Rekord kraju na 1500 metrów, rekord całej Diamentowej Ligi w dysku, komplet dziewięciu sprinterów pod granicą dziesięciu sekund i płotkarska końcówka rozstrzygnięta dziewięcioma setnymi. Memoriał Kamili Skolimowskiej 2026 nie miał jednego punktu, wokół którego dałoby się zbudować całą relację. Wyniki światowej klasy pojawiały się przez kilka godzin, w kilkunastu konkurencjach naraz.
Organizator reklamował listy startowe ambitnymi liczbami: 11 aktualnych rekordzistów świata, 55 medalistów olimpijskich i łącznie 170 medalistów mistrzostw świata oraz Europy. Takie zestawienia opisują jednak zgłoszenia, a nie starty. Sprawdzianem jest protokół końcowy, a ten zamknął się rekordem Diamentowej Ligi, dwoma najlepszymi tegorocznymi wynikami na świecie i rekordem Polski. Zapowiedzi obroniły się.
Rywalizacja trwała dwa dni. W sobotę 22 sierpnia trzy konkursy techniczne rozegrano na Rynku w Katowicach, a w niedzielę 23 sierpnia reszta programu wróciła na Stadion Śląski w Chorzowie, gdzie na trybunach zasiadło 38 073 kibiców.
Od jednorazowego mityngu na Skrze do Diamentowej Ligi
Kamila Skolimowska zmarła 18 lutego 2009 roku podczas zgrupowania w portugalskim Vila Real de Santo António. Miała 26 lat, przyczyną był zator tętnicy płucnej. Prawie dziewięć lat wcześniej, 29 września 2000 roku w Sydney, wygrała pierwszy w dziejach igrzysk olimpijskich kobiecy konkurs rzutu młotem. W trzeciej kolejce finału posłała młot na 71,16 metra, poprawiając rekord Polski, i jako jedyna zawodniczka tamtej rywalizacji przekroczyła granicę 70 metrów. Ten sam rzut był zarazem rekordem olimpijskim i rekordem świata juniorek. Skolimowska pozostaje najmłodszą polską mistrzynią olimpijską: w dniu zwycięstwa miała 17 lat i 331 dni.
Pierwsze zawody ku jej pamięci odbyły się 2 maja 2009 roku na boiskach rzutowych warszawskiej Skry. Rozegrano wtedy wyłącznie konkursy młota kobiet i mężczyzn, bo pomysł wyszedł od rzucających, którzy chcieli pożegnać koleżankę po swojemu. Kolejnych edycji nikt wówczas nie planował.
Ciąg dalszy wziął się z decyzji rodziny. Teresa i Robert Skolimowscy wystawili olimpijskie złoto córki na licytację, a medal odkupił Polski Komitet Olimpijski za 200 tysięcy złotych, z inicjatywy ówczesnego prezesa Piotra Nurowskiego. Pieniądze zasiliły fundusz finansujący leczenie i rehabilitację młodych sportowców, z którego przez półtora roku skorzystało 28 osób. W grudniu 2010 roku z funduszu wyrosła Fundacja Kamili Skolimowskiej, kierowana przez ojca zawodniczki, z Anitą Włodarczyk, Piotrem Małachowskim i Tomaszem Majewskim jako ambasadorami. To ona odpowiada za memoriał do dziś, a w 2011 roku zdecydowała, że zawody wrócą do kalendarza na stałe.
Adres wydarzenia zmieniał się kilkakrotnie. W latach 2011–2013 memoriał gościł na stadionie Orła Warszawa, w latach 2014–2017 na Stadionie Narodowym, a od 2018 roku na zmodernizowanym Stadionie Śląskim, dokąd przeniósł się z rozpoznawalnością zbudowaną w dużej mierze na jednym starcie, bo w 2014 roku na warszawskiej bieżni pojawił się Usain Bolt. Od 2020 roku impreza należała do World Athletics Continental Tour Gold, czyli najwyższej kategorii cyklu stojącego o stopień niżej niż Diamentowa Liga.
Awans do najbardziej prestiżowej serii przyszedł niespodziewanie. W kalendarzu 2022 roku World Athletics umieściła dwa mityngi w Chinach, które z powodu obostrzeń pandemicznych nie doszły do skutku. Śląsk złożył najlepszą ofertę spośród kandydatów do zastępstwa i 6 sierpnia 2022 roku Chorzów po raz pierwszy zorganizował zawody tego cyklu w Polsce. Wstęp był wtedy bezpłatny, na trybunach zasiadło około 30 tysięcy osób, a w punktowym rankingu World Athletics debiutant zajął szóste miejsce na świecie.
Rok później wprowadzono płatne bilety, przyszło 25 tysięcy widzów i zapadła decyzja, na którą organizatorzy czekali od lat: gospodarze pozostałych czternastu mityngów jednogłośnie przyjęli Śląsk do cyklu na pięć lat. W 2024 roku w Chorzowie padły dwa rekordy świata, Jakoba Ingebrigtsena na 3000 metrów (7:17,55) i Armanda Duplantisa w skoku o tyczce (6,26 m), a zawody obejrzało 42 357 osób. W lutym tego samego roku przed wejściem na stadion stanął pomnik Skolimowskiej.
W 2025 roku organizatorzy rozbili imprezę na dwa dni i po raz pierwszy wyprowadzili część konkursów na katowicki Rynek. Kibice zobaczyli wtedy ponad trzydzieści różnych rekordów, a sami zawodnicy w podsumowaniu sezonu uznali Chorzów za najlepszą imprezę całego cyklu.
Tegoroczna edycja była siedemnastą w historii memoriału i piątą rozegraną w formule Diamentowej Ligi. W kalendarzu sezonu wypadła jako trzynasty z piętnastu przystanków cyklu, przedostatni przed finałem w Brukseli zaplanowanym na 4 i 5 września.
Stawka była policzalna. Zwycięzca każdej punktowanej konkurencji otrzymuje osiem punktów, drugi siedem, i tak dalej aż do ósmego miejsca, a suma z całego sezonu decyduje o awansie do Brukseli. Dla części zawodników Chorzów był jedną z dwóch ostatnich okazji, żeby zmieścić się w limicie, bo kolejny mityng cyklu, Weltklasse w Zurychu, wypadał zaledwie cztery dni później.
Zdjęcie dzięki uprzejmości MR / faleinspiracji.pl / CC BY 4.0.
Trybuny, które reagują na wszystko naraz
Frekwencję organizator podał precyzyjnie: 38 073 osoby. Do rekordu z 2024 roku zabrakło nieco ponad cztery tysiące. Skala i tak robi wrażenie, bo mowa o zwykłym mityngu w środku sezonu, rozgrywanym bez stawki mistrzowskiej i bez medali do rozdania, zaledwie tydzień po zakończeniu mistrzostw Europy w Birmingham, które pochłonęły uwagę kibiców w całej Europie.
Sama liczba widzów nie wyjaśnia, dlaczego lekkoatleci mówią o chorzowskim obiekcie inaczej niż o pozostałych arenach cyklu. Kocioł Czarownic, jak nazywa się ten stadion od dziesięcioleci, ma reputację zbudowaną na czymś więcej niż pojemności. Stadion stoi w Parku Śląskim, a poszczególne trybuny noszą imiona polskich zawodników, którzy po własnych startach biegną w stronę swoich sektorów, żeby podziękować, czasem w takim pośpiechu, że odpowiedzi dla mediów padają dosłownie w biegu. Ethan Katzberg po konkursie młota żartował, że zazdrości Polakom tego zwyczaju, i pytał, co musiałby zrobić, żeby dostać trybunę dla siebie.
Oglądanie mityngu na żywo ma swoją wadę. Program biegnie kilkoma torami naraz i część widzów zawsze patrzy nie tam, gdzie akurat dzieje się najwięcej. Na Śląskim ten kłopot zamienia się w atut. Duplantis podchodził do poprzeczki wtedy, gdy po drugiej stronie płyty leciał dysk Alekny, i cała trybuna przerzucała wzrok z jednego końca obiektu na drugi w ciągu paru sekund.
Wokół areny działał Diamentowy Piknik, gdzie kibice wypisywali kartony z wysokościami zamawianymi dla Duplantisa. Kibice zapisani na newsletter organizatora mogli odebrać limitowany plakat memoriału zaprojektowany przez Andrzeja Pągowskiego, pod warunkiem że byli tego dnia na stadionie.
Zdjęcie dzięki uprzejmości MR / faleinspiracji.pl / CC BY 4.0.
Klaudia Kazimierska i rekord Polski w biegu bez podium
Kobiece 1500 metrów rozstrzygnęło się dopiero na ostatnim okrążeniu, a dla polskich tabel znaczyło więcej niż niejedna wygrana z innych mityngów.
Kazimierska prowadziła przez znaczną część dystansu. Miesiąc wcześniej poprosiła organizatorów, żeby bieg rozprowadzono w tempie na 3:54, czyli o ponad trzy sekundy poniżej ówczesnego rekordu kraju. Trudno o czytelniejszy sygnał, po co przyjeżdża do Chorzowa. Na finiszu wyprzedziły ją trzy rywalki. Zwycięstwo padło łupem Tsige Dugumy, 3:55,06, co dało jej rekord życiowy i najlepszy tegoroczny czas na świecie. Etiopka, wicemistrzyni olimpijska na 800 metrów, startowała na półtora kilometra dopiero czwarty raz w karierze. Za nią finiszowały Jessica Hull (3:55,20) oraz Dorcus Ewoi (3:55,58).
Klaudia Kazimierska przekroczyła linię mety setną sekundy później, z czasem 3:55,59. To rekord Polski.
Dotychczasową wartość, 3:57,31, zapisała Weronika Lizakowska podczas igrzysk w Paryżu w 2024 roku i broniła jej przez dwa sezony. Poprawa wyniosła 1,72 sekundy. W biegach średnich taka różnica oznacza przeskok o kilka poziomów, a nie kosmetykę. Według wyliczeń organizatorów nowy czas plasuje Kazimierską na ósmej pozycji wśród Europejek wszech czasów.
Kazimierska ma 24 lata, pochodzi z Włocławka i od 2022 roku trenuje w Stanach Zjednoczonych. Na Śląsk przyjechała tydzień po srebrnym medalu mistrzostw Europy w Birmingham. Nie była tam sama. W Chorzowie wystartowała cała piątka polskich wicemistrzyń Europy z tamtej imprezy: Natalia Bukowiecka na 400 metrów, Ewa Swoboda na 100, Pia Skrzyszowska na 100 przez płotki, Maria Żodzik w skoku wzwyż i ona sama na 1500.
Chorzowski rekord domknął jej najlepszy sezon w karierze. W styczniu w Bostonie pobiegła 4:01,78 i odebrała Lidii Chojeckiej halowy rekord Polski, który trwał od 2003 roku. W tym samym sezonie wygrała mistrzostwa kraju w Białymstoku na 800 i 1500 metrów, a 4 lipca na mityngu Diamentowej Ligi w Eugene ustanowiła rekord Polski w biegu na milę, 4:17,90. Po biegu w Chorzowie mówiła, że jest przygotowana na 3:54 i że spróbuje tego czasu w Brukseli.
Resztę widać w protokole. Pierwszą i czwartą zawodniczkę dzieliło 0,53 sekundy. W tym samym biegu wystartowała Lizakowska, dotychczasowa rekordzistka kraju, i zajęła czternaste miejsce z czasem 4:02,95.
W mityngach Diamentowej Ligi zajęte pozycje bywają mylące. Kazimierska wróciła z Chorzowa bez miejsca na podium i z najszybszym czasem, jaki Polka kiedykolwiek uzyskała na tym dystansie.
Alekna. Cztery rzuty powyżej 71 metrów
Największą wartość sportową miał tego dnia konkurs rzutu dyskiem. Mykolas Alekna posłał sprzęt na 72,58 m i ustanowił rekord Diamentowej Ligi. Poprzednia wartość, 71,70 m, należała do niego samego i pochodziła z zeszłorocznego mityngu w Londynie.
Sam rekord nie oddaje jakości tego konkursu. Litwin oddał sześć prób, cztery były ważne, i każda z tych czterech przekraczała 71 metrów. Najdłuższa padła w piątej kolejce. W konkurencji, w której 70 metrów wciąż wyznacza granicę światowej klasy, taka regularność mówi więcej niż pojedyncze trafienie.
Dysk zachowuje się w locie podobnie do skrzydła. Umiarkowany wiatr wiejący w twarz zawodnikowi zwiększa prędkość opływającego powietrza i siłę nośną, więc potrafi wydłużyć rzut zamiast go skrócić. Konkurencja nie zna przy tym limitu wiatru znanego ze sprintu i skoku w dal, co jest jednym z powodów, dla których wyniki w dysku bywają tak nierówne z zawodów na zawody.
Kolejne lokaty przypadły Kristjanowi Čehowi z wynikiem 68,93 m oraz Danielowi Ståhlowi z 68,25 m, a obaj mają w dorobku złoto najważniejszych imprez. Czwarty Henrik Janssen rzucił 68,19 m. Poza Alekną nikt nie dobił do 69 metrów.
Skalę chorzowskiej odległości najlepiej widać w polskich odniesieniach. Rekord kraju Piotra Małachowskiego, 71,84 m, padł w 2013 roku w holenderskim Hengelo, a najdalszy rzut w historii mistrzostw Polski to 68,10 m, uzyskane przez tego samego zawodnika w Bydgoszczy w 2016 roku.
Rzut dyskiem przeżywa obecnie wyjątkowo mocny okres. Odległości zarezerwowane jeszcze niedawno dla pojedynczych historycznych występów pojawiają się dziś kilka razy w sezonie, a rekord Diamentowej Ligi urósł od poprzedniego sezonu o 88 centymetrów.
Zdjęcie dzięki uprzejmości MR / faleinspiracji.pl / CC BY 4.0.
46,43 kontra 46,52
Najbardziej zacięty pojedynek niedzieli rozegrał się na 400 metrów przez płotki. Alison dos Santos i Karsten Warholm minęli dziesiąty płotek na jednej wysokości i ostatnie metry przebiegli ramię w ramię.
Brazylijczyk wygrał w 46,43 s i poprawił własny najlepszy wynik sezonu na świecie, wcześniej wynoszący 46,48. World Athletics zaklasyfikowała ten czas jako szósty najszybszy w historii konkurencji. Warholm uzyskał 46,52, co federacja opisała jako jedenasty rezultat wszech czasów i zarazem najlepszy występ Norwega w tym roku. Szybciej od nich w całych dziejach biegali wyłącznie oni sami oraz Rai Benjamin. Trzecie miejsce przypadło Matheusowi Limie, który zszedł do rekordowych dla siebie 47,26.
Dziewięć setnych. Na pełnym okrążeniu z dziesięcioma przeszkodami taka różnica bierze się zwykle z jednego źle trafionego kroku przed płotkiem, czyli z błędu, którego widz na trybunie w ogóle nie zauważa. Dla dos Santosa było to czwarte zwycięstwo nad Warholmem w sezonie 2026, po wygranych w Xiamen i Oslo oraz w biegu na 300 metrów przez płotki w Szanghaju.
Przed erą tej trójki zejście poniżej 47 sekund uchodziło za rzadkość. W Chorzowie dwóch zawodników pobiegło znacznie szybciej, a trzeci minął metę niewiele powyżej tej granicy.
Dziewięciu ludzi poniżej dziesięciu sekund
Męski finał 100 metrów miał inną dramaturgię. Rekord świata nie wchodził w grę, najlepszy wynik sezonu również, ale głębia stawki okazała się wyjątkowa.
Oblique Seville wygrał w 9,83 s i poprawił rekord imprezy o cztery setne. Poprzednia wartość, 9,87, należała do Freda Kerleya z 2024 roku, a rok później wyrównał ją Kishane Thompson. Drugi Kenny Bednarek uzyskał właśnie 9,87. Obaj wcześniej wygrali swoje serie eliminacyjne, Jamajczyk w 9,90, Amerykanin w 10,03.
Osobną rubryką w protokole sprintu jest wiatromierz. Przepisy World Athletics dopuszczają wynik do celów rekordowych i kwalifikacyjnych tylko wtedy, gdy wiatr w plecy nie przekracza +2,0 m/s. Seville biegł przy +1,4 m/s, Melissa Jefferson-Wooden przy +0,6 m/s, więc obie chorzowskie setki zmieściły się w limicie z zapasem i trafiły do tabel bez gwiazdki.
Liczy się przede wszystkim obraz całego finału. Wszystkich dziewięciu zawodników zeszło poniżej dziesięciu sekund: Christian Coleman 9,93, Kayinsola Ajayi 9,94, Gift Leotlela 9,95, Andre De Grasse i Akani Simbine po 9,96, Ronnie Baker 9,97 oraz Emmanuel Eseme 9,99. Dziewięć na dziewięć. World Athletics opisała ten finał jako rekordowy pod względem głębi wyników, a polskie media pisały wprost o pierwszym takim biegu w dziejach konkurencji.
Głębia takiej stawki ma wymiar praktyczny. O awansie do finału cyklu decydują punkty, a w biegu, w którym ósmy zawodnik schodzi poniżej dziesięciu sekund, jedna setna sekundy potrafi kosztować dwie pozycje w wynikach i punkty potrzebne do awansu.
Najlepszy rezultat sezonu na świecie pozostał przy Noah Lylesie, który 24 lipca w Nowym Jorku uzyskał 9,79. Dominik Kopeć zakończył udział na eliminacjach.
Kebinatshipi, Benjamin, Paulino i czwarte miejsce Bukowieckiej
W biegu płaskim na 400 metrów mężczyzn zwyciężył Collen Kebinatshipi. Mistrz świata uzyskał 43,59 s, poprawiając rekord mityngu, i zanotował piątą wygraną w tegorocznej Diamentowej Lidze. W tym samym sezonie dwukrotnie poprawiał rekord całego cyklu, w Paryżu i w Monako, gdzie zszedł do 43,44.
Drugi finiszował Rai Benjamin, znany przede wszystkim z płotkarskiej wersji tego dystansu. Amerykanin pobiegł 43,83, co było jego rekordem życiowym i zarazem pierwszym w karierze biegiem poniżej 44 sekund. Po biegu zasygnalizował w mediach społecznościowych, że na wrześniowym Ultimate Championship zamierza wystartować i na 400 metrów, i na 400 metrów przez płotki. Trzeci był Zakithi Nene (44,37), dziewiąty Maksymilian Szwed (45,35).
Wśród kobiet Marileidy Paulino minęła rywalki na ostatnim łuku i wygrała w 48,87 s. Dominikanka odniosła piąte zwycięstwo w cyklu w tym sezonie i po raz szósty w roku zeszła poniżej 49 sekund. Nickisha Pryce była druga (49,49), Salwa Eid Naser trzecia (49,57).
Czwarta linię mety minęła Natalia Bukowiecka. 49,60 to jej drugi czas w tegorocznym dorobku, a przy okazji Polka wyprzedziła Henriette Jaeger, biorąc rewanż za mistrzostwa Europy sprzed tygodnia. Wynik oznacza również wypełnione minimum na przyszłoroczne mistrzostwa świata w Pekinie, których okres kwalifikacyjny ruszył właśnie tamtej niedzieli.
Sto metrów kobiet i cztery setne Ewy Swobody
Bieg na 100 metrów kobiet zamykał program. Na starcie stanęły aktualna mistrzyni świata i mistrzyni olimpijska, a obok nich Sha’Carri Richardson.
Melissa Jefferson-Wooden zatrzymała zegar na 10,78 s. Amerykanka wyrównała własny rezultat sezonu i przerwała passę Julien Alfred, która przyjechała na Śląsk bez porażki w tej konkurencji. Zawodniczka z Saint Lucia uzyskała 10,83, również najlepszy rezultat w tym roku. Trzecią lokatę rozstrzygnął fotofinisz: Sha’Carri Richardson i Brianna Lyston zameldowały się na mecie z identycznym czasem 10,96.
Piąta była Ewa Swoboda, 11,00. Do rywalek okupujących trzecią lokatę straciła cztery setne, a był to już jej drugi start tego dnia, bo wcześniej pobiegła w sztafecie mieszanej 4 × 100 metrów.
W sprincie liczy się nie tylko czas, ale i to, jak wygląda zapisany. Przy prędkości rzędu dziesięciu metrów na sekundę jedna setna to około dziesięciu centymetrów dystansu, czyli ułamek jednego kroku. Ta sama setna przesuwa jednak 10,99 na 11,00 i przenosi wynik do innej dziesiątki tabeli, gdzie czyta się go zupełnie inaczej. Rekord mityngu wynosi 10,66. Jefferson-Wooden wyrównała go rok wcześniej w Chorzowie i tegoroczne 10,78 było od tamtej wartości wolniejsze o dwanaście setnych.
Zdjęcie dzięki uprzejmości MR / faleinspiracji.pl / CC BY 4.0.
Trzy szóstki w tyczce. Za każdym razem w Polsce
Konkursy z udziałem Armanda Duplantisa rządzą się osobną logiką. Pytanie o zwycięzcę odpada zwykle po kilku wysokościach, a napięcie przenosi się na moment, w którym Szwed zamawia poprzeczkę już bez rywali w sektorze.
W Chorzowie skoczył 6,20 m w konkursie spoza punktowanego programu Diamentowej Ligi. Droga do zwycięstwa nie była gładka, bo na 5,65, 5,90 i 6,10 potrzebował po dwie próby. Wysokość 6,20 pokonał za pierwszym razem. Potem poprosił o 6,32, czyli centymetr powyżej własnego rekordu świata ustanowionego w marcu w Uppsali, oddał jedną próbę i zakończył start.
Rekordu świata więc nie było. Konkurs i tak wszedł do statystyk, bo poprzeczkę na 6,00 m pokonali jeszcze Emmanouil Karalis oraz Sondre Guttormsen, którzy podzielili drugą lokatę. Grek atakował jeszcze 6,20, ale poprzeczka spadła.
Organizatorzy wyliczyli, że trzech różnych zawodników pokonało w jednych zawodach co najmniej sześć metrów dopiero trzeci raz w dziejach lekkoatletyki, przy czym pierwszy taki konkurs odbył się w Chorzowie w 2024 roku, a drugi w marcu 2026 na halowych mistrzostwach świata w Toruniu, gdzie Duplantis skoczył 6,25, Karalis 6,05, a Kurtis Marschall 6,00. Wszystkie trzy w Polsce.
Dla chorzowskiej publiczności tyczka ma dodatkowe znaczenie. To tutaj w 2024 roku Duplantis ustanowił rekord świata wynikiem 6,26 m, dziesiąty z piętnastu, które ma dziś na koncie. Po tegorocznym konkursie Szwed odebrał pierścień MVP mityngu, przyznawany za wynik o najwyższym przeliczeniu punktowym według tabel World Athletics. Rok wcześniej trofeum trafiło do Warholma.
Zdjęcie dzięki uprzejmości MR / faleinspiracji.pl / CC BY 4.0.
Ingebrigtsen wrócił, wygrał Strand
Męskie 1500 metrów sprzedawano przede wszystkim jako powrót Jakoba Ingebrigtsena. Kontuzja trzymała go poza Diamentową Ligą od września 2024 roku i Chorzów był jego pierwszym startem w cyklu od tamtej pory.
Wygrał Ethan Strand, który zaatakował z dalszej pozycji i finiszował w 3:30,77. Drugi był Phanuel Koech (3:31,14), rekordzista świata do lat 20, trzeci mistrz olimpijski Cole Hocker (3:31,16). Ingebrigtsen był czwarty. Do zwycięstwa zabrakło mu 0,42 sekundy, do podium trzech setnych, a jego czas wyniósł 3:31,19.
Najmocniejszy polski ślad zostawił w tym biegu Filip Ostrowski. Dwunaste miejsce, rekord życiowy 3:33,09, a według organizatorów czwarty rezultat w historii krajowych tabel. Patryk Sieradzki nie ukończył biegu.
Mityng tej klasy zmienia skalę oceny występu. Poniżej 3:33 pobiegło w Chorzowie jedenastu zawodników, a Ostrowski minął metę dziewięć setnych powyżej tej granicy.
Godana, Battocletti, Sarr i Mahuczich
Na 110 metrów przez płotki wygrał rekordzista świata Ja’Kobe Tharp. Amerykanin uzyskał 13,05 przy wietrze -0,7 m/s, odbudowując się po Lozannie, gdzie strącił płotek i dobiegł ósmy. Drugi był Trey Cunningham (13,08), trzeci Jamal Britt (13,09), zwycięzca poprzedniego mityngu. Jakub Szymański, halowy mistrz świata z Torunia, zajął szóste miejsce z czasem 13,34.
W biegu na 3000 metrów z przeszkodami dwudziestoletni Gemechu Godana zaskoczył Soufiane’a El Bakkaliego. Mistrz Afryki uzyskał 8:02,74, co było jednocześnie jego rekordem życiowym i rekordem mityngu, a dwukrotny mistrz świata oraz mistrz olimpijski poniósł na tym dystansie pierwszą w tym sezonie porażkę w Diamentowej Lidze. El Bakkali finiszował w 8:04,61. Maciej Megier zajął szesnaste miejsce.
W kobiecym biegu na 5000 metrów zwyciężyła Nadia Battocletti, tydzień po zdobyciu dwóch tytułów mistrzyni Europy w Birmingham. Włoszka uzyskała 14:54,09 i odniosła pierwsze zwycięstwo w Diamentowej Lidze. Drugą Freweyni Hailu dzieliło od niej 0,53 sekundy. Elżbieta Glinka ukończyła bieg na dwudziestej pozycji.
Trójskok kobiet przyniósł rekord Senegalu. Saly Sarr skoczyła 15,08 m i jako pierwsza reprezentantka tego kraju przekroczyła granicę piętnastu metrów. Poprzedni rekord narodowy przetrwał 22 lata. Drugi najlepszy skok Sarr miał dokładnie 15,00 m, więc trudno mówić o przypadkowym trafieniu. Brązowa medalistka halowych mistrzostw świata wygrała przy okazji swój pierwszy konkurs Diamentowej Ligi, przed mistrzynią świata Leyanis Pérez Hernández (14,91 m).
W skoku wzwyż kobiet najwyżej sięgnęła Jarosława Mahuczich, która przy 2,00 m wyrównała ustanowiony przez siebie rekord mityngu. Druga była jej rodaczka Iryna Gieraszczenko (1,98 m), trzecia Eleanor Patterson z takim samym rezultatem. Maria Żodzik zakończyła konkurs na ósmym miejscu z wynikiem 1,93 m i jest to lokata, którą trzeba czytać z przypisem. W lipcu, na mityngu Diamentowej Ligi w Londynie, Polka upadła obok zeskoku przy próbie na 1,99 m i doznała urazu kręgosłupa szyjnego. Dzień przed eliminacjami mistrzostw Europy rozważała wycofanie się z zawodów. Wystartowała, skoczyła 1,95 m i przegrała wyłącznie z Mahuczich, powtarzając srebro sprzed roku z mistrzostw świata w Tokio, jedyny wtedy medal polskiej ekipy.
Poza punktowanym programem: młot, kula i podium Skrzyszowskiej
Niedzielny program otworzyły konkursy rzutu młotem, od którego cały memoriał się zaczął. Rywalizacja ruszyła o czternastej, na dwie godziny przed początkiem transmisji międzynarodowej. W 2026 roku młot nie należał do punktowanej części Diamentowej Ligi, ale obsada nie odbiegała od mistrzowskiej.
To właśnie młot łączy dzisiejszy mityng z jego patronką. Zawody, które w 2009 roku składały się z dwóch konkursów rzutowych na warszawskiej Skrze, obejmują dziś pełne spektrum lekkoatletyki, a pierwotny punkt odniesienia został nienaruszony.
Wśród mężczyzn wygrał Ethan Katzberg wynikiem 82,92 m, przed Merlinem Hummelem (81,25 m) i mistrzem Europy Bencem Halászem (79,44 m). Paweł Fajdek zajął szóste miejsce z rezultatem 76,44 m, uzyskanym dopiero w ostatniej kolejce. Wojciech Nowicki był siódmy i zarazem ostatni (72,92 m). Wśród kobiet najdalej rzuciła Camryn Rogers, 77,09 m, wyprzedzając DeAnnę Price (75,23 m) i Sarę Fantini (71,95 m). Aleksandra Śmiech uzyskała 67,50 m.
Memoriał ma zresztą w tej konkurencji dorobek, którego żaden inny polski mityng nie powtórzy. 28 sierpnia 2016 roku, podczas siódmej edycji na Stadionie Narodowym, Anita Włodarczyk posłała młot na 82,98 m. Ten rekord świata obowiązuje do dziś i w tych dniach kończy dziesięć lat. Rogers uchodzi obecnie za zawodniczkę mającą największe szanse, by się do niego zbliżyć.
W pchnięciu kulą mężczyzn Leonardo Fabbri przekroczył granicę 22 metrów wynikiem 22,08 m. Drugi był Jordan Geist (21,96 m), trzeci Joe Kovacs (21,86 m), a Konrad Bukowiecki zakończył konkurs na dziesiątym miejscu (20,32 m).
Polskie podium tego dnia przyszło z płotków. Pia Skrzyszowska uzyskała 12,64 i po fotofiniszu zajęła trzecie miejsce, za Alayshą Johnson (12,52) i Megan Simmonds (12,62). Wicemistrzyni Europy przyjechała do Chorzowa dwa dni po starcie w Lozannie i całą sobotę spędziła w podróży.
Dzień zamknęła sztafeta mieszana 4 × 100 metrów, organizowana wspólnie z Polskim Związkiem Lekkiej Atletyki po to, żeby dać krajowym sprinterom szansę na kwalifikację do Pekinu. Zmiana między Dominikiem Kopciem a Ewą Swobodą się nie udała i polska ekipa nie dobiegła do mety.
Dzień wcześniej: lekkoatletyka na katowickim Rynku
Memoriał zaczął się w sobotę 22 sierpnia poza stadionem. Na Rynku w Katowicach, w tej samej dzielnicy, w której stoi Muzeum Śląskie, zbudowano tymczasową arenę i rozegrano trzy konkursy. Formuła nie była nowa. Miejską odsłonę wprowadzono rok wcześniej i tegoroczna sobota potwierdziła, że przenoszenie skoczni oraz koła do pchnięcia kulą na miejski bruk daje obraz, jakiego stadion nie zapewni.
Dwa z tych konkursów liczyły się do punktacji Diamentowej Ligi. Skok wzwyż wygrał Gianmarco Tamberi, pokonując 2,31 m; drugi Romaine Beckford zatrzymał się na 2,29 m. Trzecie miejsce ex aequo zajęli Mateusz Kołodziejski i JuVaughn Harrison, obaj po 2,26 m. Siódmy był Mutaz Essa Barshim (2,23 m).
W skoku w dal padły dwa identyczne rezultaty. Alyssa Jones i Agate de Sousa wylądowały na 6,98 m, wyrównując rekord mityngu. Portugalka osiągnęła tę odległość już w drugiej kolejce, Amerykanka dopiero w ostatniej, szóstej próbie, więc o zwycięstwie zdecydował drugi najlepszy rezultat każdej z nich: 6,85 m Jones wobec 6,81 m de Sousy. Trzecia była Monae’ Nichols (6,95 m), siódma mistrzyni olimpijska Malaika Mihambo (6,60 m), a Adrianna Sułek-Schubert zakończyła konkurs na dziesiątej pozycji z wynikiem 5,92 m.
Pchnięcie kulą kobiet rozegrano poza punktowanym programem. Chase Jackson posłała kulę na 20,92 m, poprawiając rekord mityngu i własny rezultat sezonu. Druga Jessica Schilder uzyskała 20,20 m i pozostaje w tym roku jedyną zawodniczką z dalszym rezultatem niż sobotnia zwyciężczyni.
Wyjście na Rynek miało znaczenie praktyczne. Widz nie potrzebował biletu ani wcześniejszego planu, żeby znaleźć się kilka metrów od mistrzów olimpijskich, a wyniki nie odstawały od tego, co następnego dnia pokazano na stadionie. Organizatorzy zapowiedzieli już, że w 2027 roku uliczna część wróci.
Wyniki Memoriału 2026 w pigułce
Konkurencje punktowane w Diamentowej Lidze
| Konkurencja | Zwycięzca | Wynik | Znaczenie |
|---|---|---|---|
| 100 m mężczyzn | Oblique Seville | 9,83 | rekord mityngu |
| 400 m mężczyzn | Collen Kebinatshipi | 43,59 | rekord mityngu |
| 1500 m mężczyzn | Ethan Strand | 3:30,77 | wygrana przed Koechem, Hockerem i Ingebrigtsenem |
| 110 m ppł mężczyzn | Ja’Kobe Tharp | 13,05 | wygrana rekordzisty świata |
| 400 m ppł mężczyzn | Alison dos Santos | 46,43 | najlepszy wynik sezonu na świecie |
| 3000 m z przeszkodami | Gemechu Godana | 8:02,74 | rekord życiowy i rekord mityngu |
| skok wzwyż mężczyzn | Gianmarco Tamberi | 2,31 | konkurs na Rynku w Katowicach |
| rzut dyskiem mężczyzn | Mykolas Alekna | 72,58 | rekord Diamentowej Ligi |
| 100 m kobiet | Melissa Jefferson-Wooden | 10,78 | wyrównany najlepszy wynik sezonu zawodniczki |
| 400 m kobiet | Marileidy Paulino | 48,87 | szósty bieg poniżej 49 s w sezonie |
| 1500 m kobiet | Tsige Duguma | 3:55,06 | najlepszy wynik sezonu na świecie |
| 5000 m kobiet | Nadia Battocletti | 14:54,09 | pierwsze zwycięstwo w Diamentowej Lidze |
| skok wzwyż kobiet | Jarosława Mahuczich | 2,00 | wyrównany rekord mityngu |
| skok w dal kobiet | Alyssa Jones | 6,98 | wyrównany rekord mityngu, Katowice |
| trójskok kobiet | Saly Sarr | 15,08 | rekord Senegalu |
Wybrane konkurencje spoza punktowanego programu
| Konkurencja | Zwycięzca | Wynik |
|---|---|---|
| skok o tyczce mężczyzn | Armand Duplantis | 6,20 |
| rzut młotem mężczyzn | Ethan Katzberg | 82,92 |
| rzut młotem kobiet | Camryn Rogers | 77,09 |
| pchnięcie kulą mężczyzn | Leonardo Fabbri | 22,08 |
| pchnięcie kulą kobiet | Chase Jackson | 20,92 |
| 100 m ppł kobiet | Alaysha Johnson | 12,52 |
Polacy w Chorzowie i Katowicach
| Zawodnik | Konkurencja | Wynik | Miejsce |
|---|---|---|---|
| Pia Skrzyszowska | 100 m ppł | 12,64 | 3 |
| Mateusz Kołodziejski | skok wzwyż | 2,26 | 3 |
| Klaudia Kazimierska | 1500 m | 3:55,59 | 4 |
| Natalia Bukowiecka | 400 m | 49,60 | 4 |
| Ewa Swoboda | 100 m | 11,00 | 5 |
| Paweł Fajdek | rzut młotem | 76,44 | 6 |
| Jakub Szymański | 110 m ppł | 13,34 | 6 |
| Wojciech Nowicki | rzut młotem | 72,92 | 7 |
| Maria Żodzik | skok wzwyż | 1,93 | 8 |
| Maksymilian Szwed | 400 m | 45,35 | 9 |
| Konrad Bukowiecki | pchnięcie kulą | 20,32 | 10 |
| Adrianna Sułek-Schubert | skok w dal | 5,92 | 10 |
| Filip Ostrowski | 1500 m | 3:33,09 | 12 |
Zdjęcie dzięki uprzejmości MR / faleinspiracji.pl / CC BY 4.0.
Podsumowanie edycji
Rekordy zapamiętuje się najłatwiej. W statystykach Diamentowej Ligi zostanie 72,58 Alekny, w polskich tabelach 3:55,59 Kazimierskiej, a rekordem memoriału na 100 metrów pozostaje 9,83 Seville’a. Wynik dos Santosa, 46,43, wszedł na szóste miejsce w historii swojej konkurencji.
Więcej mówi zestawienie tych wyników ze sobą. Jeszcze na Stadionie Narodowym mityng działał na innej zasadzie. Przyciągał kilku sprowadzonych z zagranicy gwiazdorów i publiczność, która przychodziła na jedno nazwisko, zwykle na konkurs młota. Tegoroczne popołudnie w Chorzowie wyglądało odwrotnie. Rekordzista świata w tyczce, trzej najlepsi dyskobole globu, dwaj spośród trzech najszybszych płotkarzy w dziejach i finał setki zamknięty czasem 9,99 na ostatniej pozycji zmieściły się w jednym bloku programu.
Organizatorzy naliczyli po zawodach rekord Diamentowej Ligi, dwa najlepsze tegoroczne wyniki na świecie, sześć rekordów memoriału oraz dwa wyrównane, a do tego trzy rekordy narodowe. W punktowym rankingu World Athletics chorzowski mityng zebrał według nich 97 574 punkty, co dało mu pozycję najwyżej wycenionych zawodów sezonu na świecie i najlepszych w dotychczasowej historii Europy.
Data kolejnej edycji jest już znana. Memoriał Kamili Skolimowskiej wróci na Śląsk 14 i 15 sierpnia 2027 roku, ponownie z uliczną częścią wydarzenia. Sprzedaż biletów rusza 1 września, a najkorzystniejsze ceny dostaną najpierw subskrybenci newslettera organizatora.
Literatura i źródła
- Alekna throws Diamond League record, Dos Santos and Jefferson-Wooden win key clashes in Silesia — World Athletics — oficjalna relacja federacji z zawodów
- Silesia Kamila Skolimowska Memorial 2026, Results — World Athletics — oficjalna baza wyników tegorocznego mityngu
- Jefferson-Wooden and Alfred in 100m clash, Ingebrigtsen returns in Silesia — World Athletics — oficjalna zapowiedź zawodów z listami startowymi
- Silesia Kamila Skolimowska Memorial 2025, Results — World Athletics — oficjalne wyniki poprzedniej edycji, podstawa porównań rekordów mityngu
- Rai Benjamin, Profile — World Athletics — oficjalny profil zawodnika z rekordami życiowymi
- Historyczny bieg Kazimierskiej! Popołudnie rekordów na Śląsku — Memoriał Kamili Skolimowskiej — oficjalna relacja organizatora po zawodach
- History of the Memorial — Memoriał Kamili Skolimowskiej — oficjalny rys historyczny imprezy
- Kamila Skolimowska Biography — Memoriał Kamili Skolimowskiej — oficjalna biografia patronki zawodów
- Fundacja Kamili Skolimowskiej — oficjalna strona fundacji organizującej mityng
- Memoriał Kamili Skolimowskiej — Polski Komitet Olimpijski — materiał instytucjonalny o mityngu i złocie z Sydney
- Memoriał Kamili Skolimowskiej — Wikipedia — artykuł encyklopedyczny o historii i lokalizacjach mityngu
- Kamila Skolimowska Memorial — Wikipedia — artykuł encyklopedyczny z opisem pierwszej edycji
- 2024 Kamila Skolimowska Memorial — Wikipedia — artykuł encyklopedyczny z zasadami punktacji Diamentowej Ligi
- Klaudia Kazimierska — Wikipedia — artykuł encyklopedyczny o polskiej rekordzistce
- Halowe Mistrzostwa Świata w Lekkoatletyce 2026 — Wikipedia — artykuł encyklopedyczny o czempionacie w Toruniu
- Alekna leads flood of records in Silesia — Wanda Diamond League — relacja organizatora cyklu z zawodów
- Silesia 2026: Entry lists published — Wanda Diamond League — materiał o obsadzie mityngu i miejscu w kalendarzu
- Here's Every Result From Diamond League Silesia — FloTrack — pełne zestawienie wyników konkurencji punktowanych
- Results, Silesia Diamond League 2026 — Watch Athletics — protokoły konkursów technicznych i program minutowy
- Diamentowa Liga Chorzów 2026. Klaudia Kazimierska pobiła rekord Polski w biegu na 1500 m — Eurosport — relacja z rekordu Polski wraz z wypowiedzią zawodniczki
- Diamentowa Liga w Chorzowie 2026. Młot znów nie słuchał Pawła Fajdka i Wojciecha Nowickiego — Eurosport — relacja z konkursów młota i biegu na 100 m przez płotki
- Pia Skrzyszowska trzecia na Memoriale Kamili Skolimowskiej. Zdecydował fotofinisz — Polsat Sport — relacja z podium płotkarek
- Diamentowa Liga. Memoriał Kamili Skolimowskiej 2026. Relacja na żywo — Interia Sport — relacja minuta po minucie z konkurencji spoza punktacji
- Rekordowa Klaudia Kazimierska. Po raz pierwszy w historii aż dziewięciu sprinterów uporało się z 10 sekundami — Portal i.pl — relacja z międzyczasami biegu na 1500 m
- Kim jest Klaudia Kazimierska, nowa rekordzistka Polski na 1500 metrów w hali — Biegowe.pl — sylwetka zawodniczki z przebiegiem sezonu halowego
- Są listy startowe Memoriału Kamili Skolimowskiej — Biegowe.pl — zapowiedź z obsadą polskich startów
- Diamentowa Liga na Śląsku 2026. Wielkie gwiazdy lekkoatletyki na Stadionie Śląskim — Mój Chorzów — materiał o formule miejskiej i pierścieniu MVP
- Explained: the Diamond League — Team GB — opis zasad punktacji i kalendarza cyklu 2026