawniej nazywana Zangezurem. Eksklawa zajmuje około 5,5 tysiąca km², mieszka w niej około 460 tysięcy ludzi i graniczy z Armenią, Iranem oraz, na odcinku zaledwie ośmiu kilometrów, z Turcją.
O jej przynależności również zdecydowano w 1921 roku. Pod koniec 1920 roku Narimanow ogłosił wprawdzie, że Górski Karabach, Zangezur i Nachiczewan należą do radzieckiej Armenii, ale ta deklaracja nie weszła w życie. Według oficjalnych wyników referendum z 1921 roku 90 procent mieszkańców opowiedziało się za przynależnością do Azerbejdżanu, a zawarte z Turcją traktaty moskiewski i karski uczyniły Nachiczewan terytorium autonomicznym pod ochroną Azerbejdżanu. W latach dwudziestych Ormianie stanowili tam ponad dziesięć procent mieszkańców, w 1979 roku już tylko 1,4 procent.
Konflikt odciął eksklawę od reszty kraju. Pod koniec lat osiemdziesiątych Azerbejdżan, naciskany przez Front Ludowy, wprowadził blokadę kolejową i lotniczą Armenii, a Armenia zamknęła w odpowiedzi linię kolejową do Nachiczewanu. W maju 1992 roku walki objęły również granicę eksklawy, a rok później premier Turcji Tansu Çiller ostrzegała, że armeński atak na Nachiczewan oznaczałby wojnę. Od ponad trzech dekad do reszty Azerbejdżanu można się stamtąd dostać tylko samolotem albo okrężną drogą przez Iran lub Turcję.
Punkt 9 oświadczenia z 2020 roku miał tę izolację zakończyć, bo Armenia zobowiązała się w nim zagwarantować bezpieczeństwo połączeń między zachodnimi regionami Azerbejdżanu a Nachiczewanem, a nadzór miała sprawować rosyjska Straż Graniczna FSB. Strony różnie jednak rozumiały ten zapis. Baku mówiło o „korytarzu zangezurskim” i domagało się swobodnego przejazdu. Erywań godził się na otwarcie szlaków wyłącznie przy zachowaniu armeńskiej suwerenności i jurysdykcji, a w samej nazwie korytarza widział roszczenie do swojego terytorium.
Kompromisem ma być Trasa Trumpa na rzecz Międzynarodowego Pokoju i Dobrobytu (TRIPP). Według ram wdrożeniowych ogłoszonych przez USA i Armenię w styczniu 2026 roku odcinek przez Sjunik, liczący około 43 kilometrów, zbuduje i będzie nim zarządzać spółka, w której przez pierwsze 49 lat Stany Zjednoczone mają 74 procent udziałów, a Armenia 26 procent. Po przedłużeniu umowy udział Armenii wzrośnie do 49 procent. Prywatni operatorzy mają obsługiwać podróżnych i przyjmować opłaty, ale kontrola graniczna, cła i egzekwowanie prawa pozostaną w rękach państwa armeńskiego.
Umowę ramową podpisano 1 czerwca 2026 roku w Waszyngtonie i 4 czerwca w Erywaniu. 15 września Sąd Konstytucyjny Armenii uznał ją za zgodną z konstytucją, więc o ratyfikacji zdecyduje teraz parlament. Budowa to jednak odległa perspektywa. Amerykańscy urzędnicy zapowiadali we wrześniu zakończenie studiów wykonalności na przełomie 2026 i 2027 roku, a samą budowę kolei szacowali na co najmniej 18 miesięcy. Projekt budzi też sprzeciw Teheranu, gdzie część establishmentu bezpieczeństwa widzi w nim zachodni przyczółek przy irańskiej granicy, choć niektóre irańskie resorty gospodarcze dostrzegają w nim szansę.
Trzy lata później
Arcach przez trzy dekady istniał jako państwo bez uznania, z instytucjami, armią i granicami pilnowanymi w terenie, ale bez ochrony, jaką daje uznanie międzynarodowe. Po pierwszej wojnie wydawał się trwałym elementem kaukaskiej mapy. Po 2020 roku zależał od jednej drogi i obcego kontyngentu, a we wrześniu 2023 roku upadł w ciągu doby.
Rozstrzygnięta została tylko jedna sprawa: Azerbejdżan odzyskał pełną kontrolę nad terytorium uznawanym za jego część i odbudowuje je, choć wolniej, niż zapowiadał. Poza tym niemal wszystko pozostaje w toku. Ormianie z Karabachu układają sobie życie w Armenii albo wyjeżdżają dalej, ich dawni przywódcy odsiadują wyroki w Baku, a azerbejdżańscy przesiedleńcy powoli wracają na tereny wciąż skażone minami. Traktat czeka na armeńskie referendum konstytucyjne.
Postanowienia MTS o powrocie, dokumentach i ochronie dziedzictwa zapadły w postępowaniu, które strony mają zakończyć po wejściu w życie porozumienia pokojowego. Spór o faktyczną kontrolę nad Górskim Karabachem jest zamknięty, ale rozliczenie jego skutków dopiero się zaczyna. Obejmuje ono własność uchodźców po obu stronach, los więźniów, ochronę zabytków i prawo do powrotu. Najdłużej potrwa zapewne odbudowa zaufania między społeczeństwami, które przez ponad trzydzieści lat poznawały się niemal wyłącznie jako wrogowie.
Literatura i źródła
- Samvel Shahramanyan Elected Artsakh President — Hetq — artykuł prasowy, wrzesień 2023
- UN Karabakh mission told ‘sudden’ exodus means as few as 50 ethnic Armenians may remain — UN News — serwis informacyjny ONZ
- Azerbaijan and Armenia: The Nagorno-Karabakh Conflict (R46651) — Congressional Research Service — raport analityczny dla Kongresu USA, 2021
- Republic of Artsakh — Wikipedia — artykuł encyklopedyczny
- Karabakh Khanate — Wikipedia — artykuł encyklopedyczny
- Shusha massacre — Wikipedia — artykuł encyklopedyczny
- Kavbiuro — Wikipedia — artykuł encyklopedyczny
- War Foretold — Konrad-Adenauer-Stiftung — artykuł analityczny fundacji politycznej
- Nagorno-Karabakh Autonomous Oblast — Wikipedia — artykuł encyklopedyczny
- Karabakh movement: “From the desire for freedom to its loss” — JAMnews — artykuł prasowy o ruchu karabaskim
- Sumgait pogrom — Wikipedia — artykuł encyklopedyczny
- First Nagorno-Karabakh War — Wikipedia — artykuł encyklopedyczny
- Khojaly massacre — Wikipedia — artykuł encyklopedyczny
- Armenian-occupied territories surrounding Nagorno-Karabakh — Wikipedia — artykuł encyklopedyczny
- The participation of the Minister of Foreign Affairs of Armenia in the Questions and Answers session with the Government at the National Assembly — Ministerstwo Spraw Zagranicznych Armenii — zapis wystąpienia ministra, maj 2025
- Statement by the OSCE Minsk Group Co-Chair countries (L'Aquila, 10 July 2009) — OBWE — oficjalne oświadczenie mediatorów, zasady madryckie
- Arms transfers to conflict zones: The case of Nagorno-Karabakh — SIPRI — analiza instytutu badawczego o wydatkach wojskowych i imporcie broni
- Statement by the Prime Minister of the Republic of Armenia, the President of the Republic of Azerbaijan and the President of the Russian Federation — Premier Republiki Armenii — tekst trójstronnego oświadczenia z listopada 2020 roku
- Statement following quadrilateral meeting between President Aliyev, Prime Minister Pashinyan, President Macron and President Michel, 6 October 2022 — Rada Europejska — oficjalny komunikat instytucji UE
- Press remarks by President Charles Michel following the trilateral meeting with President Aliyev of Azerbaijan and Prime Minister Pashinyan of Armenia — Rada Europejska — oficjalny komunikat instytucji UE, maj 2023
- Pashinyan says Armenia ready to recognize Nagorno-Karabakh as part of Azerbaijan — CivilNet — artykuł prasowy, maj 2023
- Blockade of the Republic of Artsakh — Wikipedia — artykuł encyklopedyczny
- Azerbaijani ‘eco-protest’ ends after checkpoint installed on Lachin Corridor — OC Media — artykuł prasowy, kwiecień 2023
- Summary of the Order of 22 February 2023 (Armenia v. Azerbaijan) — Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości — streszczenie postanowienia sądowego
- 2023 Azerbaijani offensive in Nagorno-Karabakh — Wikipedia — artykuł encyklopedyczny
- Order of 17 November 2023 (Armenia v. Azerbaijan) — Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości — postanowienie sądowe w sprawie środków tymczasowych
- Summary of the Order of 17 November 2023 — Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości — streszczenie postanowienia sądowego
- The November 9, 2020 declaration recorded 3 key realities: the existence of the Nagorno Karabakh entity, the existence of the contact line and the existence of the Lachin Corridor guaranteeing the connection between Nagorno Karabakh and Armenia. The reference of the Prime Minister at the Cabinet meeting — Premier Republiki Armenii — wystąpienie szefa rządu, sierpień 2022
- Armenia Says 'Froze' Participation in Russia-Led Security Bloc — The Moscow Times — artykuł prasowy, luty 2024
- Russian Peacekeepers Complete Withdrawal From Nagorno-Karabakh — The Moscow Times — artykuł prasowy, czerwiec 2024
- Armenia Operational Update 5, 24 October 2023 — UNHCR — raport operacyjny agencji ONZ
- Armenia Emergency Refugee Response. Inter-Agency Update 4 — ONZ w Armenii — raport międzyagencyjny, listopad 2023
- Investigators release death toll of September 25 Stepanakert explosion — Armenpress — depesza agencyjna, grudzień 2023
- EU Parliament accuses Baku of ethnic cleansing in Nagorno-Karabakh — Euronews — artykuł prasowy o rezolucji Parlamentu Europejskiego
- Karabakh Dissolution Not Valid, Says Separatist Leader — The Moscow Times — artykuł prasowy, grudzień 2023
- “There is no other government but this one”: Pashinyan on “Karabakh governments in exile” — ARKA — depesza agencyjna, marzec 2024
- Armenian FM Continues Attacks On Karabakh Leaders — Azatutyun (RFE/RL) — artykuł prasowy, kwiecień 2025
- Karabakh parliament in exile extends presidential term via constitutional amendment — CivilNet — artykuł prasowy, kwiecień 2025
- President of Artsakh — Wikipedia — artykuł encyklopedyczny
- The suspension of the elections for the speaker of the parliament of Karabakh has raised questions about the representation of refugees' interests in Armenia — Kavkazskij Uzel — artykuł prasowy, wrzesień 2026
- Ruben Vardanyan (politician) — Wikipedia — biogram encyklopedyczny
- Azerbaijan sentences most former Nagorno-Karabakh leaders to life in prison — OC Media — artykuł prasowy, luty 2026
- Azerbaijan appeals court upholds verdicts against Armenian detainees — Armenpress — depesza agencyjna, sierpień 2026
- Azerbaijan: Ruben Vardanyan’s 20-year prison term culminates “travesty” of a trial against ethnic Armenian leaders — Amnesty International — stanowisko organizacji praw człowieka, luty 2026
- Armenian Prisoners in Azerbaijan Allege Rights’ Violations — Human Rights Watch — materiał organizacji praw człowieka, wrzesień 2026
- 39,650 displaced from Karabakh granted Armenian citizenship, officials say — Armenpress — depesza agencyjna, czerwiec 2026
- As Armenia Strives for Peace, Karabakh Refugees in Danger of Getting Left Behind — International Crisis Group — analiza sytuacji uchodźców
- The rise in prices has cast doubt on the ability of Karabakh refugees to purchase housing under the housing program — Kavkazskij Uzel — artykuł prasowy, lipiec 2026
- Council of Europe Commissioner calls for sustained support and long-term integration measures for Karabakh Armenians displaced to Armenia — Komisarz Praw Człowieka Rady Europy — oficjalny komunikat instytucji, czerwiec 2026
- “I State Program of Republic of Azerbaijan on Great Return to territories freed from occupation” was approved — APA — depesza agencyjna, listopad 2022
- Azerbaijan: Great Return numbers not looking so good — Eurasianet — artykuł analityczny, maj 2025
- Azerbaijan allocated 25B manats over last 6 years for reconstruction of liberated territories, finance minister says — Report.az — depesza agencyjna, wrzesień 2026
- Karabakh and East Zangazur population exceeds 80,000 amid reconstruction efforts — APA — depesza agencyjna, maj 2026
- 436 Mine Victims Recorded in Azerbaijan Since 2020, ANAMA Says — EDNews — depesza z danymi agencji rozminowania, sierpień 2026
- Report shows near-total erasure of Armenian heritage sites — Cornell Chronicle — komunikat uczelni o raporcie badawczym
- Armenian cemetery in Julfa — Wikipedia — artykuł encyklopedyczny
- CHW Releases Monitoring Report #7 — Caucasus Heritage Watch, Cornell University — komunikat uczelnianego zespołu badawczego, czerwiec 2024
- Advances in Heritage Forensics: Revisiting the Destruction of St. John the Baptist Church in Shusha — Caucasus Heritage Watch, Cornell University — opracowanie uczelnianego zespołu badawczego, marzec 2026
- CHW Releases Monitoring Report #8 — Caucasus Heritage Watch, Cornell University — komunikat uczelnianego zespołu badawczego, lipiec 2025
- News — Caucasus Heritage Watch, Cornell University — komunikaty z monitoringu satelitarnego, 2026
- Azerbaijan insists it will preserve Christian heritage as part of its history — Euronews — artykuł prasowy, wrzesień 2026
- Outcry in Armenia as Azerbaijan portrays Armenian heritage in Nagorno-Karabakh as Caucasian Albanian — OC Media — artykuł prasowy, wrzesień 2026
- Publication of the initialed Agreement between Armenia and Azerbaijan — Ministerstwo Spraw Zagranicznych Armenii — parafowany tekst porozumienia pokojowego
- Could Constitutional Amendment Bring Peace Between Armenia and Azerbaijan? — Davis Center, Harvard University — komentarz ośrodka uniwersyteckiego
- What Prospects for Lasting Peace Between Armenia and Azerbaijan? — RAND — komentarz analityczny ośrodka badawczego
- Pełne wyniki wyborów w Armenii. Paszynian utrzymał władzę — Polska Agencja Prasowa — depesza agencyjna, czerwiec 2026
- Joint Statement of the United States of America, the Republic of Armenia, and the Republic of Azerbaijan on the One-Year Anniversary of the White House Peace Summit — Departament Stanu USA — wspólne oświadczenie rządowe, sierpień 2026
- Press Statement on the Meeting between President of the Republic of Azerbaijan Ilham Aliyev and Prime Minister of the Republic of Armenia Nikol Pashinyan — Prezydent Republiki Azerbejdżanu — oficjalny komunikat, sierpień 2026
- OSCE completes closure of Minsk Process and related structures — OBWE — komunikat organizacji międzynarodowej
- President Ilham Aliyev: Azerbaijan lifts all transit restrictions on goods to Armenia — AZERTAC — depesza państwowej agencji informacyjnej, październik 2025
- Application of the International Convention on the Elimination of All Forms of Racial Discrimination (Armenia v. Azerbaijan) — Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości — strona sprawy z postanowieniami i terminami procesowymi
- Nakhchivan Autonomous Republic — Wikipedia — artykuł encyklopedyczny
- Rewiring the South Caucasus: TRIPP and the New Geopolitics of Connectivity — Carnegie Endowment for International Peace — opracowanie analityczne ośrodka badawczego, marzec 2026
- United States to hold 74% stake, Armenia 26% in TRIPP Development Company: Government approves draft law on ratification of agreement — Armenpress — depesza agencyjna, lipiec 2026
- Armenia’s Constitutional Court Rules TRIPP Agreement Constitutional — MassisPost — artykuł prasowy, wrzesień 2026
- US Set To Unveil Next Steps for Trump-Backed Armenia-Azerbaijan Transit Corridor — Radio Wolna Europa — artykuł prasowy, wrzesień 2026