Od końca sierpnia 2023 r. ambasador Francji w Nigrze Sylvain Itté praktycznie nie opuszczał placówki. Wojskowi, którzy pod koniec lipca obalili prezydenta kraju, kazali mu wyjechać. Paryż odmawiał, bo nie uznawał ich prawa do wydawania takich poleceń, a nigerska policja kontrolowała wszystko, co wjeżdżało na teren ambasady. Prezydent Francji Emmanuel Macron mówił, że dyplomata jest przetrzymywany jak zakładnik i żywi się wojskowymi racjami. Wieczorem 24 września Macron wystąpił na żywo w głównych wydaniach wiadomości dwóch największych francuskich stacji telewizyjnych i ogłosił koniec tego sporu: ambasador miał wrócić do Paryża w ciągu kilku godzin, współpraca wojskowa z Nigrem dobiegała końca, a około półtora tysiąca stacjonujących tam francuskich żołnierzy miało wyjechać do końca roku.
Niger to rozległe, pozbawione dostępu do morza państwo w głębi Afryki Zachodniej, które łatwo pomylić z sąsiednią Nigerią. Dla Paryża był wtedy ostatnim ważnym sojusznikiem w środkowej części Sahelu, gdzie francuscy żołnierze od dekady walczyli z ugrupowaniami dżihadystycznymi, czyli zbrojnymi organizacjami radykalnych islamistów.
Z odległości trzech lat kusi, żeby uznać 24 września 2023 r. za dzień, w którym Francja przegrała Sahel. Chronologia jest jednak dłuższa. Ostatni francuscy żołnierze opuścili sąsiednie Mali w sierpniu 2022 r., a oddział sił specjalnych wyjechał z Burkina Faso w lutym 2023 r. Niger był ostatnim klockiem domina i właśnie dlatego tak wiele od niego zależało. Po utracie dwóch sąsiadów Paryż wciąż liczył, że swoją strategię w regionie zdoła przebudować, zamiast ją porzucić.
Historia nie skończyła się wraz z odlotem ostatniego francuskiego samolotu. Amerykanie zostali w Nigrze jeszcze przez większą część 2024 r., w tym czasie przyjechali tam rosyjscy instruktorzy, a sam Niger razem z Mali i Burkina Faso zbudował własny blok i opuścił regionalną wspólnotę gospodarczą, z którą przez dziesięciolecia dzielił swobodę handlu i podróżowania. Francja w ciągu kolejnych dwóch lat zamknęła stałe bazy także w Czadzie, na Wybrzeżu Kości Słoniowej i w Senegalu. Przemoc dżihadystów, którą uzasadniano każdy z tych zwrotów, zbiera w Nigrze więcej ofiar niż przed przewrotem. Trzy lata po tamtym wieczorze widać, że skończył się cały model obecności, w którym dawna potęga kolonialna utrzymywała w części Afryki stałe garnizony i próbowała zamienić je w regionalny system walki z terroryzmem.
Pas na brzegu pustyni
Nazwa Sahel pochodzi od arabskiego słowa sāḥil, oznaczającego brzeg. Chodzi o brzeg Sahary, półsuchy pas stepów i sawann, który oddziela pustynię od wilgotniejszych terenów położonych na południu i ciągnie się od Atlantyku aż po okolice Morza Czerwonego, przez Senegal, Mauretanię, Mali, Burkina Faso, Niger, północną Nigerię, Czad i Sudan. Rośnie tam niska trawa i kolczaste krzewy, a pastwiska od dawna służą hodowcom bydła i wielbłądów.
W języku polityki bezpieczeństwa termin ten zawęził się w ostatnich kilkunastu latach do trzech państw: Mali, Burkina Faso i Nigru, nazywanych razem centralnym Sahelem. Wszystkie trzy to dawne kolonie francuskie. Ich granice schodzą się w jednym punkcie, tzw. trójstyku, a przygraniczny obszar wokół niego, historycznie zwany Liptako-Gourma, stał się w minionej dekadzie jednym z najbardziej krwawych miejsc na kontynencie.
Państwa regionu są słabe, a na rozległych obszarach władza centralna praktycznie nie dociera. Tam, gdzie brakuje urzędów i sądów, lokalne spory, na przykład między rolnikami a pasterzami, łatwo przeradzają się w przemoc, a zbrojne ugrupowania bez trudu znajdują rekrutów. Z tymi warunkami musiała się zmierzyć każda zagraniczna interwencja.
Operacja, która zaczęła się od prośby
10 stycznia 2013 r. uzbrojone ugrupowania, które od wiosny poprzedniego roku kontrolowały północ Mali, zajęły miasteczko Konna, uważane za bramę na południe kraju. Tymczasowy prezydent Mali Dioncounda Traoré poprosił Francję o pomoc wojskową. Następnego dnia prezydent François Hollande wysłał żołnierzy do akcji. Operację nazwano Serval, od serwala, afrykańskiego dzikiego kota.
Paryż poinformował Radę Bezpieczeństwa ONZ, że działa na zaproszenie władz w Bamako, stolicy Mali, a w kwietniu Rada przyjęła rezolucję, która dała francuskim siłom dodatkową podstawę prawną. Zaangażowanie szybko urosło do około 4,5 tys. żołnierzy. Francuzi razem z armią malijską i siłami afrykańskimi w ciągu kilku tygodni odbili główne miasta północy, a relacje z tamtego czasu opisują żołnierzy witanych jak wybawców. Z dzisiejszej perspektywy brzmi to niemal nieprawdopodobnie.
1 sierpnia 2014 r. operację Serval zastąpiła Barkhane. Jej nazwa, zapożyczona od wydmy w kształcie półksiężyca, dobrze oddawała ambicję działania ponad granicami. Barkhane połączyła misję w Mali z wieloletnią francuską misją wojskową w Czadzie i miała współpracować z grupą G5 Sahel, czyli z pięcioma państwami regionu: Mauretanią, Mali, Burkina Faso, Nigrem i Czadem. Dowództwo i lotnictwo stacjonowały w stolicy Czadu, N’Dżamenie, a w stolicy Nigru, Niamey, działał ośrodek rozpoznania. Na początku operacja liczyła około 3 tys. żołnierzy, a w 2020 r., po kolejnych wzmocnieniach, już około 5,1 tys. Do dyspozycji mieli lotnictwo, w tym drony, oraz oddziały specjalne.
The appearance of U.S. Department of War (DoW) visual information does not imply or constitute DoW endorsement.
Jako narzędzie do tropienia konkretnych ludzi Barkhane działała sprawnie. Pałac Elizejski, siedziba prezydenta Francji, mógł w 2022 r. ogłosić, że francuskie wojska zneutralizowały większość najwyższych dowódców sahelijskich ugrupowań terrorystycznych. O wiele gorzej szło z tym, czego żadna armia nie załatwi sama. Siła ognia rozbijała obozy i zatrzymywała kolumny pojazdów, lecz nie mogła zastąpić sprawnej administracji ani porozumień między zwaśnionymi społecznościami.
Przemoc przesuwała się z północy Mali do centrum kraju, a potem do Burkina Faso i Nigru. Dżihadyści umiejętnie wykorzystywali lokalne konflikty, żeby werbować młodych ludzi z zaniedbanych regionów. Grupa brytyjskich badaczy ukuła na opis tej sytuacji pojęcie nieużyteczności siły: ich zdaniem francuska przewaga militarna, zamiast przybliżać polityczne rozwiązanie, z czasem zaczęła konflikt pogłębiać, bo rozbudzała napięcia sięgające epoki kolonialnej. Do końca dekady ponad 2,5 mln mieszkańców regionu musiało opuścić domy.
Od wdzięczności do podejrzliwości
Między 2013 a 2023 r. zmieniło się coś ważniejszego niż liczba żołnierzy. Serval zaczynał z dużym kredytem zaufania. Barkhane kończyła w atmosferze, w której obecność Francuzów coraz częściej uważano za część problemu. Najwygodniejsze wyjaśnienie tej zmiany wskazuje na Moskwę. Jest w nim część prawdy. Rosyjskie sieci wpływu rzeczywiście działały w Afryce frankofońskiej i wzmacniały antyfrancuskie hasła, co szczegółowo opisał Instytut Badań Strategicznych Szkoły Wojskowej (IRSEM), ośrodek analityczny francuskiego resortu obrony. Mechanizmy podobnych operacji omawialiśmy w tekście o anatomii dezinformacji. Propaganda trafiała jednak na grunt, który istniał wcześniej.
Dobrze pokazują to badania Afrobarometru, panafrykańskiej sieci sondaży opinii publicznej. W 2022 r., na długo przed puczem, ankieterzy zapytali Nigerczyków o bezpieczeństwo i usłyszeli odpowiedzi, które na pierwszy rzut oka trudno ze sobą pogodzić: aż 87 proc. dobrze oceniało udział własnej armii w walce z terroryzmem, 72 proc. było zadowolonych z rozwoju sytuacji, a zarazem 64 proc., czyli niemal dwie trzecie, nie zgadzało się, by rząd korzystał z pomocy zagranicznych sił wojskowych. Te liczby nie opisują nastrojów ulicy po przewrocie. Pokazują natomiast, że nieufność wobec obcych garnizonów nie była produktem sprowadzonym z zewnątrz. Już wcześniej mieszkańcy miasteczka Téra w zachodnim Nigrze zablokowali francuski konwój jadący do Mali, a 18 września 2022 r. odbył się marsz protestacyjny przeciw obecności Barkhane w kraju.
Ta nieufność miała też własną historię i własne słowo. Françafrique, zbitkę nazw Francji i Afryki, jako pierwszy miał użyć w latach 50. Félix Houphouët-Boigny, polityk z Wybrzeża Kości Słoniowej i późniejszy prezydent tego kraju, który używał jej z aprobatą, na oznaczenie bliskich więzi łączących afrykańskie terytoria z metropolią. Krytyczny sens nadało słowu pod koniec lat 90. francuskie stowarzyszenie Survie i od tamtej pory Françafrique oznacza sieć politycznych i gospodarczych powiązań, podpartych obecnością wojskową, dzięki którym Paryż zachowywał szczególną pozycję w dawnych koloniach.
Badacze ostrzegają, że to narzędzie tępe. Pojęcie jest pojemne i emocjonalne, a w najgorszym wydaniu skłania do tłumaczenia każdego ważnego wydarzenia na kontynencie francuską intrygą. Dla części mieszkańców Sahelu pozostało jednak żywe, a długoletnia obecność francuskich baz budziła naturalne pytania o suwerenność.
Do tego dochodziła zwykła frustracja. Jeśli państwo z nowoczesnym lotnictwem i siłami specjalnymi przez dziesięć lat nie potrafi zakończyć wojny z bojownikami na motocyklach, pojawiają się podejrzenia. Część z nich prowadzi prosto do teorii spiskowych o ukrytych celach Paryża. Inne są całkiem racjonalne i dotyczą granic tego, co zagraniczna armia może zdziałać w cudzym kraju.
Domino w Bamako i Wagadugu
Mali pękło najwcześniej. W sierpniu 2020 r. wojskowi obalili prezydenta Ibrahima Boubacara Keitę, a w maju 2021 r. przejęli władzę po raz drugi, tym razem z pułkownikiem Assimim Goïtą na czele. Stosunki z Paryżem psuły się w szybkim tempie, a junta w Bamako sięgnęła po innego partnera i sprowadziła rosyjskich najemników z Grupy Wagnera, prywatnej formacji wojskowej powiązanej z Kremlem.
17 lutego 2022 r. Francja wraz z partnerami europejskimi i afrykańskimi stwierdziła, że warunki dalszej obecności w Mali przestały istnieć. Wycofanie trwało pół roku. 15 sierpnia 2022 r. ostatni oddział Barkhane wyjechał z bazy w Gao na północy Mali i przekroczył granicę z Nigrem. Pałac Elizejski oddał wtedy hołd 59 żołnierzom poległym w Mali w ciągu dziewięciu lat. Bazy opuszczone przez Francuzów w Menace, Gossi i Timbuktu szybko zajęli wagnerowcy. Niger zgodził się tymczasem na utrzymanie francuskiej bazy lotniczej w Niamey i na wsparcie ze strony około 250 żołnierzy przy operacjach na granicy z Mali. Samą operację Barkhane francuskie dowództwo formalnie zakończyło w listopadzie 2022 r.
Zanim nowy układ okrzepł, zachwiało się Burkina Faso. Kraj przeżył w 2022 r. dwa przewroty. W styczniu wojskowi odsunęli prezydenta Rocha Marca Christiana Kaborégo, a 30 września władzę przejął kapitan Ibrahim Traoré. W styczniu 2023 r. nowe władze wypowiedziały porozumienie z 2018 r. regulujące status francuskich wojsk, a już w lutym zakończyła działalność Sabre, stacjonująca pod Wagadugu, stolicą kraju, jednostka około 400 żołnierzy sił specjalnych, której wyjazdu od miesięcy domagali się demonstranci. W ciągu pół roku Francja utraciła więc wojskowe przyczółki w dwóch krajach leżących w samym środku obszaru operacji.
The appearance of U.S. Department of War (DoW) visual information does not imply or constitute DoW endorsement.
Niger, który miał być wyjątkiem
Po stracie Mali i Burkina Faso to Niger stał się najważniejszym partnerem Francji w centralnym Sahelu. Różnił się od sąsiadów także politycznie. W kwietniu 2021 r. prezydent Mahamadou Issoufou po dwóch pięcioletnich kadencjach przekazał urząd Mohamedowi Bazoumowi, który wygrał wybory. Fundacja Mo Ibrahima, nagradzająca afrykańskich przywódców za poszanowanie konstytucji, nazwała to pierwszym w historii kraju demokratycznym przekazaniem władzy. W państwie, które od uzyskania niepodległości w 1960 r. przeżyło cztery zamachy stanu, była to zmiana jakościowa.
Latem 2023 r. w Nigrze stacjonowało blisko 1,5 tys. francuskich wojskowych. Wspierali armię nigerską w rejonie trójstyku granic, korzystali z bazy lotniczej przy lotnisku w Niamey, gdzie stały myśliwce Mirage 2000 i drony Reaper, oraz z bazy w Ouallam na zachodzie kraju. Niger miał dowodzić, że współpracę wojskową z Zachodem da się prowadzić u boku demokratycznie wybranego rządu.
26 lipca 2023 r. ten plan runął. Żołnierze gwardii prezydenckiej zatrzymali Bazouma w jego rezydencji, a władzę przejęła Narodowa Rada Ochrony Ojczyzny (CNSP). Na jej czele stanął generał Abdourahamane Tiani, od kilkunastu lat dowódca tej samej gwardii, która miała chronić prezydenta.
Bazoum nigdy nie ustąpił. Razem z żoną jest przetrzymywany w skrzydle pałacu prezydenckiego do dziś.
Wspólnota Gospodarcza Państw Afryki Zachodniej (ECOWAS) zareagowała stanowczo. Na nadzwyczajnym szczycie 30 lipca uznała Bazouma za prawowitego prezydenta, nałożyła na Niger sankcje i dała juncie tydzień na przywrócenie porządku konstytucyjnego, a w komunikacie końcowym nie wykluczyła nawet użycia siły. Przez kilka tygodni interwencja zbrojna wydawała się możliwa. Ostatecznie do niej nie doszło, a sankcje zniesiono w lutym 2024 r. Groźba zrobiła jednak swoje w Niamey. Junta mogła występować jako obrońca suwerenności przed naciskiem z zewnątrz, a Francja, która najgłośniej domagała się powrotu Bazouma, stała się naturalnym celem tej mobilizacji.
Na ulicach Niamey odbywały się wiece poparcia dla puczystów, pełne rosyjskich flag i transparentów z hasłami na cześć Władimira Putina. 3 sierpnia junta wypowiedziała kilka umów wojskowych z Francją, a pod koniec miesiąca kazała ambasadorowi opuścić kraj. We wrześniu dziesiątki tysięcy ludzi demonstrowały pod koszarami, w których mieszkali francuscy żołnierze. Obrazy z tych protestów nie zastępowały sondażu, ale politycznie działały bardzo skutecznie.
Francuski kontyngent tkwił w tym czasie w dziwnym zawieszeniu. Wspólne operacje przeciw dżihadystom wstrzymano, a trzy myśliwce i cztery drony od miesiąca stały w hangarach. Żołnierze przebywali w państwie, którego faktyczne władze chciały się ich pozbyć i których Paryż nie uznawał.
Trzy miesiące na spakowanie dekady
Decyzja z 24 września zakończyła spór dyplomatyczny i postawiła przed wojskiem zadanie logistyczne. Ambasador Itté wyjechał pod koniec września. 5 października Ministerstwo Sił Zbrojnych ogłosiło, że w tym tygodniu zaczyna się wycofywanie żołnierzy i sprzętu, i przypomniało, że francuscy wojskowi byli w Nigrze od dziesięciu lat. Jako pierwsi wyjeżdżali żołnierze z Ouallam, później przyszła kolej na bazę w Niamey. 19 października obie armie podpisały protokół o wycofaniu wojsk i zwrocie ostatniego obiektu, który ostatecznie przekazano 22 grudnia.
Szczegóły tej operacji znamy dziś dzięki pisemnej odpowiedzi resortu obrony na pytanie poselskie we francuskim Zgromadzeniu Narodowym, z której wynika, że z czterech baz wywieziono prawie 2 tys. kontenerów, 600 pojazdów i 22 statki powietrzne, o łącznej wartości ponad 820 mln euro. Transport w blisko dwóch trzecich odbył się drogą powietrzną, w niemal jednej trzeciej lądową, a w niewielkiej części morską. W ciągu dwóch miesięcy kraj opuściło prawie 1,5 tys. osób, konwojami drogowymi albo na pokładach wojskowych samolotów transportowych A400M.
Na miejscu zostało to, czego nie opłacało się rozbierać: około 500 bungalowów, zbiorniki paliwa lotniczego i konstrukcje z metalu i tkaniny, warte razem około 12 mln euro. Bezpośredni koszt wycofania wyniósł około 80 mln euro.
Do połowy grudnia liczba francuskich wojskowych w kraju spadła poniżej dwustu. 22 grudnia 2023 r. ostatnich pięćdziesięciu wsiadło do samolotu w Niamey. Szef sztabu nigerskich wojsk lądowych Mamane Sani Kiaou i przedstawiciel francuskiego dowództwa podpisali dokument zamykający procedurę, a oficer armii nigerskiej ogłosił koniec wycofywania sił francuskich z Sahelu. Paryż zamknął także ambasadę w Niamey, tłumacząc, że nie może już normalnie funkcjonować. Ta data zakończyła ponad dziesięcioletni etap francuskich operacji przeciw dżihadystom w Sahelu, rozpoczęty w styczniu 2013 r. w Mali.
Amerykanie zostają, Rosjanie przyjeżdżają
Niger nie odciął się od razu od wszystkich zachodnich partnerów. Amerykanów było w chwili puczu w Nigrze około tysiąca, licząc żołnierzy i pracowników kontraktowych. Najważniejszym obiektem była Baza Lotnicza 201 pod Agadezem, w środkowej części kraju, rozbudowana przez Amerykanów kosztem ponad 100 mln dolarów, z której startowały samoloty i drony rozpoznawcze śledzące bojowników związanych z Państwem Islamskim i Al-Kaidą. Po przewrocie Waszyngton wstrzymał operacje antyterrorystyczne i ograniczył loty do ochrony własnego personelu, ale przez wiele miesięcy próbował zachować furtkę do dalszej współpracy.
16 marca 2024 r. rzecznik junty ogłosił, że porozumienie z 2012 r. regulujące obecność amerykańskich wojsk przestaje obowiązywać. W kwietniu państwowa telewizja pokazała przylot rosyjskich instruktorów wojskowych razem z systemem obrony przeciwlotniczej, w którego obsłudze mieli szkolić nigerskich żołnierzy. Wiosną część Rosjan zamieszkała w Bazie Lotniczej 101 w Niamey, gdzie wciąż stacjonowali Amerykanie. Szef Pentagonu Lloyd Austin zapewniał wówczas, że nie widzi w tym poważnego problemu. Wycofywanie Amerykanów ruszyło 19 maja. Bazę 101 opuścili 7 lipca, bazę 201 pod Agadezem 5 sierpnia, a 16 września 2024 r. Pentagon i nigerskie ministerstwo obrony ogłosiły, że cała operacja zakończyła się bez komplikacji w uzgodnionym terminie. Niecały rok po wyjeździe Francuzów Niger rozstał się z drugim ważnym zachodnim kontyngentem.
Formuła „Francja wyszła, Rosja weszła” brzmi efektownie, lecz gubi chronologię. Przez kilka tygodni w jednej bazie na lotnisku w Niamey stacjonowali żołnierze dwóch rywalizujących mocarstw. Niger, podobnie jak Mali i Burkina Faso, szukał większej swobody manewru i dobierał sobie nowych partnerów. Rosja stała się najbardziej widocznym symbolem tej zmiany. Jej wojskową obecność w regionie reprezentuje dziś Korpus Afrykański, podległa rosyjskiemu ministerstwu obrony formacja, która przejęła afrykańskie operacje Grupy Wagnera.
Konfederacja w miejsce wspólnoty
Politycznym rdzeniem nowego układu stała się współpraca trzech junt. 16 września 2023 r., osiem dni przed wywiadem Macrona, Mali, Burkina Faso i Niger podpisały Kartę Liptako-Gourma, powołującą Sojusz Państw Sahelu, od francuskiej nazwy określany skrótem AES. Atak na suwerenność albo terytorium jednego z sygnatariuszy miał być traktowany jako agresja wobec wszystkich, a 6 lipca 2024 r. przywódcy trzech państw spotkali się w Niamey i zamienili sojusz w konfederację, która obok obrony objęła także politykę i gospodarkę.
Równolegle trwało rozstanie z ECOWAS. Pod koniec stycznia 2024 r. trzy państwa zapowiedziały wystąpienie, które po rocznym okresie wypowiedzenia weszło w życie 29 stycznia 2025 r. Wspólnota zareagowała pragmatycznie. Poleciła nadal honorować paszporty i dowody osobiste z logo ECOWAS, utrzymała preferencje handlowe i zostawiła obywatelom trzech krajów prawo do swobodnego podróżowania i osiedlania się bez wiz. Chodziło o to, by rozwód polityczny nie zdezorganizował z dnia na dzień życia i interesów zwykłych ludzi.
Tymczasowe rządy wojskowych przybrały w samym Nigrze formę instytucji. W lutym 2025 r. zwołane przez juntę narady narodowe zaleciły pięcioletni, odnawialny okres przejściowy, rozwiązanie partii politycznych i amnestię dla autorów przewrotu. 26 marca 2025 r. Tiani ogłosił dokument o randze konstytucji, nazwany Kartą „Refondacji” (Charte de la Refondation), czyli „ponownego założenia” państwa. Tego samego dnia otrzymał najwyższy stopień generalski i złożył przysięgę jako prezydent na pięcioletnią kadencję z możliwością jej przedłużenia. Z perspektywy trzech lat widać, że wojskowi nie traktowali władzy jako krótkiej przerwy w życiu kraju i zbudowali porządek z wieloletnim horyzontem.
Rachunek przemocy
Junta uzasadniała przewrót tym, że poprzednie władze nie radziły sobie z dżihadystami. Po trzech latach ten argument da się sprawdzić na liczbach. Organizacja pozarządowa ACLED (Armed Conflict Location & Event Data), która zbiera dane o konfliktach zbrojnych na całym świecie, porównała pierwsze trzy lata rządów Tianiego, od lipca 2023 do lipca 2026 r., z trzema latami poprzedzającymi pucz. Liczba aktów przemocy politycznej wzrosła zaledwie o 7 proc. Zabitych przybyło natomiast o ponad 80 proc., z około 3,2 tys. do około 5,8 tys. Przeciętny atak przynosi więc znacznie więcej ofiar niż przed przewrotem.
Afrykańskie Centrum Studiów Strategicznych (Africa Center for Strategic Studies), ośrodek analityczny działający przy amerykańskim Departamencie Obrony, wylicza z kolei, że udział Nigru w ofiarach przemocy islamistycznej w całym Sahelu wzrósł z 7 proc. w 2023 r. do 17 proc. w 2025 r. Najgorzej jest na zachodzie kraju, w regionie Tillabéri przy granicy z Mali i Burkina Faso. W 2025 r. zginęło tam ponad 1,2 tys. osób, więcej niż w jakimkolwiek innym regionie trzech państw centralnego Sahelu. Tamtejsza ludność cywilna była też atakowana częściej niż gdziekolwiek indziej w regionie.
Głównymi sprawcami są dwie rywalizujące organizacje, Prowincja Sahelu Państwa Islamskiego (ISSP), czyli regionalna filia tzw. Państwa Islamskiego, oraz Grupa Wsparcia Islamu i Muzułmanów (JNIM), sahelijska koalicja związana z Al-Kaidą, które walczą z armią, a coraz częściej także ze sobą o wpływy na tych samych terenach. Obie zaatakowały w 2026 r. samą stolicę. 29 stycznia bojownicy ISSP uderzyli na międzynarodowe lotnisko i sąsiednią bazę lotniczą w Niamey, po raz pierwszy w Nigrze używając przy tym dronów. 17 czerwca ta sama organizacja jednocześnie zdobyła i złupiła dwie bazy wojskowe w Inatès i Banibangou przy granicy z Mali, zabijając dziesiątki żołnierzy. Nazajutrz JNIM zaatakowała lotnisko w Niamey. Według rządu zginęło jedenastu członków sił bezpieczeństwa.
Podobny obraz wyłania się z danych dla całego kontynentu. W dwunastu miesiącach kończących się w połowie 2026 r. Africa Center odnotował rekordową liczbę blisko 24 tys. ofiar przemocy ugrupowań islamistycznych, z czego 42 proc. przypadło na Sahel. Rzeczywista skala jest zapewne większa, bo junty coraz mocniej ograniczają swobodę relacjonowania wydarzeń. Dane ACLED i Africa Center powstają według różnych metod, więc nie należy ich sumować ani wprost ze sobą utożsamiać. Kierunek wskazują jednak ten sam.
Z tych liczb nie wynika, że wyjazd Francuzów wywołał pogorszenie. Taki wniosek byłby równie uproszczony jak twierdzenie, że to ich obecność była źródłem wcześniejszej destabilizacji. Przemoc rosła przecież także w latach Barkhane, a konflikt ma lokalne korzenie i własną dynamikę. Pewne jest natomiast, że po wymianie partnerów podstawowy problem bezpieczeństwa nie zniknął, a w Nigrze wręcz się zaostrzył. Porażka następców nie zamienia przy tym Barkhane w sukces. Dekada interwencji pokazała granice strategii, która skutecznie tropiła konkretnego przeciwnika, a niewiele mogła zrobić ze środowiskiem, w którym ten przeciwnik wciąż się odradzał.
Uran, czyli wyjaśnienie zbyt proste
W sporach o Niger regularnie pada słowo uran i sugestia, że francuscy żołnierze pilnowali przede wszystkim kopalń. Surowiec rzeczywiście był ważny. Francuski państwowy koncern paliwa jądrowego Orano, dawniej Areva, przez dziesięciolecia wydobywał go na pustynnej północy kraju, w okolicach Arlitu, za pośrednictwem spółki Somaïr, w której miał blisko dwie trzecie udziałów. O tym, do czego służy wzbogacony uran i dlaczego jego łańcuch dostaw ma znaczenie strategiczne, pisaliśmy w artykule o wzbogacaniu uranu.
Liczby tonują jednak tę opowieść. W 2022 r. Niger dostarczył przedsiębiorstwom energetycznym Unii Europejskiej prawie 3 tys. ton uranu, liczonego jako czysty pierwiastek, czyli około jednej czwartej całych dostaw, i był drugim dostawcą po Kazachstanie. Zaraz po puczu Agencja Dostaw Euratomu, unijna instytucja nadzorująca zaopatrzenie w paliwo jądrowe, uspokajała, że zapasy zgromadzone przez europejskie elektrownie wystarczą na trzy lata. Ciężar francuskiej interwencji przez większość dekady spoczywał zresztą na Mali, które nie odgrywało porównywalnej roli w dostawach uranu.
Po puczu spór o uran rzeczywiście się zaostrzył. W grudniu 2024 r. władze przejęły operacyjną kontrolę nad Somaïr, a w czerwcu 2025 r. ogłosiły nacjonalizację spółki. Orano uznało to za wywłaszczenie i skierowało sprawę do Międzynarodowego Centrum Rozstrzygania Sporów Inwestycyjnych (ICSID), działającego przy Banku Światowym, a we wrześniu 2025 r. trybunał arbitrażowy zakazał Nigrowi sprzedawania i przekazywania uranu wydobytego przez Somaïr. Według doniesień z pierwszych miesięcy 2026 r. około tysiąca ton koncentratu uranowego, czyli wstępnie oczyszczonego tlenku uranu, zwanego yellowcake, stało na nich w bazie lotniczej przy lotnisku w Niamey, bez kupca. Władze Nigru zaproponowały potem zwrot części zapasów odpowiadającej udziałom Orano.
Uran jest więc ważnym wątkiem tej historii, tyle że raczej jej skutkiem niż przyczyną. Konflikt o kopalnię wybuchł na dobre dopiero po zerwaniu politycznym i dobrze pokazuje, jak daleko sięga rozwód Niamey z Paryżem.
Koniec epoki garnizonów
Po Nigrze odwrót objął także państwa uchodzące za bliskich sojuszników Paryża. Już w lipcu 2022 r. Macron zapowiadał, że francuskie siły w Afryce mają być mniej narażone. Pod koniec 2024 r. jego wysłannik Jean-Marie Bockel przedstawił raport o przebudowie baz w Czadzie, Senegalu, Gabonie i na Wybrzeżu Kości Słoniowej. Trzy dni później Czad wypowiedział porozumienie obronne z Francją, a zaraz potem podobną decyzję ogłosił Senegal.
Z Czadu, gdzie stacjonowało około tysiąca francuskich żołnierzy, Francuzi wyjechali w dwa miesiące. Ostatnią bazę w N’Dżamenie przekazali 30 stycznia 2025 r., a nazajutrz władze urządziły uroczystość zakończenia francuskiej obecności w Sahelu. 20 lutego Francja oddała Wybrzeżu Kości Słoniowej obóz 43. Batalionu Piechoty Morskiej w Port-Bouët pod Abidżanem, zostawiając w kraju kontyngent szkoleniowy liczący około stu żołnierzy. 17 lipca 2025 r. w stolicy Senegalu, Dakarze, francuski generał wręczył szefowi sztabu armii senegalskiej klucze do obozu Geille, ostatniego z obiektów zajmowanych przez około 350 francuskich wojskowych. Tym gestem zakończyła się stała obecność wojskowa Francji w Afryce Zachodniej i Środkowej.
Nowy model stawia na szkolenia i krótkie, uzgadniane z partnerami rozmieszczenia wojsk. Całkowitym wyjściem z kontynentu nie jest.
W Dżibuti, nad cieśniną Bab al-Mandab na wschodnim krańcu Afryki, Francja utrzymuje swoją największą bazę zagraniczną z około 1,5 tys. żołnierzy i pracowników cywilnych. Traktat obronny z tym państwem podpisano na nowo w lipcu 2024 r. na dwadzieścia lat. Pytanie, czy skończyła się Françafrique, ma więc tylko częściową odpowiedź. Jeśli rozumieć przez to słowo system, w którym stałe francuskie garnizony były oczywistym elementem krajobrazu wielu dawnych kolonii, zmiana jest głęboka. W szerszym znaczeniu, obejmującym więzi językowe i gospodarcze, nic nie zniknęło z dnia na dzień. Sam Macron w wywiadzie z 24 września 2023 r. zapewniał, że Françafrique już nie ma, a Francja nie interweniuje, gdy w Afryce dochodzi do zamachu stanu.
Noc w bazie 101
Baza Lotnicza 101 przylega do międzynarodowego lotniska w Niamey, a jej historia z ostatniej dekady dobrze streszcza całą opowieść. Obok niej działała francuska baza lotnicza, potem stacjonowali w niej Amerykanie, przez kilka tygodni razem z Rosjanami, a dziś mieści się tam dowództwo Korpusu Afrykańskiego i sztab wspólnych sił konfederacji AES. W nocy z 28 na 29 sierpnia 2026 r. grupa zbuntowanych żołnierzy opanowała bazę, zatrzymała część kolegów i ostrzelała kilka newralgicznych miejsc w stolicy. Strzały padały także w pobliżu pałacu prezydenckiego, a państwowa telewizja na pewien czas zniknęła z anteny. Wielu buntowników pochodziło z jednostek frontowych, w tym z oddziałów specjalnych, które na zachodzie kraju walczyły z Państwem Islamskim i poniosły tam ciężkie straty. Analityk ACLED ocenił, że był to raczej bunt niż skoordynowany zamach stanu: żołnierze z bazy liczyli na poparcie innych jednostek, a to się nie wydarzyło. Inaczej widzi to Yvan Guichaoua z Bońskiego Międzynarodowego Centrum Badań nad Konfliktami (BICC): jego zdaniem ataki na trzy strategiczne miejsca wskazują raczej na próbę zamachu stanu.
Wieczorem 29 sierpnia gwardia prezydencka odbiła bazę. Pomagali jej żołnierze Korpusu Afrykańskiego, wspierani przez drony uderzeniowe. Rosyjski ambasador w Niamey Wiktor Woropajew potwierdził, że władze Nigru poprosiły o tę pomoc. Nazajutrz, również na prośbę Niamey, przyleciały cztery algierskie myśliwce Su-30 z samolotem tankowcem. Bilans ofiar pozostaje sporny, bo różne źródła podają liczby różniące się kilkukrotnie.
Korpus Afrykański ma w Nigrze, według szacunków amerykańskiej agencji Associated Press, od 200 do 300 ludzi. Guichaoua ocenił w rozmowie z Radiem France Internationale (RFI), że bez przesady można powiedzieć, iż to Rosjanie uratowali sytuację.
Tiani poprowadził pierwsze od buntu posiedzenie rządu dopiero 4 września. Tego samego dnia rzecznik władz odczytał w telewizji komunikat, według którego bunt wywołała rozległa sieć zmowy kierowana przez Francję Emmanuela Macrona. Minister spraw zagranicznych Francji Jean-Noël Barrot nazwał te oskarżenia czystą fantazją, a Niamey nie przedstawiło publicznie dowodów. 11 września Tiani mianował nowego szefa sztabu generalnego sił zbrojnych. Został nim generał Mamane Sani Kiaou, ten sam oficer, który w 2023 r. prowadził rozmowy o wycofaniu Francuzów i Amerykanów i podpisywał w Niamey dokument kończący francuską obecność.
Bilans bez zwycięzcy
Po trzech latach łatwo o prosty werdykt: Francja przegrała, Rosja wygrała. Zebrane tu fakty układają się jednak w bardziej złożony obraz.
Francja poniosła porażkę polityczną, której nie ma sensu pomniejszać. W ciągu półtora roku straciła możliwość utrzymywania dużych sił w Mali, Burkina Faso i Nigrze, a potem zamknęła stałe bazy w kolejnych trzech krajach regionu. System, który na początku operacji Serval wzmacniał jej pozycję, dekadę później stał się symbolem granic francuskich wpływów.
Junty również nie mają się czym chwalić. Zyskały swobodę wyboru partnerów i zbudowały własny blok, ale nie rozwiązały kryzysu bezpieczeństwa, którym uzasadniały przejęcie władzy. W Nigrze ofiar przybyło, a frustracja żołnierzy z pierwszej linii przerodziła się w zbrojny bunt w samej stolicy. Rosja zwiększyła swoje znaczenie stosunkowo niewielkim kosztem. Jej kilkuset ludzi chroni jednak przede wszystkim władzę w Niamey, a zwrot ku Moskwie niewiele zmienił w walce z dżihadystami na prowincji.
Niger i jego sąsiedzi pozbyli się francuskich garnizonów. Nadal muszą jednak szukać wsparcia za granicą, bo własne instytucje i armie nie udźwignęły ciężaru wojny. Zmieniło się przede wszystkim to, kto próbuje wypełnić pustkę i kto będzie rozliczany z rezultatów. Na razie władze w Niamey za kolejne kryzysy wciąż najchętniej obwiniają Paryż.
Literatura i źródła
- Sahel — Wikipedia — artykuł encyklopedyczny o regionie, jego granicach i pochodzeniu nazwy
- Sahel, region, Africa — Encyclopaedia Britannica — hasło encyklopedyczne o geografii i przyrodzie Sahelu
- 10-30 janvier 2013. Mali – France. Intervention militaire française au Mali — Encyclopædia Universalis — kronika początku operacji Serval
- Respecter et faire respecter le DIH au Sahel : entretien avec les représentants du ministère français des Armées et du ministère français de l’Europe et des Affaires étrangères — Revue internationale de la Croix-Rouge — wywiad z prawnikami francuskich ministerstw o podstawach prawnych operacji Serval i Barkhane
- Retrait de la force Barkhane du Mali — Élysée — oficjalny komunikat prezydencji Francji z 15 sierpnia 2022 r.
- Ordre du jour n° 26 du chef d’état-major des armées — Ministère des Armées — dokument o formalnym zakończeniu operacji Barkhane
- (Dis)utilities of Force in a Postcolonial Context: Explaining the Strategic Failure of the French-Led Intervention in Mali — Journal of Intervention and Statebuilding — publikacja naukowa o strategicznej porażce interwencji w Mali
- France’s Strategic Failure in Mali: A Postcolonial Disutility of Force? — RUSI — komentarz analityczny autorów badania o skutkach interwencji
- The bitter harvest of French interventionism in the Sahel — International Affairs — publikacja naukowa o bilansie francuskich interwencji w Sahelu
- Terrorisme : Les Nigériens sont satisfaits de l’implication de leur armée et ne veulent pas de l’aide d’une armée étrangère — Afrobarometer — wyniki badania opinii publicznej w Nigrze
- Le lion, l’ours et les hyènes. Acteurs, pratiques et récits de l’influence informationnelle russe en Afrique subsaharienne francophone — IRSEM — raport o rosyjskich operacjach wpływu w Afryce frankofońskiej
- La Françafrique: The Global History of an Idea — Université libre de Bruxelles, REPI — opis monografii o historii pojęcia Françafrique
- Françafrique is a blunt tool for explaining foreign policy — Institute for Security Studies — analiza ograniczeń pojęcia Françafrique
- ‘Françafrique’: A term for a contested reality in Franco-African relations — Global Voices — artykuł o genezie i ewolucji znaczenia słowa
- Mahamadou Issoufou honoured with 2020 Ibrahim Prize for Achievement in African Leadership — Mo Ibrahim Foundation — komunikat fundacji o pierwszym demokratycznym przekazaniu władzy w Nigrze
- Final Communique. Fifty First Extraordinary Summit of the ECOWAS Authority of Heads of State and Government on the Political Situation in Niger — ECOWAS — oficjalny komunikat szczytu z 30 lipca 2023 r. z ultimatum wobec junty
- 3-24 septembre 2023. Niger. Retrait des forces françaises — Encyclopædia Universalis — kronika wydarzeń poprzedzających decyzję o wycofaniu
- France to pull troops out of Niger following coup, says Macron — Reuters / CNBC Africa — depesza agencyjna o zapowiedzi z 24 września 2023 r.
- Désengagement des militaires et des moyens militaires stationnés au Niger — Ministère des Armées — komunikat prasowy o rozpoczęciu wycofania
- Question écrite n° 14409. Coût et conséquences matérielles du départ des troupes françaises du Niger — Assemblée nationale — odpowiedź resortu obrony z danymi o przebiegu i kosztach wycofania
- Last French troops bow out of Africa’s Sahel — The EastAfrican (AFP) — relacja z wyjazdu ostatnich żołnierzy 22 grudnia 2023 r.
- Après le Mali et le Burkina, l’armée française quitte le Niger — Le Temps (AFP) — relacja o ostatnim dniu wycofania i zamknięciu ambasady
- U.S. Withdrawal from Niger completed — U.S. Africa Command — oficjalny komunikat o zakończeniu wycofania sił USA
- Russian trainers relocate to Niger airbase where some US troops still stationed — Euronews — relacja o obecności Rosjan i Amerykanów w jednej bazie
- Press Statement on the withdrawal of Burkina Faso, Mali and Niger — ECOWAS — oficjalny komunikat wspólnoty z 29 stycznia 2025 r.
- Niger’s capital rocked by failed mutiny attempt: Could jihadist groups benefit? — ACLED — komentarz eksperta z danymi o przemocy w latach 2020–2026
- Africa Overview: January 2026 — ACLED — przegląd danych o przemocy w regionie Tillabéri w 2025 r.
- Mounting Fatalities Linked to Militant Islamist Violence in Africa amid Shifting Tactics — Africa Center for Strategic Studies — analiza liczby ofiar przemocy islamistycznej w Afryce
- The Widening Scope of Africa’s Militant Islamist Threat — Africa Center for Strategic Studies — raport o zasięgu ugrupowań islamistycznych w 2025 r.
- Al Qaeda and IS Run Rampant in Niger: Africa File, June 25, 2026 — Critical Threats — analiza ataków na bazy w Inatès i Banibangou
- Agency sees progress and challenges for EU fuel supply chain — World Nuclear News — omówienie raportu agencji Euratomu o dostawach uranu w 2023 r.
- EU sees no uranium supply risks to nuclear production after Niger coup — Al Jazeera — artykuł o znaczeniu nigerskiego uranu dla Unii Europejskiej
- Tribunal decision supports Orano in Somaïr dispute — World Nuclear News — relacja o decyzji trybunału arbitrażowego ICSID
- Why Niger Can Seize Uranium but Cannot Sell It — Foreign Policy Research Institute — analiza sporu o zapasy uranu z kopalni Somaïr
- L’armée française rétrocède sa dernière base au Tchad et au Sahel — Le360 Afrique (AFP) — relacja o zakończeniu obecności wojskowej w Czadzie
- L’armée française quitte officiellement le Sénégal — Blick (AFP) — relacja z przekazania ostatnich obiektów w Dakarze
- De la fin des bases à la diplomatie d’appui : la France redessine sa place en Afrique — Revue Conflits — artykuł analityczny o nowym modelu francuskiej obecności wojskowej
- Compte rendu de la commission des affaires étrangères, traité de coopération en matière de défense avec Djibouti — Assemblée nationale — dokument parlamentarny o bazie i traktacie z Dżibuti
- Niger’s military-led government says it contained mutiny: What next? — Al Jazeera — artykuł objaśniający przebieg buntu w Niamey
- Niger junta puts down mutiny with help from Russia’s Africa Corps — France 24 — relacja o stłumieniu buntu i liczebności Korpusu Afrykańskiego
- Niger coup attempt: ‘Russians saved the day’ analyst tells RFI — Modern Ghana (RFI) — wywiad z badaczem Sahelu o roli Rosjan w tłumieniu buntu
- Niger blames France for inciting failed mutiny, Paris denies involvement — Africanews — relacja o oskarżeniach wobec Francji i odpowiedzi Paryża
- Niger military government reshuffles army command weeks after deadly mutiny — Al Jazeera — artykuł o zmianach w dowództwie po buncie