W starej prawniczej przypowieści weneckie prawo surowo zakazywało rozlewania krwi na ulicy. Pewnego dnia lekarz uratował chorego, który leżał na drodze, upuszczając mu krwi. Formalistyczny sędzia uznał, że przepis został złamany, i lekarza skazał.
Wyrok brzmi absurdalnie. Sędziego trudno jednak po prostu wyśmiać. Nie wiedział na pewno, po co ustanowiono zakaz. Może chodziło o bójki i uliczne awantury, a może o ochronę miasta przed zarazą. Skoro celu nie znał, wolał nie poprawiać prawodawcy i schronił się w starej formule dura lex, sed lex, czyli twarde prawo, ale prawo.
Tę przypowieść Marcin Matczak, filozof prawa z Uniwersytetu Warszawskiego, omawiał w książce z 2007 r. i od tamtej pory wielokrotnie wraca do zawartego w niej dylematu. Szersza publiczność zna go także z innych ról. Przez lata kierował praktyką prawa farmaceutycznego w kancelarii prawnej i od 2015 r. komentuje spory o Trybunał Konstytucyjny. Dla wielu ludzi jest jednak po prostu ojcem rapera Maty, a od lipca 2026 r. także organizatorem ruchu obywatelskiego.
Ten tekst nie jest klasyczną biografią ani laurką. Interesuje nas pytanie, które wraca w każdej z tych ról: jak rozumieć reguły i jak je kwestionować, żeby nie skończyć ani w ślepym posłuszeństwie, ani w dowolności. Opowieść prowadzi od reguły i jej interpretacji, przez odpowiedzialność i bunt, aż do autorytetu. To konstrukcja redakcji, bo sam Matczak swojej drogi w ten sposób nie opisuje.
Droga do filozofii prawa
Marcin Stanisław Matczak urodził się 23 marca 1976 r. w Wodzisławiu Śląskim, choć w części biogramów pojawia się Sława w województwie lubuskim. Obie informacje da się pogodzić. Wodzisław jest miejscem urodzenia, a ze Sławy Matczak pochodzi i z nią bywa kojarzony.
Prawo studiował na Uniwersytecie Wrocławskim. Tam w 2002 r. obronił doktorat o kompetencji organu administracji publicznej, nagrodzony przez fundację imienia teoretyka prawa Zygmunta Ziembińskiego jako najlepsza rozprawa doktorska z teorii prawa. Habilitację uzyskał w 2011 r. na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, gdzie pracuje w Katedrze Filozofii Prawa i Nauki o Państwie, a tytuł profesora nauk społecznych otrzymał dziesięć lat później. Równolegle wykonuje zawód radcy prawnego.
Lekarz, który rozlał krew
Przypowieść o weneckim lekarzu Matczak opisał w książce Summa iniuria. O błędzie formalizmu w stosowaniu prawa, wydanej w 2007 r. przez Wydawnictwo Naukowe Scholar, a jej tytuł nawiązuje do łacińskiej paremii summum ius, summa iniuria, którą Cyceron przytaczał w traktacie O powinnościach jako obiegowe przysłowie. Po polsku brzmi ona mniej więcej tak: najwyższe prawo bywa najwyższym bezprawiem.
Przykład jest starszy od książki. Klasyczną wersję przytoczył w XVII wieku niemiecki prawnik i filozof Samuel Pufendorf. U niego chodziło o bolońskie prawo, które surowo karało każdego, kto przelał krew na ulicy, oraz o chirurga, który otworzył żyłę człowiekowi powalonemu na bruk przez atak choroby. Tam przepisu do chirurga nie zastosowano. Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych przywołał ten przypadek w XIX wieku jako przykład wykładni, którą podpowiada zdrowy rozsądek. W wersji omawianej przez Matczaka sędzia wybiera samą literę przepisu, co czyni tę wersję szczególnie pouczającą.
Formalizm prawniczy, czyli stosowanie przepisów przede wszystkim według ich brzmienia, ma mocny argument: sędzia przywiązany do słów ustawy zostawia mniej miejsca na własne sympatie, a obywatel łatwiej przewidzi rozstrzygnięcie. Matczak uznał tę obietnicę za złudną. Jego zdaniem trzymanie się samej litery prowadzi do rozstrzygnięć, które intuicyjnie uznajemy za niesłuszne. Formalizmu nie da się też pogodzić z ideą rządów prawa ani z założeniami pozytywizmu prawniczego, czyli przekonania, że prawem jest to, co ustanowił prawodawca. Matczak szedł tym samym pod prąd rozpowszechnionego poglądu, że formalizm i pozytywizm są naturalnymi sprzymierzeńcami.
Źródło problemu widział w naturze języka. Prawodawca posługuje się językiem naturalnym, w którym znaczenie słów zależy od kontekstu, a formalista traktuje ustawę tak, jakby kontekst nie istniał. Swoją argumentację autor oparł na współczesnej filozofii języka, a przykłady czerpał z orzecznictwa polskich sądów administracyjnych.
Za Summa iniuria Wydział I Nauk Społecznych Polskiej Akademii Nauk przyznał mu nagrodę im. Leona Petrażyckiego (1867–1931), uważanego za jednego z prekursorów socjologii prawa. Wręczenie odbyło się w grudniu 2008 r., a trzy lata później ta sama książka stała się podstawą habilitacji. Dla dalszej opowieści liczy się chronologia: krytyka formalizmu powstała na długo przed tym, zanim jej autor zaczął regularnie komentować w mediach spór o Trybunał Konstytucyjny.
Wellcome Library, London / Wikimedia Commons · CC BY 4.0.
Prawo jako projekt możliwego świata
Kluczowa książka Matczaka, Imperium tekstu. Prawo jako postulowanie i urzeczywistnianie świata możliwego, ukazała się w 2019 r., również nakładem Scholara. Otwiera ją nawiązanie do opowiadania argentyńskiego pisarza Jorge Luisa Borgesa „Tlön, Uqbar, Orbis Tertius”. Borges opisuje w nim encyklopedię nieistniejącego świata, a rzeczywistość krok po kroku zaczyna się upodabniać do tego, co w niej zapisano. Z tego samego opowiadania pochodzi nazwa bloga „UR”, który Matczak założył w 2018 r. W języku Tlönu słowo ur oznacza rzecz przywołaną do istnienia nadzieją.
Analogia z prawem nasuwa się sama. Ustawa w dużej mierze opisuje rzeczywistość, której jeszcze nie ma. Matczak pokazywał to na przykładzie świata idealnego prawodawcy, w którym nikt nie przekracza 50 km/h w terenie zabudowanym, pożyczki wracają do wierzycieli, a Rzeczpospolita naprawdę jest demokratycznym państwem prawnym. Sędziowie i prawnicy mają przybliżać rzeczywistość do tego obrazu, choć ona nigdy się z nim nie zrówna.
Z tej perspektywy pojedynczy przepis przestaje być samotną instrukcją. Najważniejsza teza książki dotyczy skali. Sędzia odpowiada za urzeczywistnienie całego świata zarysowanego przez prawodawców, zarówno przez autorów ustaw, jak i przez twórców konstytucji. Matczak ilustrował to reprywatyzacją. Idealny sędzia nie zastosuje przepisu o zwrocie majątku tak, żeby przy okazji podeptać zasadę sprawiedliwości społecznej i ochronę ludzkiej godności.
Swoje stanowisko umieścił między dwoma biegunami. Na jednym stoi sędzia jako „usta ustawy”, model wywodzony od francuskiego myśliciela oświecenia Monteskiusza: prawo stosuje się dokładnie tak, jak je ustanowiono, bez żadnych poprawek. Na drugim biegunie jest „sędzia Herkules” amerykańskiego filozofa prawa Ronalda Dworkina. Herkules zna prawo w całości, razem z zasadami, które trzeba ze sobą ważyć, i z kierunkiem moralnego myślenia społeczeństwa, więc weneckiego lekarza zapewne by uniewinnił. Krytycy zarzucają mu jednak, że przyznaje sobie zbyt wiele swobody i wchodzi w rolę prawodawcy. Matczak sytuował swój model bliżej Herkulesa, zastrzegając zarazem, że swobodę takiego sędziego trzeba czymś ograniczyć.
Ograniczeniem ma być wierność tekstowi, ale rozumianemu szeroko, jako całość obejmująca ustawy i konstytucję, a także brzmienie przepisów i ich cel. Tak czytane prawo ma chronić przed wyrokami, które zdrowy rozsądek uznałby za niedorzeczne albo rażąco niemoralne.
Na zakończenie książki autor sformułował dziesięć praktycznych rad dla prawników, które potem streścił na blogu. Rada otwierająca tę listę wprowadza do opowieści pojęcie odpowiedzialności. Zastosowanie przepisu może się wydawać łatwe, znacznie trudniej wziąć odpowiedzialność za to, co z niego wyniknie, a Matczak uważał rozliczanie się ze skutków za zawodowy obowiązek, bo każda decyzja prawnika zmienia czyjeś życie.
Dalsze rady idą tym tropem. Wykładnię pojedynczego przepisu w oderwaniu od jego celu i od reszty systemu autor uznawał za błędną. Znaczenia słów kazał szukać w praktyce językowej, czyli w historii tego, jak dana wspólnota ich używa, bo sama definicja słownikowa nie wystarcza. Postulował też wykładnię dynamiczną, w której wyrażeniom ze starych ustaw nadaje się znaczenie współczesne. Uzasadniał to tym, że z czasem coraz lepiej rozumiemy, do czego odnoszą się nasze słowa. Ostatnia rada jest najbardziej przewrotna. Kiedy po skończonej wykładni prawnikowi przychodzi na myśl dura lex, sed lex, powinien sprawdzić, czy nie pominął celu prawa albo zasady konstytucyjnej, bo zaskakujący wynik często zdradza błąd w rozumowaniu.
Matczak nie obiecywał przy tym, że jego koncepcja usunie swobodę interpretatora. W anglojęzycznym artykule „Legal Text as a Description of a Possible World”, który poprzedził książkę, dowodził wręcz, że pewnej swobody uniknąć się nie da. Tekst prawny składa się ze skończonej liczby zdań, a świat ma nieskończenie wiele cech, więc interpretator musi wypełniać luki w obrazie, które za polskim filozofem Romanem Ingardenem Matczak nazywał miejscami niedookreślenia. Warunek jest jeden: wypełnienia muszą pasować do reszty obrazu.
Za Imperium tekstu Matczak otrzymał w 2020 r. Nagrodę Naukową im. Mikołaja Kopernika w dziedzinie prawa. Polska Akademia Umiejętności przyznaje ją co pięć lat za prace ogłoszone w poprzednim pięcioleciu.
Teoria na biurku kancelarii
Łatwo byłoby zostawić Matczaka w świecie sporów o znaczenie słów, gdyby nie jego druga kariera. Od wielu lat jest partnerem kancelarii Domański Zakrzewski Palinka (DZP). Współtworzył w niej praktykę prawa farmaceutycznego i medycznego, a następnie przez lata nią kierował. Jak wspominał, w zawodzie zaczynał w 1999 r., kiedy w Polsce dopiero kształtowało się prawo farmaceutyczne.
Doradzał samorządom i firmom z branży, od producentów leków po apteki i hurtownie, a stowarzyszeniom przedsiębiorców pomagał w konsultacjach projektów ustaw, przygotowując opinie o ich zgodności z konstytucją i prawem międzynarodowym. Kiedy w 2021 r. kancelaria gratulowała mu profesury, podkreślała, że jest autorem licznych wniosków o stwierdzenie niekonstytucyjności przepisów prawa gospodarczego i pełnomocnikiem w postępowaniach przed Trybunałem Konstytucyjnym. Od 2023 r. praktyką kieruje Mateusz Mądry, a Matczak według komunikatu kancelarii wspiera go jako jej współtwórca.
Nie ma podstaw, by twierdzić, że praca w kancelarii ukształtowała filozofię prawa Matczaka albo odwrotnie. Faktem jest natomiast, że przez lata autor teorii o świecie postulowanym przez tekst pracował tam, gdzie przepis zamienia się w konkretną decyzję firmy farmaceutycznej albo urzędu.
Czy wykładnię da się zmierzyć
Jeśli sędzia ma brać pod uwagę cele i skutki przepisów, trzeba odpowiedzieć na zarzut, że wykładnia zamienia się w loterię, i właśnie od tego zarzutu zaczyna się projekt badawczy, którym Matczak kieruje od lutego 2021 r. Jego opis, opublikowany przez Narodowe Centrum Nauki (NCN), państwową agencję finansującą badania, przywołuje pracę amerykańskiego konstytucjonalisty Jacka Balkina „Konstytucja jako pudełko czekoladek” z 1995 r. Tytuł nawiązuje do filmowej matki Forresta Gumpa, przekonanej, że życie przypomina pudełko czekoladek, bo nigdy nie wiadomo, co się trafi. Według autora projektu wiele osób myśli tak samo o tekstach prawnych i uważa ich interpretację za subiektywną i nieprzewidywalną.
Projekt, finansowany w konkursie OPUS na projekty badawcze, ma dostarczyć metody z mierzalnymi kryteriami, które pozwolą odróżnić interpretację właściwą od niewłaściwej. Narzędzi Matczak szuka w naturalistycznej filozofii języka, przede wszystkim w pracach amerykańskiej filozofki Ruth G. Millikan. Jej teoria wyrasta z pragmatyzmu amerykańskiego filozofa Charlesa S. Peirce’a i z teorii ewolucji. W tym ujęciu znaczenie słowa przypomina rodowód: składa się z łańcucha kolejnych użyć i utrwala się dlatego, że słowo spełnia w życiu wspólnoty określoną funkcję. Stawka jest bardzo przyziemna. Kiedy od odczytania przepisu zależy czyjś majątek, wolność, a czasem i życie, nikt nie chce zdawać się na kaprys sędziego.
Z grantu wartego ponad pół miliona złotych powstały już artykuły w międzynarodowych czasopismach naukowych, między innymi tekst o konwencjonalizmie Millikan i prawie, opublikowany w 2022 r. w Legal Theory. Według bazy NCN projekt potrwa do lutego 2027 r.
Równolegle Matczak rozwijał uzasadnienie wykładni dynamicznej. Anglojęzyczny tekst „A Theory that Beats the Theory?”, udostępniony w 2015 r., zestawia dwie szkoły. Według wykładni statycznej znaczenie słów ustawy zostaje ustalone w chwili jej uchwalenia i potem się nie zmienia, wykładnia dynamiczna pozwala zaś interpretatorom je aktualizować. Spór ma praktyczne skutki. Od wybranej szkoły zależy choćby to, czy zakazowi „okrutnych kar” w konstytucji Stanów Zjednoczonych nada się znaczenie osiemnastowieczne, czy dzisiejsze. Matczak dowodził, że filozofia języka wspiera podejście dynamiczne równie mocno jak statyczne. Odpowiadał w ten sposób oryginalistom, zwolennikom odczytywania konstytucji według znaczenia z chwili jej uchwalenia, którzy lubią powtarzać, że teorię może pokonać tylko inna teoria, stąd przekorny tytuł tekstu.
Nad tym samym problemem pracował wiosną 2025 r. jako stypendysta programu wymiany naukowej Fulbrighta na wydziale prawa University of Virginia. Hipoteza jego projektu zakładała, że wykładnia dynamiczna ma solidne uzasadnienie w samej naturze języka i komunikacji.
Kiedy słowa zmieniają znaczenie
Skoro znaczenie może się zmieniać, trzeba umieć odróżnić zmianę naturalną od wymuszonej. Temu służy drugi projekt NCN kierowany przez Matczaka, zatytułowany „Zmiana pojęciowa czy pojęciowa manipulacja?”, który ruszył w czerwcu 2023 r., ma budżet blisko 1,2 mln zł i potrwa do czerwca 2027 r.
Opis projektu zaczyna się od przykładów. Pojęcia prawne umierają i rodzą się. Z prawniczego słownika zniknął „sąd boży”, czyli średniowieczne próby ognia czy wody, które miały ujawnić winę albo niewinność, a weszło do niego „ludobójstwo”. Inne pojęcia, jak „dyskryminacja” czy „prawo do prywatności”, zmieniają swój zakres. Autorzy uznają tę ewolucję za naturalną, bo odzwierciedla zmiany w świecie i w naszej wiedzy o nim, przypominają jednak, że słowa da się też przejąć dla celów populistycznych albo autorytarnych. Najbardziej znanymi przykładami są orwellowska nowomowa i język III Rzeszy, opisany przez niemieckiego filologa Victora Klemperera. Intuicyjnie odróżniamy jedno od drugiego, ale według autorów projektu brakuje rygorystycznej metody, która pozwalałaby tę różnicę wykazać.
Zespół bierze pod lupę dyskusję o „segregacji rasowej” w XX-wiecznych Stanach Zjednoczonych. Do jej historii należy wyrok Sądu Najwyższego z 1954 r. w sprawie Brown przeciwko Radzie Edukacji, który uznał segregację w szkołach publicznych za niekonstytucyjną. Obok niej badacze stawiają spór Polski i Węgier z Unią Europejską o znaczenie „rządów prawa” oraz hasło „segregacji sanitarnej”, którym posługiwała się część ruchu antyszczepionkowego w czasie pandemii COVID-19.
Wstępna hipoteza jest ostrożna. Uzasadnionej zmianie pojęcia towarzyszy dyskusja, w której bada się, jak dotąd używano słowa, rozważa argumenty za zmianą i ocenia jej wpływ na spójność całego systemu pojęć. Jeśli współczesny spór bardziej różni się od takiego wzorca, niż go przypomina, rośnie podejrzenie manipulacji.
Z perspektywy całej drogi Matczaka to ten sam problem widziany od drugiej strony. W 2007 r. przekonywał, że prawnik nie powinien być zakładnikiem litery. Dziś pyta, jak odróżnić uprawnioną ewolucję słów od ich przechwycenia.
Fot. Departament Sprawiedliwości USA, autor nieustalony; renowacja: Adam Cuerden / Wikimedia Commons · domena publiczna.
Formaliści bez obrony
Od początku kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego w 2015 r. Matczak regularnie występuje w mediach jako komentator spraw konstytucyjnych. Przy Fundacji im. Stefana Batorego w lutym 2016 r. ukonstytuował się Zespół Ekspertów Prawnych, który miał oceniać zmiany prawa przygotowywane przez rząd i parlament pod kątem zgodności z konstytucją. Matczak został jego członkiem. W lipcu 2016 r. zespół zaapelował do prezydenta Andrzeja Dudy, by nie podpisywał nowej ustawy o Trybunale albo skierował ją do kontroli w samym Trybunale, a Matczak był w tej sprawie osobą do kontaktu.
Teorię i spór połączył w tekście opublikowanym w sierpniu 2017 r. na Verfassungsblogu, niemieckim serwisie poświęconym prawu konstytucyjnemu. Nadużycie prawa zdefiniował tam jako posługiwanie się nim do celów innych niż te, dla których je stworzono, a więc osiąganie bezprawnego skutku legalnymi środkami. Na pierwszy przykład wybrał biblijnego króla Dawida. Król miał prawo wysłać Uriasza Chetytę na wojnę, ale zrobił to, by pozbyć się męża Batszeby. Formalnie wszystko się zgadzało. Matczak twierdził, że polskie sądy są wobec podobnych praktyk bezbronne, bo trzymają się formalizmu, który wyklucza argumenty odwołujące się do celu i funkcji przepisów. Postulował, by sądy badały motywy władzy publicznej tak samo, jak badają motywy obywateli. Ocena wydarzeń należy tu do autora, a z perspektywy tej opowieści tekst wyraźnie kontynuuje argumentację z Summa iniuria.
Postanowienie prezydenta z 20 stycznia 2021 r. o nadaniu Matczakowi tytułu profesora ogłoszono w „Monitorze Polskim” w połowie lutego. Tytułu nie odrzucił. W liście otwartym podziękował prezydentowi za nominację, w której dostrzegł gest normalności, zapowiedział jednak, że nie odbierze jej osobiście, bo chciałby ją przyjąć, jak tłumaczył w TVN24, z rąk prawdziwego strażnika konstytucji.
Fot. Adrian Grycuk / Wikimedia Commons · CC BY-SA 3.0 PL.
Tata Maty
Michał Matczak, syn Marcina, urodził się 14 lipca 2000 r. we Wrocławiu i występuje jako Mata, a pseudonim wymyślił mu ojciec podczas wspólnych wakacji w 2012 r. Rozgłos przyniósł mu w grudniu 2019 r. utwór „Patointeligencja” o zachowaniach dzieci i młodzieży z zamożnych domów. Debiutancki album „100 dni do matury”, wydany w styczniu 2020 r., zdobył w 2021 r. dwa Fryderyki, w kategoriach album roku hip-hop i fonograficzny debiut roku.
Popularność syna szybko zderzyła się ze sporami, w których uczestniczył ojciec. Kilka dni po premierze teledysku, 15 grudnia 2019 r., główne wydanie „Wiadomości” TVP wykorzystało fragmenty „Patointeligencji” w materiale o „buncie sędziowskiej kasty”, wymierzonym w sędziów. Ponad rok później, w utworze „Patoreakcja” z marca 2021 r., Mata odniósł się do zamieszania wokół siebie i ojca, także do komentarzy ludzi związanych z telewizją publiczną.
Na dobre określenie „tata Maty” przylgnęło do ojca jesienią 2021 r., gdy tygodnik „Polityka” opublikował o nim tekst pod tym właśnie tytułem. Krążyło ono zresztą wcześniej, posługiwał się nim choćby wydawca jego książki o wychowaniu. Najgłośniejsze okazało się w tekście „Polityki” jedno zdanie. Brzmiało ono: „Wątpię, aby tacy ludzie byli gotowi pracować po 16 godzin na dobę, żeby osiągnąć sukces”, a media odczytały je jako uwagę o młodych ludziach o lewicowych poglądach. Wywiązała się ostra wymiana zdań z Adrianem Zandbergiem, politykiem partii Razem. Serwis Demagog, który sprawdza wypowiedzi publiczne, zestawił tę tezę z danymi. Wynikało z nich na przykład, że w 2017 r. Polacy przepracowali więcej godzin niż Czesi czy Estończycy, a mimo to mieli niższy PKB na mieszkańca.
Spór dotyczył etosu pracy, ale pokazał też, że publiczny Matczak nie daje się łatwo przypisać do jednego obozu. Krytyk ówczesnej władzy w sprawach praworządności potrafił w tym samym czasie mocno zirytować lewicę.
Najciekawsze w relacji ojca i syna jest odwrócenie ról. Człowiek, który przez lata interpretował ustawy i orzeczenia, zaczął publicznie interpretować teksty własnego dziecka. Matczak pisał, że w ten sposób próbował odwdzięczyć się synowi za jego twórczość: jak najgłębszym zrozumieniem tego, co Michał chce mu przez nią powiedzieć.
Fot. Aleksander Żebrowski – Fundacja na rzecz Polskiej Młodzieży im. Ludwika Rajchmana / Wikimedia Commons · CC BY-SA 3.0.
Bezradnik o wychowaniu obywatela
Owocem tej lektury jest książka Jak wychować rapera. Bezradnik, która ukazała się na przełomie sierpnia i września 2021 r. nakładem wydawnictwa Znak. Jej geneza jest przewrotna. Wydawnictwo zaproponowało Matczakowi poradnik o wychowaniu obywatela. Autor uznał, że byłaby to zapewne książka pouczająca, tyle że niewielu sięgnęłoby po nią z własnej woli, więc napisał o wychowaniu rapera, bo w tym miał doświadczenie. Ostatecznie i tak wyszła z tego książka o obywatelu. Każdy rozdział zaczyna się od jednego utworu Michała i przechodzi do spraw ogólniejszych, dotyczących społeczeństwa i państwa. Sam autor nazywał całość mieszanką biografii, analizy literackiej i lekcji wiedzy o społeczeństwie, a także opowieścią o ojcu, który próbuje zrozumieć swoje dziecko.
Najmocniejszą tezę autor sformułował w dniu premiery. Szkoła, pisał, oprócz posłuszeństwa powinna uczyć „zdrowego buntu”, czyli zadawania pytań i kulturalnego sporu na argumenty. Antywzorem była dla niego szkoła z albumu „The Wall” zespołu Pink Floyd, która wychowuje bezwolnych przytakiwaczy. Sam wolałby uczyć chrześcijaństwa na przykładzie utworu syna „Żółte flamastry i grube katechetki”, w którym widział te same wartości co w bardziej kanonicznych tekstach. Wydawca zapowiadał książkę jako próbę pokazania „moralnej doniosłości nieposłuszeństwa” i przekonywał, że dobry obywatel musi umieć się zbuntować, jeśli okoliczności tego wymagają.
Pytanie o granice posłuszeństwa ma zresztą długą historię także poza prawem. Psychologia społeczna bada je co najmniej od eksperymentu Milgrama, w którym na początku lat 60. sprawdzano, jak daleko ludzie posuną się na polecenie autorytetu.
Łatwo odczytać Bezradnik jako pochwałę wychowania bez granic, ale sam autor protestował przeciw takiemu podejściu. W wywiadzie dla „Wprost” wychowanie bez granic nazwał złym wychowaniem i tłumaczył, że wspieranie dziecka to coś innego niż przyzwalanie na wszystko, a w epoce internetowego chaosu dzieci jego zdaniem tym bardziej potrzebują jasnych reguł. Przy tej samej okazji przedstawił się jako konserwatysta, którego ludzie wrzucili do szufladki z napisem „lewak”.
Książka podzieliła czytelników. Poeta Jacek Podsiadło ocenił ją w felietonie „Rapcio i ojcio” na łamach „Tygodnika Powszechnego” jako źle napisaną, a autora nazwał prawnikiem-celebrytą. Głos w sporze zabrali także pisarze Szczepan Twardoch i Dorota Masłowska. Matczak odpowiadał, że stać redakcję tygodnika na „krytykę poważną, a nie zbiór wyzwisk”.
Nikt nie musi udawać, że teoria wykładni i wychowawczy poradnik tworzą jeden system, bo Matczak tego nie twierdzi. Podobieństwo pytań jest jednak wyraźne. W Imperium tekstu wierność prawu oznaczała coś więcej niż posłuszeństwo pojedynczemu zdaniu. Dobry obywatel z Bezradnika zna reguły, a mimo to potrafi się im sprzeciwić, gdy zdradzają swój cel.
Memem w autorytet
Kolejny krok w tym wątku Matczak zapowiedział w 2026 r. Z okazji 50. urodzin ogłosił w mediach społecznościowych projekt książki roboczo zatytułowanej 12 ojców, czyli memem w autorytet. Punkt wyjścia jest przewrotny. Kpina z ojca czy szefa może być dla nich informacją zwrotną o tym, dlaczego ich autorytet przestał działać, a stąd już blisko do pytania, czy upadły autorytet da się odbudować. Jeszcze w czerwcu 2026 r. autor mówił o niej jako o książce, która niedługo się ukaże. Do połowy października nie znaleźliśmy jednak zapowiedzi wydawcy ani numeru ISBN, dlatego piszemy o projekcie zapowiedzianym.
Jeśli Bezradnik pytał, jak wychować człowieka zdolnego do buntu, zapowiadana książka pyta, co ma zrobić autorytet, kiedy bunt już nadszedł, a sam tytuł czy rola rodzica nie gwarantują posłuchu.
Kluby zamiast komentarzy
Najnowszy projekt Matczaka toczy się poza uniwersytetem i kancelarią. Pojęcie „radykalnego centrum”, które sam nazywa oksymoronem, promuje od pewnego czasu, między innymi w swoim podcaście „Prawem i rozumem”. W jubileuszowym, pięćdziesiątym odcinku programu, opublikowanym 13 lipca 2026 r., zaproponował słuchaczom założenie 50 Klubów Radykalnego Centrum w całej Polsce. Miały być miejscem rozmowy ludzi, którzy różnią się poglądami, ale potrafią się szanować. Według portalu Wirtualnemedia.pl pomysł zakładał co najmniej jeden klub w każdym z 49 dawnych województw i start działalności od września, a kluby miały też pomóc wyrwać się z mediów społecznościowych, które Matczak opisywał jako maszynę do „antyrozmowy”. Uczestnicy organizują się przez komunikator Discord, a inicjatywę można wspierać w serwisie zbiórek Patronite.
Od tamtej zapowiedzi projekt urósł. Oficjalna strona przedstawia Radykalne Centrum jako ruch obywatelski, który chce zbierać ludzi o odmiennych poglądach przy rzeczowej rozmowie opartej na faktach. Celem ma być sprawcze społeczeństwo obywatelskie, którego dopracowane propozycje staną się punktem odniesienia dla decydentów, a drogę do niego rozpisano na pięć etapów. Po inkubacji, czyli budowie klubów i kultury dyskusji, ma przyjść deliberacja nad problemami społecznymi, gospodarczymi i ustrojowymi. Potem eksperci z ruchu mają przekuwać najlepsze pomysły w raporty, projekty ustaw i rekomendacje, a w fazie rzecznictwa wprowadzać je na agendę polityczną i do mediów. Zwieńczeniem ma być zmiana systemowa, rozumiana jako trwały wpływ na politykę państwa i kulturę debaty.
Na razie to plan. Według stanu z połowy października 2026 r. ruch deklaruje, że jest na pierwszym etapie. Strona wykazywała wtedy 18 miast z aktywnym klubem, który ma koordynatora i spotyka się regularnie, 28 miast z klubem rozwijającym się i ponad 70 miejscowości, w których klub dopiero się organizuje. Spotkania mają być lokalne i odbywać się na żywo, a Discord służy przede wszystkim do tego, żeby ludzie mogli się odnaleźć. Kluby dyskutowały między innymi o czytelnictwie, prezydenturze Lecha Wałęsy, relacjach polsko-ukraińskich i sporze wokół Trybunału Konstytucyjnego. Regulamin serwisu mówi o inicjatywie obywatelskiej, której koordynatorem jest Marcin Matczak.
Pytanie o polityczne ambicje pada od początku. Cytowani przez Polską Agencję Prasową politolodzy nie dostrzegali na razie dużego potencjału politycznego klubów, zastrzegając, że okres inkubacji nowych inicjatyw dopiero się zaczyna. Sam Matczak w rozmowie z dziennikarką Karoliną Lewicką, przywołanej na początku października przez serwis informacyjny XYZ, mówił, że nie chce być politykiem. Radykalne Centrum ma jego zdaniem pozostać ruchem publicznym, a kluby mają działać jak panele obywatelskie, które wypracowują pomysły dla polityków, zamiast samodzielnie je realizować. Według XYZ ruch wykluczył na razie start w wyborach.
Emocje w służbie rozumu
Radykalne Centrum niemal od razu ujawniło napięcie wpisane w jego nazwę, bo ruch deklaruje przywiązanie do wiedzy i faktów, a jego założyciel przekonuje zarazem, że polityka bez emocji przegrywa. W debacie zorganizowanej przez krakowskie stowarzyszenie Klub Jagielloński i opublikowanej 4 sierpnia 2026 r. Matczak spierał się o wizję politycznego centrum z Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz, ministrą funduszy i polityki regionalnej oraz przewodniczącą Polski 2050. Jej propozycje programowe nazwał fantastycznymi, pytając jednak, co z nich zostanie, jeśli Polska 2050 nie wejdzie do Sejmu i do rządu po następnych wyborach. Przekonywał, że politycy środka muszą nauczyć się być „populistami w dobrej sprawie”, bo we współczesnym świecie trzeba apelować do emocji.
Z tą tezą polemizował na łamach „Rzeczpospolitej” dziennikarz tej gazety Adam Pantak, absolwent psychologii i prawa. Jego zdaniem populizm w dobrej sprawie nie istnieje. Wybór jest prosty: polityk może rozmawiać z wyborcami jak z równymi sobie partnerami albo traktować ich jak „niewolników emocji”, którym da się wmówić niemal wszystko.
Matczak odpowiedział w odcinku podcastu z 2 września 2026 r. Przywołał słynnego pacjenta opisanego przez neurologa Antonia Damasia. Człowiek ten po operacji mózgu nadal sprawnie rozumował, także w kwestiach moralnych, jednak utracił emocje, a razem z nimi zdolność podejmowania decyzji. Komunikacja wyprana z emocji, twierdził Matczak, zakłada właśnie takiego obywatela. Skoro zakaz emocji w polityce jest niewykonalny, potrzebne jest kryterium ich użycia. Emocja jest według niego uprawniona wtedy, gdy odpowiada faktom. Perswazję od manipulacji odróżnia zaś to, że pierwsza odwołuje się do „władzy sądzenia” odbiorcy, a druga ją omija.
Tego sporu nie trzeba rozstrzygać za czytelnika. Obaj polemiści odrzucają manipulację, różni ich natomiast ocena, czy na emocjach da się grać uczciwie. Temat ma zresztą szersze tło, które opisywaliśmy w tekście o erze post-prawdy, czyli czasach, w których fakty przestają mieć znaczenie. Dla tej opowieści spór jest ważny z jeszcze jednego powodu. W prawie Matczak szukał sposobu, by odejść od literalizmu i nie oddać sędziemu nieograniczonej władzy. W polityce to samo pytanie dotyczy emocji: jak z nich korzystać, żeby perswazja nie przeszła w manipulację.
Czterech Matczaków
Zestawione razem, te wątki tworzą obraz, który w zwykłej biografii wyglądałby jak zbiór niepasujących do siebie zajęć. Proponujemy czytać go przez cztery role. Akademik od blisko dwudziestu lat szuka wykładni, która uwolni prawnika od tyranii pojedynczego zdania, a zarazem zamknie drzwi przed dowolnością. Tę samą wiedzę praktyk z kancelarii zamieniał na porady dla firm farmaceutycznych i samorządów. Jako komentator Matczak przeniósł spór o formalizm do debaty o Trybunale i granicach władzy. Najmniej spodziewana jest publiczna rola ojca, która zaczęła się od czytania tekstów syna, a dziś prowadzi do zapowiedzi książki o autorytecie, który musi znieść kpinę.
Radykalne Centrum nie musi być w tym układzie piątą rolą, bo ciekawiej potraktować je jako miejsce, w którym cztery poprzednie zaczynają się przecinać. Prawnik, który wie, jak powstają projekty ustaw, spotyka się tu z publicystą przekonanym, że debatę publiczną trzeba naprawiać od dołu. Wraca też stary problem autorytetu, bo klub nie zbuduje zaufania na samym tytule profesorskim swojego założyciela.
To interpretacja redakcji. Sam Matczak nie przedstawia swoich ról jako jednego systemu. O jego motywacjach wiemy tylko tyle, ile sam powiedział. Taką lekturę da się jednak sprawdzić na tekstach, bo w kolejnych etapach jego pracy wracają te same pytania o granice literalizmu i o moment, w którym posłuszeństwo przestaje być cnotą.
Pytanie wciąż otwarte
W połowie września 2026 r., w pięćdziesiątym szóstym odcinku „Prawem i rozumem”, Matczak wrócił do sporu o literę i ducha prawa, tym razem na przykładzie konfliktu wokół Trybunału Konstytucyjnego. W opisie odcinka pyta, czy prawo to wąsko czytany przepis, czy raczej cel i sens, któremu przepis ma służyć. Zaraz potem stawia pytanie trudniejsze: jak rozpoznać ducha prawa na tyle obiektywnie, by nie stał się wygodnym sposobem przemycania prywatnych ideologii prawników albo ich zleceniodawców.
To drugie pytanie dotyka słabego punktu każdej koncepcji, która odchodzi od samej litery. Kto powołuje się na cel przepisu, musi umieć wykazać, że odczytany cel nie jest jego prywatnym przekonaniem, i właśnie kryteriów, które ograniczałyby dowolność interpretatora, szukają, każdy z innej strony, oba projekty Matczaka finansowane przez NCN. Mają się zakończyć w 2027 r. Na pytanie, jak kwestionować reguły bez ślepego posłuszeństwa i bez arbitralności, nie ma więc na razie gotowej odpowiedzi. Sam Matczak, jak pokazuje opis wrześniowego odcinka, wciąż traktuje je jako otwarte.
Nota redakcyjna
Redakcja dochowała należytej staranności przy gromadzeniu materiałów, ale mimo to artykuł może zawierać błędy. Tekst ma charakter popularnonaukowy. Podział na cztery role Marcina Matczaka oraz zestawienia jego teorii wykładni z książkami o wychowaniu i z Radykalnym Centrum są interpretacją redakcji, a nie deklaracją bohatera artykułu.
Wypowiedzi Marcina Matczaka i jego polemistów w sporach politycznych i konstytucyjnych przytaczamy jako ich stanowiska, bez rozstrzygania, która strona ma rację. Dane o Radykalnym Centrum, projektach Narodowego Centrum Nauki i zapowiadanej książce przedstawiono według stanu na połowę października 2026 r.
Literatura i źródła
- Marcin Matczak — Wikipedia, wolna encyklopedia — artykuł encyklopedyczny
- Marcin Matczak – professor — Domański Zakrzewski Palinka — komunikat kancelarii z biogramem
- Postanowienie Prezydenta RP z dnia 20 stycznia 2021 r. w sprawie nadania tytułu profesora (M.P. 2021 poz. 183) — Monitor Polski — akt urzędowy
- Katedra Filozofii Prawa i Nauki o Państwie — Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego — oficjalna strona jednostki uczelni
- Projekty badawcze realizowane w Katedrze — Katedra Filozofii Prawa i Nauki o Państwie UW — oficjalna strona katedry z wykazem projektów; aktualne terminy w bazie NCN
- Matczak Marcin, archiwum wpisów — Katedra Filozofii Prawa i Nauki o Państwie UW — komunikaty katedry o publikacjach i stypendium
- Summa iniuria. O błędzie formalizmu w stosowaniu prawa — Wydawnictwo Naukowe Scholar — strona wydawcy książki
- Summa iniuria. O błędzie formalizmu w stosowaniu prawa, opis i dane produktu — Ceneo.pl — opis wydawniczy książki
- Anna Tomza, Monografia Marcina Matczaka „Summa iniuria. O błędzie formalizmu w stosowaniu prawa” — Archiwum Filozofii Prawa i Filozofii Społecznej — recenzja naukowa
- Summum ius, summa iniuria — Wikipedia, l'enciclopedia libera — artykuł encyklopedyczny o paremii
- Regulae iuris. Wybór sentencji łacińskich — Wydział Prawa, Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego — materiał dydaktyczny uczelni
- Samuel von Pufendorf — Wikipedia, the free encyclopedia — artykuł encyklopedyczny
- U.S. Reports: United States v. Kirby, 74 U.S. (7 Wall.) 482 — Library of Congress — orzeczenie Sądu Najwyższego USA w zbiorach Biblioteki Kongresu
- Nagrody Wydziału I Nauk Społecznych PAN — Polska Akademia Nauk — komunikat instytucji naukowej
- Leon Petrażycki — Wikipedia, the free encyclopedia — artykuł encyklopedyczny
- Imperium tekstu. Prawo jako postulowanie i urzeczywistnianie świata możliwego — Wydawnictwo Naukowe Scholar — strona wydawcy książki
- Lech M. Nijakowski, Imperium tekstu kontratakuje. Refleksje socjologa — Studia Socjologiczno-Polityczne — recenzja naukowa
- Dlaczego UR? — blog Marcina Matczaka UR — wpis autorski
- Tlön, Uqbar, Orbis Tertius — Wikipedia, the free encyclopedia — artykuł encyklopedyczny o opowiadaniu Borgesa
- Dlaczego sędzia nie może być tylko „ustami ustawy”, czyli o czym jest „Imperium tekstu” — blog Marcina Matczaka UR — wpis autorski
- Jak mądrze stosować prawo? 10 rad wynikających z „Imperium tekstu” — blog Marcina Matczaka UR — wpis autorski
- Marcin Matczak, Legal text as a description of a possible world — PhilArchive — publikacja naukowa, abstrakt
- Marek Jakubiec, David Lewis’ idea of the fictional state of affairs as a description of possible world and the problem of legal norms — Semina Scientiarum — publikacja naukowa
- Laureaci Nagrody im. Mikołaja Kopernika w 2020 roku — Polska Akademia Umiejętności — oficjalna strona instytucji naukowej
- Marcin Matczak laureatem Nagrody Polskiej Akademii Umiejętności im. Mikołaja Kopernika — Domański Zakrzewski Palinka — komunikat kancelarii
- Prof. Marcin Matczak wraca do DZP — Polityka Zdrowotna — artykuł prasowy z wypowiedzią bohatera
- Domański Zakrzewski Palinka Sp. K.: Changes in DZP — SPCC — komunikat członkowski izby gospodarczej
- Michał Czarnuch i Tomasz Kaczyński dołączają do grona partnerów DZP — Life Sciences Law Blog DZP — wpis blogowy kancelarii z notką o autorze
- Dr Mateusz Mądry, new head of DZP’s Life Sciences Practice — Domański Zakrzewski Palinka — komunikat kancelarii
- Jak uczynić interpretację prawniczą bardziej obiektywną. Zastosowanie naturalistycznej filozofii języka do prawa — Narodowe Centrum Nauki — baza projektów NCN
- Opis projektu OPUS 19 nr 2020/37/B/HS5/02589 — Narodowe Centrum Nauki — opis projektu sporządzony przez wnioskodawcę
- Marcin Matczak, A Theory that Beats the Theory? Lineages, the Growth of Signs, and Dynamic Legal Interpretation — SSRN — publikacja naukowa, abstrakt
- Marcin Matczak, A Theory that Beats the Theory? — PhilArchive — publikacja naukowa, abstrakt
- Marcin Matczak — Polsko-Amerykańska Komisja Fulbrighta — oficjalna strona programu stypendialnego
- Marcin Matczak — Fulbright Scholar Program — oficjalna strona programu stypendialnego
- Zmiana pojęciowa czy pojęciowa manipulacja? Jak odróżnić naturalną ewolucję pojęć prawnych od ich nadużycia — Narodowe Centrum Nauki — baza projektów NCN
- Opis projektu OPUS 24 nr 2022/47/B/HS5/02073 — Narodowe Centrum Nauki — opis projektu sporządzony przez wnioskodawcę
- Brown v. Board of Education (1954) — Legal Information Institute, Cornell Law School — hasło encyklopedii prawniczej
- Apel Zespołu Ekspertów Prawnych do Prezydenta RP z 25 lipca 2016 r. — Fundacja im. Stefana Batorego — dokument organizacji pozarządowej
- Marcin Matczak, Defenceless Formalists: on Abuse of Law and the Weakness of the Polish Judiciary — Verfassungsblog — tekst publicystyczno-naukowy
- Matczak wyjaśnia, dlaczego wystosował list do prezydenta Dudy — TVN24 — artykuł prasowy
- Mata (rapper) — Wikipedia, the free encyclopedia — artykuł encyklopedyczny o synu bohatera tekstu
- 100 dni do matury — Wikipedia, the free encyclopedia — artykuł encyklopedyczny o albumie
- Fryderyki 2021: Wiemy, kto zgarnął najważniejsze nagrody muzyczne w Polsce — Spider’s Web — artykuł prasowy z listą laureatów
- „Patointeligencja” w „Wiadomościach” TVP. Pawłowicz i Ogórek komentują piosenkę w sieci — Wprost — artykuł prasowy
- Czym Kurski podpadł Macie? „Patoreakcja” jest odpowiedzią na diss w „Wiadomościach” — Spider’s Web — artykuł prasowy
- Matczak i 16-godzinny dzień pracy. Co na ten temat mówią dane? — Demagog — analiza serwisu fact-checkingowego
- Marcin Matczak narzeka na młodych. Ekonomista nie wytrzymał i pokazał wykres — Money.pl — artykuł prasowy
- Adrian Zandberg — Wikipedia, the free encyclopedia — artykuł encyklopedyczny
- Tata Maty napisał poradnik „Jak wychować rapera”. „Książka o relacji z synem i patodemokracji” — Wprost — artykuł prasowy
- Jak wychować rapera. Bezradnik — blog Marcina Matczaka UR — wpis autorski, zapowiedź książki
- Mój nowy projekt edukacyjny ma dzisiaj premierę — blog Marcina Matczaka UR — wpis autorski
- Jak wychować rapera. Bezradnik — Goodreads — opis wydawcy i dane książki
- Prof. Marcin Matczak na „wojnie” z pisarzami. Wszystko zaczęło się od krytycznego felietonu — Wprost — artykuł prasowy
- Radykalne Centrum. Merytoryczny dialog bez plemiennych podziałów — radykalnecentrum.com — oficjalna strona inicjatywy
- Regulamin serwisu — Radykalne Centrum — dokument inicjatywy
- Prof. Matczak zakłada 50 Klubów Radykalnego Centrum — Wirtualnemedia.pl — artykuł prasowy
- Prof. Matczak idzie do polityki? Zbuduje Kluby Radykalnego Centrum — Bankier.pl — depesza PAP z komentarzami politologów
- Matczak i Piątkowski budują ruchy obywatelskie. Obaj mówią: nie chcemy partii — XYZ — artykuł prasowy
- Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz — Wikipedia, the free encyclopedia — artykuł encyklopedyczny
- Adam Pantak, Populizm w dobrej wierze? Prof. Marcin Matczak głęboko się myli — Rzeczpospolita — tekst polemiczny
- Antonio Damasio — Wikipedia, the free encyclopedia — artykuł encyklopedyczny
- Profesor Matczak, lista odcinków podcastu „Prawem i rozumem” — Apple Podcasts — opisy odcinków podcastu